Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Korona największą ofiarą reformy w tym sezonie?

Korona największą ofiarą reformy w tym sezonie?

Piłka nożna | 08 maja 2015 20:09 | Damian Wiśniewski

fot. x-news

W Kielcach zainaugurowano rundę finałową tego sezonu T-Mobile Ekstraklasy i od razu zrobiono to od małej niespodzianki. Korona przegrała pierwszy w tym roku mecz przed własną publicznością, a górą byli piłkarze Ruchu Chorzów.


Ruch od początku wyglądał naprawdę dobrze. Dłużej utrzymywał się przy piłce, starał się oddawać strzały, ale miał problem ze stwarzaniem prawdziwego zagrożenia. Korona osłabiona brakiem Jacka Kiełba i Radka Dejmka oddała pole do rozgrywania piłki gościom, ale jeśli chodzi o kreowanie okazji podbramkowych to szło jej to dużo lepiej.


Zwłaszcza od 28. do 38. minuty gry sporo działo się pod bramką gości. Putnocky najpierw popełniał błędy na przedpolu po dośrodkowaniach w pole karne, a następnie ratował swój zespół kilkoma świetnymi interwencjami. Zaskoczyć go próbowali kolejno Pilipczuk, Malarczyk i Sylwestrzak, ale za każdym razem musieli uznać wyższość goalkeepera Ruchu. Goście odpowiedzieli jednym groźnym strzałem Visnakovsa, ale piłka również nie wpadła do bramki.


Wpadła za to wtedy, gdy za strzelanie wziął się Filip Starzyński. Pomocnik gości najpierw wywalczył rzut wolny, a następnie zamienił go na gola. Bramka do szatni, która tak naprawdę ustawiła dalszy przebieg tego meczu. Po przerwie Ruch mógł ustawić się do gry z kontry i kontrolować przebieg gry. To drugie nie było na pewno tak jednoznaczne, ale dzięki sporemu szczęściu (słupki po strzałach Poilipczuka i Leandro) oraz fantastycznemu golowi Zieńczuka, trzy punkty pojechały do Chorzowa.


Dla Korony, która po 30. kolejce miała siedem punktów przewagi nad strefą spadkową, reforma i idący z nią podział punktów mogą stać się największym utrapieniem tego sezonu. Jeśli w tej kolejce wygrają Bełchatów i Górnik Łęczna, to zapas nad 15. miejscem skurczy się do tylko jednego oczka. Zamiast bezpiecznego miejsca w środku tabeli Koronie szykuje się bardzo trudna walka o utrzymanie.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)