Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna U-20 Blog #3: Mjanmie zabrakło prądu, faworytom jaj.

U-20 Blog #3: Mjanmie zabrakło prądu, faworytom jaj.

Piłka nożna | 02 czerwca 2015 21:23 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook FIFA

Gdyby Mistrzostwa Świata do lat dwudziestu miały wysoką rangę w mniemaniu piłkarskiego świata , to Argentyńscy fani mogliby powoli szykować miski na łzy, podobne do tych, których używali podczas turnieju w Korei i Japonii. Syn Diego Simeone wraz ze spółką kompromituje Albiceleste na arenie międzynarodowej, a symptomów poprawy jak nie było, tak nie ma.

 

I miałem rację nie wymieniając Argentyńczyków w gronie głównych faworytów do wygrania turnieju w Nowej Zelandii. W sumie to podałem jednego faworyta. Sprytne, bo prawdopodobieństwo, że Niemcy coś zepsują było bardzo niskie, a drużyny z Ameryki Południowej zawsze lubią coś odwinąć i to zwykle w negatywnym tego słowa znaczeniu. Kolejną kompromitacją, po remisie z Panamą okazała się potyczka z Ghaną, w której faworyci pogrążyli się w najgorszy z możliwych sposobów. Na jaw wyszła ich nieumiejętność gry w obronie, wyglądającej jak szwajcarski ser. Zawiódł też bramkarz, który powinien zatrzymać przynajmniej dwa pierwsze strzały dające bramki Ghańczykom. Dodajmy do tego bezsensownie sprokurowany rzut karny, dopełniający obraz rozpaczy, którego nie uratowały bramki zdobyte w beznadziejnej pogoni za wynikiem. W połowie spotkania już miałem zaczynać pochwały w kierunku bramkarza z Afryki, ale później zobaczyłem jak fatalnie zachował się przy bramce Simeone. Wynik końcowy – 3:2 dla Ghany! This is time for Africa! Waka-waka i te sprawy…

 

Może ten Honduranin nie był, aż tak tragiczny jak to opisywałem? Oceńcie sami. Na pewno będziemy musieli przeprowadzić plebiscyt na najsłabszego golkipera turnieju.

 

 

Już w dwóch notkach chwaliłem Mjanmę… to jest Birmę… jak kto woli! Przez pierwszą połowę radzili sobie całkiem dobrze, ale później chyba odcięło im prąd. Tak po ludzku. Na tyle ile się dało walczyli z Ukraińcami jak równy z równym, ale w drugiej połowie nasi wschodni sąsiedzi spenetrowali Birmańskie pole karne w stylu tak przebojowym, że nie powstydziłyby się go nawet ,,Zielone Ludziki''. Kryzys (nie krymski, a kondycyjny) przyszedł w okolicach 50. minuty, kiedy to zaczęło się rozstrzelanie. Od tego momentu mecz wyglądał jak trening seniorów z trampkarzami i to pod każdym względem. Ekipa z Azji po ostatnim meczu z gospodarzami turnieju wróci do domu, ale właśnie w nim może udowodnić, że birmańska piłka to nie taka znowu amatorka, a cały turniej jest wypadkiem przy pracy. 

 

Emocji nie brakowało w meczu Austrii z Panamą, która udowodniła, że jeśli ktoś z ekip niedocenianych ma zamieszać, to właśnie oni. Szkoda tylko, że do wyjścia z grupy potrzebne jest im teraz zwycięstwo z pogromcami Albiceleste – Ghaną. Na dobry początek meczu Escobar uznał, że kopnięcie ,,z czuba'' w deszczową aurę będzie najlepszym rozwiązaniem i tak też postąpił. Jego atomowe uderzenie bez zbędnego przymierzania trafiło do siatki i Panama mogła się bronić. Niekorzystne warunki i węgierską taktykę dominacji w powietrzu postanowili przyjąć ich byli sojusznicy, a nawet bracia – Austriacy. To właśnie dzięki precyzyjnym wrzutkom w pole karne udało im się zniszczyć obronny mur Panamczyków, przerabiając go na gulasz.  Panama do ostatniego meczu w grupie przystępuje z nożem na gardle, ale nie zdziwię się jeśli awansuje. Ambitni są. 

 

 

Dzisiaj musimy również wspomnieć o pewnej wygranej USA, której ewidentnie leżał pokraczno-brytolski styl Nowozelandczyków. Gospodarze mają jeszcze matematyczne szanse (tak, nie tylko my sobie to wmawiamy na każdej imprezie) na wyjście z grupy, ale nie jest to zależne tylko i wyłącznie od nich, bo i Ukraińcy muszą polec z Jankesami. Co do samego meczu to nie miał on zbyt długiej historii. Przewaga Amerykanów była widoczna gołym okiem i potwierdziła się w czterech trafieniach. Ku rozpaczy fanów Arsenalu bramki nie strzelił najbardziej ,,przehajpowany'' (PWN nie podaje definicji tego słowa, ale młodzież go chyba używa) piłkarz tego turnieju – Gedion Zalalem. Pokazał się Rubio Rubin, który moim nieskromnym zdaniem może pociągnąć tę kadrę do fazy medalowej. Idealny kandydat do Okiem Skauta prawda? Trzeba o tym pomyśleć...

 

PS. Drogi czytelniku, jeśli Ci się spodobało, polub, jeśli nie przeczytaj ponownie. Na pewno pomoże. 

 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)