Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Porażka futbolu w Bełchatowie

Porażka futbolu w Bełchatowie

Piłka nożna | 25 kwietnia 2015 20:22 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

Dno! Tak w skrócie można określić to co piłkarze Jagiellonii Białystok i miejscowego GKS zaprezentowali w sobotni wieczór w Bełchatowie. Bezbramkowy remis jest wynikiem normalnym dla Ekstraklasy i piłki nożnej w ogóle, ale gra na poziomie klasy okręgowej to już gruba przesada!

 

Jeśli którakolwiek z drużyn wiedziała przed tym spotkaniem co oznaczają określenia ,,dokładność'' i ,,atak pozycyjny'' to na pewno zapomniały o tym jeszcze przed wybiegnięciem na rozgrzewkę na stadion przy ulicy Sportowej. Od samego początku obie drużyny ustawiły wysoki pressing, ale cóż z tego skoro po przejęciu nie potrafiły zrobić z piłką nic konstruktywnego? Oczywiście jeszcze na początku spotkania te akcje miały jakąkolwiek płynność, a i sami zawodnicy nie pozbawieni jeszcze sił podłączali się czynnie pod akcje ofensywne. Wciąż brakowało jednak dokładności i nie sposób było odrzucić wrażenie, że oglądamy zwykła podwórkową kopaninę. Najbliżej zdobycia bramki był Sebastian Madera, który po dośrodkowaniu Tymińskiego uderzył piłkę głową, a ta odbiła się od poprzeczki. Pochwalić należy takie postaci jak Mackiewicz, Mak i Małkowski. Ze strony gospodarzy bardzo aktywny był jeszcze Olszar, ale momentami brakowało mu wsparcia kolegów z środka pola.

 

Jeśli pierwsza połowa była leniwa, to jak nazwać drugą część tego spotkania? Oba zespoły wyszły z przerwy totalnie wypalone. Co prawda Jagiellonia wyszła na samym początku ze świetną akcją, którą golem powinien zakończyć Sawicki, ale po tej sytuacji przyjezdni byli groźni tylko przy stałych fragmentach gry z wyłączeniem sytuacji ,,sam na sam'' Tuszyńskiego za samej końcówki. Bełchatowianie bardzo długo rozgrywali piłkę, momentami zbyt monotonnie, a wobec słabo dysponowanego Drągowskiego najlepszym rozwiązaniem byłyby przecież strzały z dystansu, z którymi kompletnie sobie nie radził. Na ten fakt piłkarze Zuba nie zwracali uwagi. Woleli konsekwentnie posyłać piłkę na skrzydła, z których dośrodkowania lądowały prosto na głowach defensorów Jagiellonii. Remis bezbarwny. Mecz bezbarwny. Piłkarze bezbarwni. Takie mecze uwłaczają reputacji naszej Ekstraklasy, a kibicom którzy pofatygowali się na to spotkanie na stadion z czystym sumieniem zwróciłbym pieniądze za bilety. To nie był mecz piłkarski.


GKS Bełchatów – Jagiellonia 0:0


Najlepszy piłkarz według SPORT4FANS: Dariusz Trela

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)