Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wolfburg po pierwszy tytuł w historii. Koniec ery Kloppa w Dortmundzie

Wolfburg po pierwszy tytuł w historii. Koniec ery Kloppa w Dortmundzie

Piłka nożna | 28 maja 2015 17:50 | Paweł Przybyła
Kto w sobotę opanuje Berlin?
fot. www.bvb.de
Kto w sobotę opanuje Berlin?

W sobotę w Berlinie ostatni wielki mecz w tym sezonie Bundesligi. Wprawdzie rozgrywki niemieckiej ekstraklasy już się zakończyły, ale do rozegrania został jeszcze jeden, arcyważny i szalenie prestiżowy mecz. Przed finałem Ligi Mistrzów, na stadionie olimpijskim w Berlinie, w walce o Puchar Niemiec zmierzą się „wilki” z Wolfsburga i prowadzona ostatni raz przez Kloppa BVB.
 

Rangi tego spotkania nie trzeba żadnemu fanowi niemieckiej piłki przybliżać. Mówiąc o finale PN, nie mówimy o bliźniaczych rozgrywkach w Czechach, czy w Polsce. Do Berlina chcą pojechać wszyscy kibice, zawodnicy i każdy trener z osobna. DFB udało się stworzyć taką atmosferę temu spotkaniu, że niejednokrotnie zdobycie trofeum, ma podobną wagę, a już na pewno prestiż, co mistrzowska patera. W ostatnich latach w Berlinie świętowali głównie kibice z Monachium i Dortmundu, a niektóre spotkania przejdą do historii niemieckiej piłki. Chyba najgłośniej w całej Europie było po meczu z 2012 roku, kiedy po znakomitym meczu Borussii, a przede wszystkim Roberta Lewandowskiego, piłkarze z Zagłębia Ruhry pokonali Bawarczyków 5:2. Obrońca trofeum – czyli Bayern Monachium, odpadł w tym roku w półfinale, przegrywając po dramatycznych rzutach karnych z największym rywalem, Borussią Dortmund.
 

Wolfsburg w całej swojej historii jeszcze nigdy nie triumfował w Pucharze Niemiec. Jedyną, bezpośrednią okazję do zwycięstwa na stadionie Olimpijskim, VFL miał 24 czerwca 1995 roku. Jednak w finale silniejsza okazała się drużyna z Mönchengladbach. W tym roku, kiedy drugi raz w historii „wilki” mają okazję gry w finale, rywalizują znowu z Borussią, ale tym razem tą z Dortmundu.
 

Drużyna, którą zbudował Dieter Hecking, jest zdecydowanie jedną z najsilniejszych drużyn które biegały po stadionie Wolfsburga, w zielono-białych koszulkach, jako gospopdarze. Połączenie doświadczenie i młodości, daje wybuchową mieszankę, która w tym sezonie Bundesligi zajęła drugie miejsce w tabeli. Gdyby nie fantastyczna, pierwsza część sezonu w wykonaniu Bayernu, śmiało można powiedzieć, że do ostatniej kolejki, „wilki” walczyłaby o mistrzostwo. Wyróżniać piłkarzy nie ma sensu, ale o będących w fantastycznej dyspozycji Kevinie De Bruyne, czy Basie Dost’cie, trudno nie wspomnieć. Sobotni mecz, to dla piłkarzy z dolnej Saksonii szansa na jeszcze większe zaznaczenie swojej obecności w Europie. Niewątpliwie, drużyna Wolfsburga na dzień dzisiejszy aspiruje do absolutnej, europejskiej elity. Klub funkcjonuje znakomicie, ma wielki potencjał w kibicach, bogatych udziałowców i świetnego trenera, który do dyspozycji ma znakomitych piłkarzy.
 

Finał w Berlinie, będzie ostatnim meczem, w którym w charakterze trenera Borussii wystąpi Jürgen Klopp. Będzie to koniec pewnej ery w klubie z Dortmundu; czasu, w którym klub święcił największe sukcesy w historii. Ostatni sezon w porównaniu do ostatnich lat Borussii Kloppa, był bardzo słaby. Po katastrofalnej pierwszej części sezonu, w Dortmundzie bardziej pachniało drugą Bundesligą, niż Ligą Mistrzów. Niemiecki trener zdołał jednak odbudować zespół w zimowej przerwie i ostatecznie, BVB sezon zakończyła na 7 miejscu.


Kto zwycięży w 72 finale Pucharu Niemiec? Tego dowiemy się dopiero w sobotni wieczór. Zagwarantować można jedno: wielkie emocje i doskonały futbol.
 

Paweł Przybyła

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)