Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia zdobywa Puchar Polski!

Legia zdobywa Puchar Polski!

Piłka nożna | 02 maja 2015 17:53 | Mateusz Decyk

fot. x-news

Legia Warszawa zdobywcą Pucharu Polski! Piłkarze Lecha będą przez długi czas pluć sobie w brodę. Nie tylko przegrali w meczu o bardzo prestiżowe trofeum, ale muszą się bardzo szybko podnieść po tej porażce, by myśleć o walce o tytuł mistrzowski.

 

Od samego początku warszawska Legia nie wyglądała na drużynę, która będzie w stanie zdominować boiskowe wydarzenia. Ich gra pozbawiona była agresji, zaciętości, a przede wszystkim pomysłu innego niż długa piłka na Kucharczyka. Poznaniacy niepodzielnie panowali w środka pola. W tej strefie fatalnie spisywali się Wojskowi. Od początku było też widać większy ciąg na bramkę w wykonaniu graczy Kolejorza, ale brakowało skuteczności. Ratunkiem okazał się być Tomasz Jodłowiec, który po jednym ze stałych fragmentów gry wpakował piłkę do własnej siatki. Lech wciąż napierał i jego piłkarze mogą winić samych siebie za to, że nie potrafili podwyższyć prowadzenia. Wtedy do głosu doszedł piłkarski klasyk, za sprawą bramki Jodłowca, który tym razem zaatakował bramkę rywala. Od początku bardzo niepewnie wyglądał Gostomski. Można wręcz powiedzieć, że dzieci stojące dzisiaj na bramkach podczas rozgrywek o Puchar Tymbarku były bardziej pewne w swoich poczynaniach. Ta teza potwierdzała nam się aż do końcowego gwizdka.

 

Po przerwie to Legia zaczęła powoli dochodzić do głosu. Ewidentnie podopieczni Skorży byli zmęczeni wysokim tempem jak i pressingiem, który narzucili w pierwszej części. Efektem tego była przewaga piłkarzy Henninga Berga, która przekuła się na drugą bramkę. Kolejną po stałym fragmencie gry. Marek Saganowski zamknął usta krytykom strzelając bramkę decydującą o zwycięstwie Legii w Pucharze Polski. Do końca meczu to właśnie Legia kompletnie dominowała na boisku. Pressing i zaangażowanie gości z Poznania prysnęły niczym bańka mydlana po straconej bramce. Na pewno piłkarze Kolejorza będą pluć sobie w brodę po tym meczu, bowiem jego losy mogli rozstrzygnąć już w pierwszej połowie kiedy to mieli kosmiczną przewagę nad mistrzem Polski. Końcówkę meczu bardziej można porównać do filmów przyrodniczych z komentarzem Krystyny Czubówny niż do filmu akcji Brucem Willisem mrożącego krew w żyłach do końca. Legia nawet w kryzysie, nękana kontuzjami i rzekomymi problemami w szatni jest niezwykle silna i ma psychologiczną przewagę przed ostatnią prostą na drodze do mistrzostwa Polski.

 

Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1 (1:1)


0:1 Jodłowiec (sam.)
1:1 Jodłowiec
2:1 Saganowski

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)