Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Finowie dali zwycięstwo w Poznaniu

Finowie dali zwycięstwo w Poznaniu

Piłka nożna | 25 kwietnia 2015 22:23 | Adrian Szymczak

fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu 29. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań wygrał z zespołem Śląska Wrocław 2:0. Podopieczni Macieja Skorży bardzo chcieli wygrać to spotkanie i odrobić kolejne punkty do zespołu Legii Warszawa. Musieli sobie jednak radzić bez Darko Jevticia i Zaura Sadaeva, którzy pauzowali za kartki. . Po drugiej stronie barykady stał zespół Śląska Wrocław, którego morale znacząco wzrosło po solidnej wygranej 3-0 z Lechią Gdańsk i piłkarze Tadeusza Pawłowskiego chcieli pokazać, że tamta nie była przypadkowa.

 

Już w drugiej minucie spotkania po błędzie Karola Linettego, groźny strzał na bramkę oddał Robert Pich, ale Maciej Gostomski zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Kolejne minuty to bardzo szarpana gra z jednej i z drugiej strony. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji bramkowej. W 15 minucie zakotłowało się pod bramką Mariusza Pawełka i to z jego winy. Bramkarz Śląska złapał dośrodkowanie Gergo Lovrencsicsa i chciał szybko rzucić do Krzysztofa Ostrowskiego, lecz piłka wyślizgnęła mu się z ręki. Na jego szczęście zawodnicy Kolejorza nie zorientowali się w całej sytuacji i obrońcy wrocławskiego zespołu wybili piłkę poza pole karne.

 

Kolejne minuty były bezbarwne i mało ciekawych rzeczy działo się na boisku. Piłkarze Śląska Wrocław byli bardzo niedokładni w swoich poczynaniach i większość podań lądowała na aucie albo w rękach Macieja Gostomskiego. Z kolei poznańskiej Lokomotywie brakowało pary i pomysłu na grę. Niewidoczni byli Kownacki, Hamalainen, Linetty. Praktycznie każda akcja zespołu Macieja Skorży była rozgrywana przez Marcina Kamińskiego i Paulusa Arajuuriego, co przynosiło znikomy efekt. Całe szczęście, że sędzia Marcin Borski przedłużył pierwszą połowę tylko o dwie minuty, bo poziom był zdecydowanie poniżej krytyki. Po pierwszej połowie Lech-Śląsk 0:0.

 

Druga część spotkania rozpoczęła się na dobre, ale w 52 minucie sędzia Borski musiał przerwać zawody, ponieważ kibice Śląska Wrocław wrzucili na boisko kilkanaście rac, które zakłóciły przebieg spotkania i za które  z pewością posypią się wysokie kary.

 

Po przymusowej przerwie Lokomotywa z Poznania jednak zaskoczyła i w 56 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Barrego Douglasa, Kasper Hamalainen wpakował piłkę do bramki. Ta bramka zdecydowanie ożywiła piłkarzy Macieja Skorży, bo cztery minuty później oko w oko z Pawełkiem stanął Gergo Lovrencsics, ale zwycięsko z tego pojedynku wyszedł bramkarz Śląska broniąc strzał nogami. Wrocławianie zdecydowanie oddali inicjatywę i to Kolejorz dyktował warunki gry przez kolejnych kilka minut. Los mógł się jednak odwrócić w 69 minucie, ale po strzale z rzutu wolnego Mateusza Machaja piłka odbiła się tylko od poprzeczki i wynik wciąż był na korzyść gospodarzy. Akcja znów się zmieniła i w przeciągu dwóch minut Lech Poznań mógł strzelić dwie bramki: najpierw głową strzelał Hamalainen, ale obronił Pawełek, a chwilę później Dawid Kownacki chciał zaskoczyć bramkarza Śląska, ale znów dobrą interwencją popisał się bramkarz gości. W 80 minucie to słupek uratował przyjezdnych z Wrocławia po strzale aktywnego w tym spotkaniu Szymona Pawłowskiego. W 83 minucie kibice zasiadający przy ulicy Bułgarskiej drugi raz tego wieczoru mogli się cieszyć z bramki swoich ulubieńców. Piłkę z rzutu wolnego z prawej strony mocno wstrzelił Barry Douglas, a lot futbolówki delikatnie zmienił Paulus Arajuuri i piłka wpadła do siatki. W 90 minucie Lech mógł podwyższyć wynik, ale sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował Dawid Kownacki i wynik już się nie zmienił.

 

Lech Poznań w drugiej połowie prezentował się o wiele lepiej i zasłużył na 3 punkty. W drużynie Śląska Wrocław trudno kogokolwiek wyróżnić, bo oprócz rzutu wolnego Mateusza Machaja, zawodnicy gości nie stworzyli sobie żadnej sytuacji.


Lech Poznań - Śląsk Wrocław 2-0

Bramki:
Kasper Hamalainen 56' 1-0
Paulus Arajuuri 83' 2-0

 

Składy:

Lech Poznań: Maciej Gostomski -Tomasz Kędziora-Paulus Arajuuri-Marcin Kamiński-Barry Douglas-Łukasz Trałka-Karol Linetty-Gergo Lovrencsics-Kasper Hamalainen-Szymon Pawłowski-Dawid Kownacki 

 

Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek-Paweł Zieliński-Piotr Celeban-Mariusz Pawelec- Krzysztof Ostrowski-Tomasz Hołota-Krzysztof Danielewicz-Robert Pich-Marco Paixao-Flavio Paixao-Mateusz Machaj

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)