Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Grupa A: Czy Alexis poprowadzi Chile do trofeum?

Grupa A: Czy Alexis poprowadzi Chile do trofeum?

Piłka nożna | 09 czerwca 2015 10:04 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook Copa America

Czas przedstawić grupę, która rozpocznie tegoroczne rozgrywki Copa America. W grupie A oprócz gospodarzy z Chile zagra Ekwador, Meksyk oraz Boliwia. Rywalizacja zapowiada się niezwykle emocjonująco, a swój początek będzie miała 11 czerwca kiedy to Chile podejmie Ekwador na stadionie w Santiago.


Chile: Wyjść z cienia


Przewidywana pozycja w grupie: 1
Oczekiwania w turnieju: miejsca 1–4

 

Mistrzostwa Świata w Brazylii do dziś budzą w Chile mieszane uczucia. Zaskoczenie wyjściem z grupy miesza się z niedosytem, bo kto wie, czy La Roja nie dotarłaby do fazy medalowej, gdyby nie odpadła po dramatycznym pojedynku w rzutach karnych z Brazylią. Można powiedzieć, że na tamtym turnieju Alexis i spółka musieli się zmagać z wiatrem wiejącym w oczy, a jedyną okolicznością sprzyjającą była beznadziejna forma Hiszpanii, której nikt kompletnie się nie spodziewał. W tym roku anemometr wskazuje zupełnie inny kierunek. Turniej u siebie, korzystne losowanie grup i wielka forma Alexisa Sancheza. W takich okolicznościach walka o najwyższe cele nie powinna być problemem i wydaje się, że Chile jest w stanie zemścić się na Brazylijczykach, a być może zagrozić Argentynie.

 

Jorge Sampaoli nie zaskoczył nas przy powołaniach, bowiem postawił na zawodników o uznanej marce w Europie, wspartych zawodnikami z klubów występujących w Copa Libertadores. Kręgosłup drużyny będą tworzyć zawodnicy tacy jak Alexis Sanchez, Arturo Vidal, czy David Pizarro. Sampaoli nie musi się obawiać o funkcjonowanie ofensywy, ale newralgicznym punktem w przygotowaniach do turnieju będzie defensywa, w której brakuje zawodników o uznanej marce i doświadczeniu na wysokim poziomie. Piłkarzem mniej znanym w Europie, na którego warto zwrócić uwagę z pewnością, jest Jorge Valdivia reprezentujący na co dzień brazylijski Palmeiras. Oczywiście niezwykle ważnym ogniwem będzie również Claudio Bravo, który ma za sobą fantastyczny sezon w barwach Barcelony i w krytycznym momencie uratować swój zespół przed utrata bramki.

 

Jednak to nie bramkarz mistrza Hiszpanii będzie decydował o wygranych Chilijczyków. Obrońcy rywala największą uwagę zwracać będą na Alexisa Sancheza, który poprowadził Arsenal do Pucharu Anglii i przełamania klątwy czwartego miejsca w lidze. W czasie, gdy defensorzy będą podwajać gwiazdora z Londynu, skorzystać może Eduardo Vargas, który być może nie ma za sobą najlepszego sezonu w swojej karierze, ale dzięki swojemu niezrównoważeniu, szczególnie w meczach reprezentacji, bywa bardzo przydatny i zdobywa ważne bramki. Być może napastnik QPR pomoże uniknąć powtórki kompromitacji z 2011 roku, kiedy to Chile odpadło w ćwierćfinale z Wenezuelą.

 

Selekcjoner: Jorge Sampaoli

 

Kadra:

 

Bramkarze: Claudio Bravo (FC Barcelona); Paulo Garces (Colo-Colo); Johnny Herrera (Universidad de Chile).
Obrońcy: Miiko Albornoz (Hannover 96); Mauricio Isla (Queens Park Rangers); Gonzalo Jara (FSV Mainz); Gary Medel (Inter Mediolan)l Eugenio Mena (Cruzeiro); Jose Rojas (Universidad de Chile).
Pomocnicy: Charles Aranguiz (Internacional); Jean Beausejour (Colo Colo); Carlos Carmona (Atalanta Bergamo); Marcelo Diaz (Hamburger SV); Matias Fernandez (Fiorentina); Felipe Gutierrez (Twente Enschede); Arturo Vidal (Juventus); David Pizarro (Fiorentina); Jorge Valdivia (Palmeiras).
Napastnicy: Alexis Sanchez (Arsenal FC); Eduardo Vargas (Queens Park Rangers); Angelo Henriquez (Dinamo Zagrzeb); Mauricio Pinilla (Atalanta Bergamo); Edson Puch (Huracan).


