Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna U-20 Blog #7: Chłodna kalkulacja. Kto awansuje?

U-20 Blog #7: Chłodna kalkulacja. Kto awansuje?

Piłka nożna | 06 czerwca 2015 15:40 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook FIFA

Coraz ciekawiej na Mistrzostwach Świata U-20 rozgrywanych w Nowej Zelandii. Walka o awans do fazy pucharowej trwa, a rywalizacji na boisku towarzyszą niezliczone kalkulacje. Wszystko przez grupę zespołów, które awansują z trzeciego miejsca.

 

O pierwsze miejsce w grupie C walczyły ze sobą Portugalia i Kolumbia. Mogliśmy być świadkami naprawdę ciekawego widowiska i mimo zapewnionego awansu, obie ekipy mocno się spięły, by powalczyć o wygarną. Wielka teoria chaosu, którą oglądaliśmy przez dłuższy czas mogła się spodobać, a w poniższym skrócie mogą Państwo zobaczyć, że działo się wiele i… dziwnie. Zwycięstwo 2:1 i tak powinno cieszyć Portugalczyków, bowiem po takiej partii pineballu wiele się mogło wydarzyć.

 

 

W jednym dzisiejszych spotkań mieliśmy do czynienia ze starciem fajtłap… z jeszcze większymi fajtłapami. Tak należy to nazwać, bo momentami wyczyny Senegalczyków i Katarczyków przechodziły ludzkie pojęcie i nie miały nic wspólnego z poważną piłką. Piłkarze z Kataru zakończyli turniej w dobrym stylu, mając ogromnego pecha w starciu z największym eksporterem orzeszków ziemnych w Afryce. Zerowa LICZBA punktów nie powinna martwić Felixa Sancheza, gdyż jego misja nie polegała na osiąganiu sukcesów, a wprowadzeniu młodych zawodników do świata poważnej piłki. Przecież część z tych chłopców zagra na Mundialu w Katarze. Senegal musi czekać na dalsze rozstrzygnięcia w turnieju, by móc cieszyć się awansem z trzeciego miejsca.

 

Obiecywałem, że w grupie D, do ostatnich minut ważyć się będą losy awansu i tak też się stało. Tutaj ciężko było cokolwiek kalkulować, bo być pewnym promocji do dalszej fazy trzeba było wygrywać. Po europejsku zrobiła to Serbia niszcząc Meksykanów w powietrzu. Na nic zdały się szybkie ataki Meksykanów. Serbowie dobrze bronili dostępu do własnej bramki pozwalając, co najwyżej na strzały z dystansu. Przed przylotem do Nowej Zelandii o kadrze El Tri mówiło się, że są oni w stanie zdobyć medal, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Porażka 0:2 i można już wracać do domu.

 

 

Co zrozumiałe w drugim meczu drużyną usposobioną ofensywniej było Mali, które o mały figiel, a pokonałoby Urugwajczyków. Piłkarze z Ameryki Południowej, po strzelonej bramce dali się zamknąć na własnej połowie i mogli ten mecz przegrać, bo w ostatnich minutach kompletnie nie interesował ich atak. Koniec, końców wszyscy są zadowoleni, po wyniku 1:1. Urugwaj awansuje z drugiego miejsca, a Mali z trzeciego. Wszystko za sprawą porażki Meksyku.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)