Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ostatni mecz Jerzego Dudka

Ostatni mecz Jerzego Dudka

Piłka nożna | 20 lutego 2013 17:57 | Jakub Kacprzak

Bohater, niegdyś jeden z pięciu najlepszych bramkarzy na świecie. Uczestnik Mundialu w 2002 roku. Zwycięzca Ligi Mistrzów. Zawodnik takich klubów jak Feyenoord Rotterdam, Liverpool czy Realu Madryt. W kadrze zagrał 59 razy. Brakuje mu więc jednego do tego, by dołączyć do grona wybitnych reprezentantów. Jerzy Dudek to bez wątpienia legenda polskiej piłki. Człowiek, który nie tylko swoimi poczynieniami na murawie wzbudził sympatię kibiców, ale i tym, że pozostał normalnym facetem, który potrafił pomóc potrzebującym i nie zapomniał skąd się wywodzi. 


Sam niestety nigdy nie miałem okazji poznać prywatnie Jerzego Dudka. Ale udało mi się poznać jego brata, Dariusza. Bardzo miło zresztą wspominam tamtą rozmowę. Pamiętam, że Dariusz Dudek wypowiadał się o swym bracie z ogromnym szacunkiem. I tak też jest jeśli chodzi o prawdziwych kibiców. Ci, którzy śledzą futbol nie po to, by hejtować wiedzą jak ważną postacią dla naszej piłki był Jerzy Dudek. Jednak jego kariera pod koniec nie była taka jakby chciał. Rafa Benitez z powodów wciąż przez nikogo niezrozumiałych posadził go na ławce rezerwowych po tym, jak Polak wygrał mu Ligę Mistrzów. Jednak swego piłkarskiego dorobku nie rozmienił na drobne. Nie przechodził co roku do innego zespołu, nie grał w Chinach czy Katarze, by drobić do emerytury. Był rezerwowym Realu Madryt. Wiedział, że Ikera Casillasa nie wygryzie, ale wszyscy w stolicy Hiszpanii cenili go za profesjonalizm i to, że wprowadzał do szatni dobrą atmosferę.


Dudkowi brakowało jednak jednego. Pomimo sukcesów nie jest on członkiem Klubu Wybitnego Reprezentanta. Jak na początku wspomniałem, rozegrał w kadrze 59 spotkań. Do KWR dołącza się gdy rozegra się tych meczów 60. Jak grom z jasnego nieba spadła na nas dziś informacja, że Polski Związek Piłki Nożnej postanowił uhonorować Dudka i dać mu szansę na pożegnanie się w godnym stylu z futbolem i reprezentacją. 1 czerwca zagra on swój pożegnalny mecz w spotkaniu przeciwko Liechtensteinowi, by osiągnąć granicę 60 meczów w kadrze i dołączyć do KWR. Pomysł Zbigniewa Bońka i jego pracowników jest moim zdaniem genialny. Spotkanie będzie mocno rekreacyjne, a dodatkowo rozegrane zostanie w Krakowie – mieście, w którym Dudek mieszka na co dzień. Dodatkowo cieszy, że zaczyna się w końcu w naszym kraju myśleć o wybitnych piłkarzach i stara uhonorować ich grę. Za prezesury Listkiewicza czy Lato takich rzeczy nie mieliśmy. Zachowanie poprzedniego prezesa było żenujące zwłaszcza po tym jak potraktował Michała Żewłakowa, który z pewnością zasługuje na godniejsze pożegnanie niż szopka jaką mu sprezentowano w spotkaniu przeciwko Grecji.


Dudek jest człowiekiem, który na godne pożegnanie z profesjonalnym futbolem zasługuje jak mało kto w naszym kraju. To dzięki niemu mogliśmy przeżywać niesamowite chwile i cieszyć się, że Polak był głównym bohaterem w wygraniu Ligi Mistrzów. Oczywiście szkoda, że później jego kariera już nie wyglądała tak dobrze, ale szacunek za pozostanie sobą i to, że nie próbował na siłę udowadniać wszystkim swej klasy dla mnie jest rzeczą naprawdę godną pochwały. Miło będzie obejrzeć po raz ostatni w koszulce z białym orłem na piersi Dudka, który będzie mógł kibicom zgromadzonym na stadionie Cracovii się zaprezentować. Cieszy, że PZPN zaczęło myśleć o ludziach, bez których polska piłka nie wyglądałaby tak samo. Jerzy Dudek dał nam wiele powodów do radości. Ostatni da 1 czerwca. Po tym spotkaniu przyjdzie notka podsumowująca karierę tego wybitnego bramkarza i wspaniałego człowieka.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)