Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Jagiellonia w europejskich pucharach!

Jagiellonia w europejskich pucharach!

Piłka nożna | 31 maja 2015 18:00 | Mateusz Decyk

fot. x-news

Jagiellonia Białystok w europejskich pucharach! Drużyna Michała Probierza zwycięstwem z Górnikiem Zabrze zapewniła sobie udział w eliminacjach do Ligi Europy z najniższego dostępnego pułapu. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale czy mistrzostwo nie odjechało już za daleko?

 

Początek tego spotkania nie należał do najlepszych w wykonaniu Jagiellonii. Goście stosowali o wiele agresywniejszy pressing i lepiej się ustawiali. U gospodarzy szwankowała współpraca pomiędzy dwoma formacjami obronnymi, gdyż Romanczuk i Grzyb zostawiali zbyt dużo miejsca pomocnikom Górnika, którzy wchodzili w wolną przestrzeń przez stoperami Jagi. Stąd wzięła się początkowa przewaga i okazje zabrzan. Jak zwykle na wysokości zadania stawał Drągowski broniąc groźne strzały przeciwnika. Wydawało się, że gol przyjezdnych jest nieunikniony, ale wtedy Jagiellonia wyprowadziła swój firmowy kontratak. Po wyrzucie Drągowskiego, skrzydłem popędził Mackiewicz, doganiany przez obrońcę dośrodkował przy linii końcowej, a piłkę do własnej bramki wpakował Erik Grendel, który kilka chwil wcześniej był o krok od pokonania Drągowskiego. Okazało się, że Słowak rozpoczął najciekawsze cztery minuty w tej rundzie Ekstraklasy. Za chwilę wynik podwyższył Tuszyński, a dwie minuty później gola kontaktowego podarował rywalom Pazdan. Szybkie bramki rozbudziły apetyty kibiców, ale i samych piłkarzy, którzy grali coraz odważniej. W natarciu aż do gwizdka kończącego pierwszą połowie byli piłkarze Górnika, bo gracze Jagiellonii dobrze wiedzieli, że najgroźniejsi będą wyprowadzając zabójcze kontry.

 

W drugiej połowie utrzymał nam się obraz gry z pierwszej części, przy czym Jagiellończycy byli o wiele bardziej zdyscyplinowani w obronie. Goście nie mieli zbyt wielu klarownych sytuacji na strzelenie bramki, a jeśli takie się pojawiały, to zagrożenie szybko oddalał Bartłomiej Drągowski. Na największe emocje przyszło nam czekać do samej końcówki, w której niczym na pas startowy w Modlinie, w pole karne Górnika wleciał Taras Romanczuk umieszczając piłkę w siatce. Wydawało się, że tym samym był piłkarz Legionovii zapewnił białostoczanom europejskie puchary, ale jak się okazało to jeszcze nie był koniec emocji. W ostatnich minutach podopieczni Roberta Warzychy przeprowadzili wręcz huraganowy atak. Najpierw wyrównał Skrzypczak, potem o włos od strzelenia bramki byli Przybylski i Iwan. Jagiellonię uratowały dwa najpewniejsze elementy defensywne w tym sezonie – Drągowski i poprzeczka. Szansę na podwyższenie wyniku miał też Nika Dzalamidze, ale przekombinował w dogodnej sytuacji. Górnik na dobre traci szansę gry w europejskich pucharach, za to Jagiellonia może już świętować. Szanse na mistrzostwo są już tylko matematyczne, ale białostoccy piłkarze zapowiadają, że dopóki istnieją będą liczyć na potknięcia rywali i grać o pełną pulę.

 

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 3:2

1:0 Grendel (sam.)

2:0 Tuszyński

2:1 Pazdan (sam.) 

3:1 Romanczuk

3:2 Skrzypczak

 

Oceny SPORT4FANS: 

 

Jagiellonia Białystok: Drągowski (9) – Modelski (7) Madera (6) Pazdan (6) Straus (6) – Grzyb (7) Romanczuk (8) – Dzalamidze (7) Gajos (6) Mackiewicz (8) – Tuszyński (8).
Rezerwowi: Frankowski (6) Pawłowski, Tarasovs obaj zbyt krótko na boisku).

 

Górnik Zabrze: Kasprzik (4) – Danch (4) Szeweluchin (4) Magiera (4)– Gergel (5), Sobolewski (6) Grendel (4) Kosznik (5) – Jež (7), Madej (7) – Skrzypczak (7).
Rezerwowi: Przybylski (6) Iwan, Piasecki (obaj zbyt krótko na boisku).

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)