Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zieliński odmienił Cracovię. Pasy blisko utrzymania!

Zieliński odmienił Cracovię. Pasy blisko utrzymania!

Piłka nożna | 19 maja 2015 23:15 | Hubert Błaszczyk
Marcin Budziński zdobył trzecią bramkę dla Cracovii.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Marcin Budziński zdobył trzecią bramkę dla Cracovii.

Bilans Jacka Zielińskiego w Cracovii jest imponujący. Pasy w pięciu meczach zdobyły trzynaście punktów i są o krok od utrzymania w T-Mobile Ekstraklasie. Jeśli w następnej kolejce pokonają Koronę Kielce, to na trzy spotkania przed końcem rozgrywek będą mogli świętować utrzymanie.


Wtorkowy mecz nie układał się dobrze dla Cracovii. W pierwszej połowie drużyną przeważającą był Zawisza. Goście nie przeprowadzali frontalnych ataków, ale mieli dwie-trzy okazje, żeby otworzyć wynik spotkania. Bliski tego był Jakub Świerczok, którego przed zdobyciem gola powstrzymało przytomne wyjście z bramki Krzysztofa Pilarza.


Po przerwie Cracovia wyszła odmieniona. Sygnał do ataku dał kolegom Mateusz Cetnarski. Pomocnik, który chorował na sepsę jest od ostatniego weekendu na ustach piłkarskiej Polski. W Łęcznej Cetnarski strzelił dwie bramki, we wtorek również rozgrywał dobre zawody. To jednak nie on strzelił pierwszego gola dla Pasów. Fantastycznym uderzeniem z dwudziestu metrów w 56. metrów popisał się Erik Jendrisek. Grzegorz Sandomierski, który chwilę wcześniej sparował niebezpieczny strzał Cetnarskiego, nie miał żadnych szans.


120 sekund później było już 2:0 dla gospodarzy. Fantastyczna kontra w wykonaniu Pasów została zakończona strzałem Denissa Rakelsa. Dla Łotysza była to 10. bramka w T-Mobile Ekstraklasie. Gdyby przed rokiem, ktoś zobaczył przy nazwisku Rakelsa 10 bramek z pewnością popukałby się w czoło. Napastnik Cracovii był na dużym piłkarskim zakręcie. Na prostą wyszedł niespodziewanie w Krakowie.

Kolejna kontra Cracovii i… 3:0. Bramkę przypieczętowującą wygraną gospodarzy strzelił Marcin Budziński. Pomocnik Pasów wcześniej rozpoczął kontrę, po której padł gol Rakelsa.


W końcówce Zawiszy udało się zdobyć honorowego gola. Zespołową akcję wykończył Jakub Świerczok. Bydgoszczanie w pełni zasłużyli na tę bramkę. W przeciągu całego spotkania nie byli zespołem słabszym. Popełniali jednak błędy, które Cracovia wykorzystywała w stu procentach. Słowo skuteczność w Krakowie będą odmieniali przez wszystkie przypadki. Ta była bowiem wyborna.


Jacek Zieliński dokonał przy Kałuży cudu. Pasy grają nie tylko efektywnie, ale też efektownie. Doświadczony trener odkurzył kilku piłkarzy, którzy odpłacają mu się bramkami. Biorąc pod uwagę ostatnie 5 meczów, Cracovia byłaby liderem T-Mobile Ekstraklasy!


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 




Zobacz również
Korona wciąż się nie obudziła
19-maj-2015



Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)