Meksyk: Punkt honoru

 

Przewidywana pozycja w grupie: 2
Oczekiwania w turnieju: Walka o fazę medalową

 

Meksykanie to naród niezwykle dumny, dlatego nie mogą dziwić ich wysokie oczekiwania względem turnieju w Chile. Poprzednie Copa America zakończyło się dla nich tragicznie, bo przegrali trzy mecze. W jednej z potyczek ponieśli porażkę z Chile i już w fazie grupowej będą mogli wziąć rewanż na gospodarzach. W głowach popularnych El Tri wciąż żywe są obrazki z Mundialu w Brazylii i na pewno będą chcieli kontynuować dobrą passę na wielkich imprezach. Jest tylko jeden mały problem. Charyzmatyczny Miguel Herrera postanowił oszczędzić swoich najlepszych piłkarzy przed tegoroczną edycją Gold Cup. W kadrze Meksyku zabraknie Javiera Hernandeza, Giovanniego dos Santosa, czy Andresa Guadrado. Mimo braku gwiazd, kadra Meksyku i tak wygląda naprawdę dobrze. Oparta na piłkarzach z rodzimej ligi drużyna wcale nie jest skazana na porażkę.

 

Najbardziej znanymi zawodnikami w kadrze Meksyku będą Rafael Marquez, Javier Aquino, Jesus Corona, czy Raul Jimenez. To czwórka grająca na Starym Kontynencie, ale czy rozpoznawalność w Europie jest wyznacznikiem klasy piłkarza? Na pewno nie na Copa America. Liga Bancomer MX to rozgrywki na wysokim poziomie, dlatego krajowe zaplecze Miguela Herrery znajduje się w bardzo dobrym stanie, a przy selekcji niejednokrotnie musiał go łapać ból głowy. Sam selekcjoner twierdzi, że skomponował drużynę, która jest świetnie przygotowana i ma szansę na awans do finału. Niestety, czasem charyzma równa się też lekkomyślności w wypowiedziach., ale gdyby ta sztuka udała się Meksykanom, usta niejednego eksperta zamknęłyby się na długi czas.

 

Selekcjoner: Miguel Herrera

 

Kadra: 

 

Bramkarze: José de Jesús Corona (Cruz Azul); Alfredo Talavera (Toluca); Edgar Melitón Hernández (Veracruz)
Obrońcy: George Corral (Queretaro); Gerardo Flores (Cruz Azul); Adrian Aldrete (Santos Laguna); Miguel Herrera (Pachuca); Rafael Márquez(Verona); Julio César Domínguez (Cruz Azul); Efrain Velarde (Monterrey); Carlos Salcedo (Chivas); Hugo Ayala (Tigres)
Pomocnicy: Javier Güemez (Tijuana); Juan Carlos Medina (Atlas); Luis Montes (Leon); Marco Fabian (Chivas); Javier Aquino (Rayo Vallecano); Jesús Manuel Corona (FC Twente); Mario Osuna (Queretaro)
Napastnicy: Raúl Jiménez (Atlético Madryt); Eduardo Herrera (Pumas); Vicente Matías Vuoso (Chiapas); Enrique Esqueda (Tigres)

 

Ekwador: Zapomnieć o przeszłości

 

Przewidywana pozycja w grupie: 3
Oczekiwania w turnieju: Wyjście z grupy.

 

Dwie poprzednie wielkie imprezy nie będą wspominane zbyt dobrze przez kibiców z Ekwadoru. Copa America w 2011 roku upłynęła pod znakiem totalnej kompromitacji i ostatniego miejsca w grupie, a na Mundialu w Brazylii, mimo szczerych chęci i walki do końca, zabrakło trochę szczęścia do tego, by przełamać barierę fazy grupowej. Ten turniej to okazja, by się zrehabilitować i to w dobrym stylu, bo wszyscy rywale w grupie są w zasięgu, a i zwycięstwa z takimi zespołami na długo zapadną w świadomość sympatyków La Tri.

 

Kiedy spojrzymy na listę powołań, wśród podopiecznych Gustavo Quinterosa odruchowo będziemy szukać ich lidera – kontuzjowanego Antonio Valencii. Brak pomocnika, ostatnio grającego na pozycji prawego obrońcy w barwach Manchesteru United, będzie ogromnym osłabieniem. Zabraknie nie tylko ogromnej klasy i doświadczenia na boisku, ale też mentalnego lidera, potrafiącego zachęcić swoich kolegów do dalszej walki. W kryzysowych momentach tacy zawodnicy jak Valencia to skarb. Podobnie jak w przypadku wielu średniaków wśród reprezentacji spoza Europy, problemem Ekwadoru będzie obrona, która nie należy do tych dobrze obstawionych. Trudno liczyć na czyste konto z tak renomowanymi rywalami jak Meksyk lub Chile, dlatego bardzo ważne będzie zdobywanie bramek. Za to odpowiadać będą Enner Valencia i Jefferson Montero. Zawodnicy, którzy być może nie należą do czołowych zawodników swoich zespołów, ale zaprawieni w bojach na boiskach Premier League z pewnością mogą pomóc swojej drużynie w uzyskaniu upragnionego awansu. Pierwszym krokiem może być mecz otwarcia, w którym każdy punkt będzie bezcenny.


