Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Szalony mecz w Gliwicach. Górnik wrócił od stanu 0:2!
Jurij Szatałow po pierwszej połowie nie był w najlpeszym nastroju.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jurij Szatałow po pierwszej połowie nie był w najlpeszym nastroju.

Szalony mecz w Gliwicach. Górnik wrócił od stanu 0:2!

Piłka nożna | 11 maja 2015 20:35 | Hubert Błaszczyk

Prawdziwy mecz ataku obejrzeli kibice w Gliwicach. Obie drużyny oddały 37 strzałów na bramkę, a spotkanie miało przedziwny przebieg. Piast prowadził jeszcze w 47. minucie 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Górnik Łęczna odniósł pierwsze zwycięstwo od 9 marca, kiedy na własnym stadionie pokonał Cracovię.


Nic nie zwiastowało tak fatalnego przebiegu meczu dla Piasta. Co prawda w pierwszej połowie drużyną prowadzącą grę był Górnik Łęczna, ale to gliwiczanie, jako pierwsi strzelili bramkę. Świetnie z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Hanzel, a piłkę głową do bramki skierował Csaba Horvath. Pod drugą bramką groźnie było po akcjach Grzegorza Bonina i Tomasza Nowaka. Ten drugi trzykrotnie groźnie uderzał z dystansu.


Jurij Szatałow w szatni łęcznian spędził zaledwie kilka minut. Pozostałą część przerwy rozmyślał zasępiony siedząc na ławce rezerwowych. Dyskusje zostawił piłkarzom. Po dwóch minutach drugiej połowy trener przyjezdnych mógł być jeszcze bardziej załamany. Świetna dwójkowa akcja Hanzela z Wilczkiem zakończyła się faulem Prusaka na najskuteczniejszym napastniku T-Mobile Ekstraklasy. Jedenastkę pewnie wykorzystał sam poszkodowany.


Od tego momentu rozpoczął się serial błędów i niefrasobliwości gliwickich obrońców. Krycie na radar odbiło się czkawką obrońcom Piasta w 52. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Bożoka bramkę kontaktową zdobył Fiodor Czernych. Gol natchnął piłkarzy Górnika do jeszcze lepszej gry. Po kolejnym błędzie defensywy gospodarzy wyrównujące trafienie zanotował Miroslav Bożok. Słowak dokładnie przymierzył z 18 metrów przy biernej postawie zawodników trenera Latala.


Widząc lepszą grę swoich zawodników, Jurij Szatałow postanowił zagrać o pełną pulę. Ściągnął z boiska Pawła Sasina i wzmocnił formację ofensywną Shpetimem Hasanim. Zawodnik z Kosowa odpłacił się zaufaniem, zdobywając zwycięska bramkę dla Górnika. Duży udział przy golu miał Fiodor Czernych, który inteligentnym zagraniem oszukał obronę Piasta.


Drużyna Piasta przegrała na własne życzenie. Przy stanie 2:0 gliwiczanie powinni spokojnie utrzymywać się przy piłce. Z kolei zawodnicy Radoslava Latala zupełnie oddali inicjatywę Górnikowi. Sami natomiast zachowywali się bardzo nieodpowiedzialnie w obronie. W kluczowych momentach zabrakło doskoku do rywala. Miroslav Bożok przy drugim golu miał mnóstwo czasu, żeby dokładnie przymierzyć. Słowak miał również asystę przy pierwszej bramce, kiedy nie doskoczył do niego Moskwik. Drużynie nie pomógł też szkoleniowiec gospodarzy. Wprowadził na boisko Badię i Wasiljewa, którzy nie wnieśli oczekiwanej jakości i energii.


Piast Gliwice – Górnik Łęczna 2:3 (1:0)
1:0 Horvath 32’
2:0 Wilczek 47’
2:1 Czernych 52’
2:2 Bożok 54’
2:3 Hasani 79’

 

OCENY SPORT4FANS (skala 1-10)


Piast Gliwice: Szmatuła 4 – Moskwik 2, Osyra 3, Hebert 3, Mokwa 2 – Hanzel 6, Horvath 5, Podgórski 3, Murawski 2, Jurado 4, Wilczek 5


Rezerwowi: Badia 3, Wasiljew 3, Kędziora grał zbyt krótko, by go ocenić


Górnik Łęczna: Prusak 5 – Mraz 4, Bielak 5, Szmatiuk 5, Mierzejewski 5 – Nowak 6, Rudik 4, Bożok 8, Bonin 7, Sasin 4, Czernych 8


Rezerwowi: Hasani 7, Nikitović 5, Pruchnik grał zbyt krótko, by go ocenić


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)