Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lech Poznań pokonał swój koszmar

Lech Poznań pokonał swój koszmar

Piłka nożna | 31 maja 2015 19:21 | Adrian Szymczak

fot. x-news / T-Mobile Ekstraklasa

 Drużyna Lecha Poznań nie przepada za spotkaniami z Pogonią Szczecin. Odkąd Portowcy grają w Ekstraklasie odbyło się siedem spotkań. Jedna i druga drużyna wygrała tylko raz, a aż pięciokrotnie padł remis.


Od pierwszych minut dało się zauważyć, że podopieczni Macieja Skorży chcą mocno wejść w spotkanie i strzelić bramkę na samym początku. Już w drugiej minucie spotkania pierwszy groźny strzał na bramkę Dawida Kudły oddał Tamas Kadar, ale uderzenie obrońcy Lecha przeleciało obok słupka. Pięć minut później gospodarze zmarnowali doskonałą sytuację. Głupie zabawy w polu karnym Dawida Kudły i Wojciecha Golli skończyły się tym, że piłkę przejął Kasper Hamalainen. Fin wbiegł w pole karne i podał na jedenasty metr do niepilnowanego Zaura Sadaeva, ale napastnik Lecha źle trafił w futbolówkę i zaprzepaścił szansę na gola. Czeczen od początku bardzo chciał się pokazać, dużo walczył i miał kilka odbiorów, ale wykończenie akcji pozostawiało wiele do życzenia. Z kolei piłkarze Pogoni Szczecin nie potrafili odpowiedzieć składną akcją, bo wszystkie ich zapędy kończyły się dwadzieścia metrów przed bramką Lecha.


Pierwszą swoją szansę na bramkę Portowcy mieli w 30 minucie spotkania. Rzut wolny z 25 metrów wykonywał Ricardo Nunes, ale świetną interwencją popisał się Maciej Gostomski. Kilka minut później, były zawodnik Lecha Poznań - Rafał Murawski otrzymał sytuacyjną piłkę na 11 metrze, ale jego strzał z woleja przeleciał nad poprzeczką bramki gospodarzy. Mimo tych dwóch dobrych sytuacji Portowcy cały czas bronili się przed atakami Kolejorza. Zawodnicy Lecha kreowali sobie coraz lepsze sytuacje, ale nie potrafili postawić kropki nad "i".


Kiedy wszyscy czekali już na końcowy gwizdek sędziego Mariusza Złotka, w doliczonym czasie pierwszej połowy padła bramka dla gospodarzy! Szymon Pawłowski przedryblował obrońców Pogoni w polu karnym, wyłożył piłkę do Karola Linettego na 15 metr, a pomocnik Kolejorza wpakował piłkę do siatki. Po tym golu sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania i gospodarze schodzili do szatni w wyśmienitych nastrojach.


Druga połowa również przebiegała pod dyktando gospodarzy. Portowcy nie potrafili skonstruować składnej akcji, chociaż w pierwszych minutach wyszli o wiele wyżej i agresywniej. Minęło kilka minut i wszystko wróciło do normy - to Kolejorz prowadził grę. Na początku gospodarze mieli kilka szans na podwyższenie prowadzenia. Swoje szanse marnowali Sadaev, Pawłowski, Hamalainen. Wynik mógł być o wiele wyższy gdyby Lech Poznań był bardziej skuteczny w ostatniej fazie budowania akcji. Bardzo duża ilość ostatnich podań było albo za lekkich albo wprost pod nogi przeciwnika. Niemniej jednak trzeba przyznać, że drugą połowa w wykonaniu Kolejorza była zdecydowanie gorsza. Kolejny raz potwierdziła się teza, że Lech Poznań nie umie zagrać dwóch równych połów. Z drugiej strony barykady byli podopieczni Czesława Michniewicza, którzy ograniczali się do wybijania piłki byle dalej od własnej bramki. Dopiero w 76 minucie bardzo groźny strzał zza pola karnego oddał Łukasz Zwoliński, ale odpowiednią czujność zachował Maciej Gostomski. Im bliżej było końca spotkania, tym spotkanie było bardziej wyrównane, a gra toczyła się w środku pola. Mimo walki na boisku i chęci obu drużyn wynik nie uległ zmianie i Lech Poznań pokonał Pogoń Szczecin 1:0.


W dzisiejszym meczu oglądaliśmy ofensywnego Lecha tylko przez 45 minut. Gdyby o mistrzostwie decydowała tylko jedna połowa Lech miałby mistrzostwo w kieszeni. Goście ze Szczecina może i chcieli dzisiaj powalczyć chociaż o punkt, ale prawda jest taka, że żaden z zawodników nie pokazał nic godnego uwagi. Walka o tytuł mistrza trwa w najlepsze. Legia wygrała - wygrał i Lech. Różnica między tymi drużynami nadal wynosi tylko jeden punkt, a do końca zostały już tylko dwie kolejki.

Z Poznania
Adrian Szymczak
TWITTER: @SzymczakAdrian


Lech Poznań - Pogoń Szczecin 1:0

Bramki:
45'+1' Karol Linetty


Składy:

Lech Poznań: Maciej Gostomski - Tomasz Kędziora - Paulus Arajuuri - Marcin Kamiński - Tamas Kadar - Karol Linetty - Łukasz Trałka - Dawid Kownacki - Kasper Hamalainen - Szymon Pawłowski - Zaur Sadaev


Pogoń Szczecin:

Dawid Kudła - Adam Frączczak - Wojciech Golla - Sebastian Murawski - Ricardo Nunes - Rafał Murawski - Mateusz Matras - Karol Danielak - Michał Walski - Takafumi Akakahoshi - Łukasz Zwoliński

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)