Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bayern szybko odrobił straty. Dwa gole Lewandowskiego.

Bayern szybko odrobił straty. Dwa gole Lewandowskiego.

Piłka nożna | 21 kwietnia 2015 22:42 | Paweł Przybyła
Po szalonym dwumeczu, Bayern ograł Porto i awansował do półfinału LM
fot. Oficjalne konto na facebook.com FC Porto
Po szalonym dwumeczu, Bayern ograł Porto i awansował do półfinału LM

To był niesamowity wieczór- skwitował to spotkanie na gorąco po meczu Robert Lewandowski.Bayern po niespełna 22 minutach wyrównał stan dwumeczu, a w 27 minucie prowadził już z Porto jednym golem. Awans zapewnił sobie w zasadzie w pierwszej połowie, aplikując rywalowi pięć goli i nie pozostawiając złudzeń, która drużyna bardziej zasługuje na półfinał Ligi Mistrzów.


Podchodzimy do rewanżu ze stratą dwóch goli, zatem musimy stwarzać sobie sytuacje, a zarazem pilnować, by Porto nie miało swoich- mówił na konferencji prasowej poprzedzającej mecz w Monachium szkoleniowiec gospodarzy, Pep Guardiola. Jak powiedział, tak zrobili piłkarze mistrza Niemiec. Od początku spotkania napierali na bramkę gości, stwarzając sobie raz za razem klarowniejsze sytuacje. Bawarczycy w swoim stylu utrzymywali się przy piłce i doskonale odrobili pracę domową z pierwszego spotkania tego dwumeczu; w Portugalii pozwolili rywalom przejąć inicjatywę i oddali wyzwanie prowadzenia gry, co przyniosło zgubne dla nich rezultaty. Powiedźmy sobie szczerze: Bayern ni jak nie potrafi się przez cały mecz bronić, a jeszcze gorzej gra się im w ofensywie, kiedy przeciwnik nie daje im spokoju w rozgrywaniu akcji, podchodząc wysokim pressingiem. W meczu u siebie, Bawarczycy od początku realizowali nakreślony w szatni plan działania i już po kwadransie było

1-0.
 

Pierwszego gola, po znakomitej zespołowej akcji i dograniu Bernarda zdobył Thiago. Właśnie ta akcja, stanowi definicję tego, co Bayern pokazał w tym meczu. A później było jeszcze lepiej. To było spotkanie z serii tych, w których jednemu zespołowi wychodzi wszystko, a drugi ma problemy z najprostszymi rzeczami. Fakt faktem, że Porto miało pomysł na konstruowanie swoich akcji, ale tym razem dobrze dysponowana linia obrony gospodarzy, skrzętnie rozbijała ich ataki. Na 2-0 trafił Boateng, wykorzystując podanie Badstubera, który przedłużył na głowę swojego partnera ze środka obrony piłkę, zagraną w pole karne po rzucie rożnym. Na prowadzenie w dwumeczu monachijczycy wyszli za sprawą Lewandowskiego. Polak nie mógł nie wykorzystać wybornego podania Müllera i pewnie skierował piłkę do siatki Fabiano.
 

To właśnie ci dwaj piłkarze, stanowili o sile ofensywy Bayernu. Ich współpraca przyniosła jeszcze dwa gole. Pierwszego zdobył Thomas Müller, który zdecydował się na strzał zza pola karnego. Mocno bita przez niego futbolówka otarła się jeszcze o Indiego i myląc zupełnie Fabiano, wpadła do bramki. Na 5-0 trafił „Lewy”, w swoim stylu pakując piłkę w dolny róg bramki.
 

W drugiej połowie na tle dominacji Bayernu, do głosu doszli goście. Efektem tego była spora liczba sytuacji i gol zdobyty w 74 minucie przez Jacksona Martineza, który spotkanie rozpoczął na ławce. Zawodnicy Porto przy rezultacie 5-4 (6-4 w dwumeczu) nadal wierzyli w sukces i za to, należy się im olbrzymi szacunek. Komentator niemieckiej stacji ZDF po golu Martineza powiedział nawet, że w tym spotkaniu będą jeszcze emocje i były, jednak Bawarczycy do końca spotkania kontrolowali przebieg wydarzeń i dowieźli prowadzenie do końca. W końcówce czerwoną kartką za faul na Lewandowskim ukarany został jeszcze Macrano, a po rzucie wolnym podyktowanym za ten faul, wynik spotkania pięknym strzałem nad murem ustalił Xabi Alonso.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)