Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna U-20 Blog #4: Taśmy prawdy i bukmacherski zonk

U-20 Blog #4: Taśmy prawdy i bukmacherski zonk

Piłka nożna | 03 czerwca 2015 19:10 | Mateusz Decyk

fot. x-news

Kolumbijczycy nie będą mieć tyle szczęścia co grający w Zawiszy Bydgoszcz Mica. Szczęścia Portugalczyka, którego fatalnego pudła nie pokazała większość telewizji, nie mają Kolumbijczycy, których nieumiejętność trafienia w bramkę pokażemy bez krępacji. Dziś w U-20 blog afera taśmowa, z taśmami prawdy w roli głównej!

 

W moim odczuciu Kolumbia była murowanym faworytem w spotkaniu z Senegalem, ale w gruncie rzeczy, sama jest sobie winna temu, że zremisowała to spotkanie. Piłkarze z Ameryki Południowej nie zdążyli jeszcze na dobre zaatakować rywala, a z ich obrońcami zabawił się Thiam, kończąc swoją indywidualną akcję precyzyjnym strzałem. Los Cafeteros chcieli jak najszybciej odrobić straty, ale wpierw zdążyli zapomnieć, że do Afryki już dawno dotarły wieści z piłkarskiego świata, o tym jak ważną rzeczą jest linia spalonego. Naprawdę nie zazdroszczę chłopakowi, który sprokurował rzut karny, dzięki któremu Kolumbia wyrównała. Gdyby FIFA postanowiła kiedyś w ramach swej misji nakręcić dokument o najbardziej idiotycznych faulach w historii to ten z pewnością by się załapał. Jedenastkę z stylu Panenki wykorzystał Zapata. Wyglądał na bardzo pewnego siebie, a przecież mało brakowało, by sytuacja zakończyła się podobnie jak z Davidem Trezeguetem na Mundialu w 2006. Miały być taśmy, więc je prezentuje. Zwróćcie uwagę na ,,strzały'' w końcówce (nie na te w szóstej sekundzie).

 

 

Wynik kolejnego spotkania z pewnością ucieszył niejednego Janusza sączącego w tym momencie złocisty napój (koniecznie z puszki!) na wygodnym gierkowskim fotelu ze sprężyną. Katar oficjalnie odpada z turnieju po bombardowaniu w wykonaniu Portugalii, która do ostatniego meczu w grupie przystępuje na luzie. Cztery bramki zdobyte z Katarem dają im pewną fazę pucharową. O dołączenie do niej w korespondencyjnym pojedynku powalczą Kolumbia i Senegal. Wiele zależy właśnie od podejścia Portugalii do potyczki z Kolumbią. Będzie ciekawie, ale na pewno nie aż tak jak w następnej grupie.

 

Grupa D od samego początku wydawała się bardzo wyrównana i zdają się to potwierdzać wyniki jakie w niej padają. Mecz pomiędzy Urugwajem, a Meksykiem był chyba najciekawszym jaki z tych, które mogliśmy oglądać na tym turnieju. Typowy latynoski mecz walki, z masą beznadziejnych błędów w obronie, szybkim tempem, agresją i prawdziwym golazo! Znowu miałem zbesztać bramkarza, tym razem Meksyku, ale interwencjami w cały meczu najzwyczajniej sobie na to nie zasłużył. El Tri dzięki zwycięstwu 2:1 zachowali szanse na awans, mieszając sytuacją w grupie jak kucharka wczorajszym, stołówkowym bigosem.

 


Odsuńmy kulinaria na bok, bo wstając rano (oj jaki biedny), specjalnie na tę okazję, spodziewałem się o wiele więcej po spotkaniu Serbii z Malijczykami. Niestety, nie zobaczyliśmy w nim nic ciekawego oprócz totalnej dominacji Serbii. Tuż po meczu piłkarze z Mali winni byli podziękowania dla przeciwnika nie tylko za grę, ale i za minimalny wymiar kary. Serbom udało się trafić tylko dwa razy, ale gdyby wystarczyło im zimnej krwi, na stadionie w Dunedin mogłoby zostać poczętych o wiele więcej dzieci.

 

 


Próba wytypowania wyników w ostatniej serii gier w grupie D stawia nas w sytuacji identycznej jak typowego Pana Zenona z punktu bukmacherskiego, stojącego przed korkową tablicą i bluźniącego pod nosem – K***a mać, co grać? Na ten temat mam podobne zdanie i konia z rzędem temu kto poprawnie wytypuje zespoły, które będą się cieszyć z awansu. Jako, że znany jestem z zachowawczych typów stawiam na awans Serbów i Urugwaju.

 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)