Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Trałka: Czujemy presję stylu

Trałka: Czujemy presję stylu

Piłka nożna | 01 maja 2015 18:28 | Mateusz Decyk

fot. YT

Na tej samej konferencji Maciej Skorża wspominał o mądrości, którą jego piłkarze będą musieli się wykazać, by móc myśleć o zwycięstwie w finale Pucharu Polski. Uwypuklenia tej cechy na murawie spodziewamy się przede wszystkim po kapitanie Kolejorza – Łukasza Trałki, który od przyjścia do Lecha ma tylko jedno w głowie – trofea!


Grałem już na dużych stadionach, przecież mamy wiele nowoczesnych obiektów w Polsce, na których przychodzi nam grać w Ekstraklasie. - powiedział pomocnik Lecha. - Żaden jednak nie może się równać, ze Stadionem Narodowym. To miejsce wyjątkowe gdzie powinny się odbywać najważniejsze mecze piłkarskie w naszym kraju i mam nadzieję, że Puchar Polski każdego roku będzie gościł właśnie w Warszawie. Bardzo cieszę się, że będę mógł na nim zagrać, bo to będzie mój debiut na tym pięknym obiekcie, ale na boisku nie w głowie nam będzie podziwianie widoków. Chcemy wygrać. Przyznam, że z jednej strony myślę sobie tak, że dobrze byłoby wygrać nawet w brzydkim stylu i zabrać ze sobą puchar do Poznania, ale z drugiej to taki mecz, w którym po prostu nie wypada zagrać brzydko. To powinno być widowisko wysokiej jakości. Takie jak mecze rozgrywane na Olympiastadion, czy Wembley. Wszyscy chcielibyśmy chyba takich spotkań u siebie jak to, w którym swego czasu Robert Lewandowski wbił kilka bramek Bayernowi Monachium. Ten stadion podnosi prestiż tych rozgrywek i o to właśnie chodzi!


- Myślę, że spotkanie będzie warte tego, by przyjść na stadion i je oglądać, chociaż tempo sprzedaży biletów pokazało, że nie trzeba nikogo specjalnie zachęcać. Dwie najlepsze drużyny w kraju muszą przyciągać dużą publikę. - kontynuował kapitan Kolejorza. - My postaramy się sprostać tym oczekiwaniom. Myślę, że na samym początku gra może być lekko asekuracyjna, ale potem zacznie się wymiana ciosów i walka o zwycięstwo na całego.


Na konferencji obecny był również Marcin Kamiński, który przez dziennikarzy został zapytany o to którego z napastników Legii obawiałby się bardziej. - Gdybym miał wybierać sobie rywala to bym tego nie robił. Obaj zawodnicy są niezwykle groźni, zresztą Legia jest tak silna w ofensywie, że każdy jej zawodnik to potencjalne zagrożenie, ale my już pokazaliśmy, że potrafimy sobie z tym radzić. Myślę, że ten finał to będzie zupełnie coś innego niż finał Pucharu Polski z Bydgoszczy. Ranga tego meczu wydaje się o wiele wyższa.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)