Selekcjoner: Gustavo Quinteros

 

Kadra:


Bramkarze: Alexander Domínguez (Liga de Quito); Esteban Dreer (Emelec); Librado Azcona (Independiente del Valle).
Obrońcy: Juan Carlos Paredes (Watford); Frickson Erazo (Gremio); Gabriel Achilier (Emelec); Jhon Narvaez (Emelec); Oscar Bagüí (Emelec); Walter Ayoví (Pachuca); Arturo Mina (Independiente del Valle); Mario Pineida (Independiente del Valle).
Pomocnicy: Christian Noboa (PAOK); Renato Ibarra (Vitesse); Michael Arroyo (América); Pedro Quiñónez (Emelec); Osbaldo Lastra (Emelec); Fidel Martínez (Pumas); Jonathan Gonzáles (Universidad de Guadalajara); Juan Cazares (Banfield).
Napastnicy: Enner Valencia (West Ham); Jaime Ayoví (Godoy Cruz); Jefferson Montero (Swansea); Miller Bolaños (Emelec).

 

Boliwia: Pokazać się z dobrej strony

 

Przewidywana pozycja w grupie: 4
Oczekiwania w turnieju: Ambitna walka w każdym meczu

 

Turniej rozgrywany cztery lata temu w Argentynie Boliwijczycy wspominają nie najgorzej, bo mimo dwóch porażek w grupie, udało im się zaistnieć w meczu inauguracyjnym, w którym sensacyjnie zremisowali z gospodarzami turnieju. Tym razem piłkarze El Verde nie zagrają w meczu otwarcia, ale na pewno kibice z tego kraju mają nadzieję na ponowne sprawienie jakiejś niespodzianki. Największym zaskoczeniem byłoby wyjście z grupy, ale wydaje się, że wskutek braku czystej klasy piłkarskiej jest to niemożliwe. Boliwia powinna się cieszyć każdym meczem na takim turnieju i walczyć o każdy punkt, a być może zdarzy się cud. Skoro Kostaryka mogła na Mundialu, to czemu by nie...

 

Kadra Boliwii pozbawiona jest gwiazd chociażby kontynentalnego formatu. Dominują krajowi piłkarze wsparci kolegami, którzy powąchali trochę wielkiej piłki. Gwiazdą zespołu jest Marcelo Moreno, który w Europie okazał się niewypałem, a w bieżącym sezonie, w barwach chińskiego Changchun strzelił cztery bramki. Warto również zwrócić uwagę na Ricardo Pedriela z tureckiego Mersin. Zawodnik najczęściej występujący na pozycji napastnika ma na koncie jednego gola i pięć asyst. Większość ligowych meczów zaczynał na ławce co trochę usprawiedliwia jego lichy dorobek. Całkiem niedawno boliwijski paszport otrzymał rezerwowy pomocnik IFK Goteborg – Martin Smedberg-Dalence. Sensacyjnym powołaniem jest największa nadzieja boliwijskiej piłki, czyli osiemnastoletni Sebastian Gamarra, który ma szansę na debiut w drużynie narodowej właśnie w trakcie turnieju. Wymienieni wyżej to największe gwiazdy Boliwii, więc nie trudno zrozumieć dlaczego drużyna Mauricio Sorii uważana jest za najsłabszą na tym turnieju.


Selekcjoner: Mauricio Soria

 

Kadra: 


Bramkarze : Romel Quiñónez (Bolívar); Hugo Suárez (Blooming); José Peñarrieta (Petrolero de Yacuiba).
Obrońcy: Miguel Hurtado (Blooming); Marvin Bejarano (Oriente Petrolero); Alejandro Morales (Blooming); Edemir Rodríguez (Bolívar); Ronald Eguino (Bolívar); Edward Zenteno (Jorge Wilstermann); Cristian Coimbra (Blooming); Ronald Raldes (Oriente Petrolero).
Pomocnicy: Danny Bejarano (Oriente Petrolero); Wálter Veizaga (The Strongest); Damir Miranda (Bolívar); Sebastian Gamarra (AC Milan); Alejandro Chumacero (The Strongest); Pablo Escobar (The Strongest); Jhasmani Campos (Bolívar).
Napastnicy: Damián Lizio (O’Higgins); Martin Smedberg-Dalence (IFK Göteborg); Alcides Peña (Oriente Petrolero); Marcelo Martins Moreno (Chanchung Yatai); Ricardo Pedriel (Mersin).

 

Terminarz:

 

12.06.2015, piątek, 01:30; Kolumbia – Wenezuela (Transmisja TVP Sport od 1:05)
13.06.2015, sobota 01:30; Brazylia – Peru
15.06.2015, poniedziałek, 23:30; Ekwador - Boliwia
16.06.2015; poniedziałek, 01:30; Chile – Meksyk (Transmisja TVP Sport od 1:05)
19.06.2015; piątek, 23:30; Meksyk – Ekwador (Transmisja TVP Sport od 23:05)

20.06.2015; piątek, 1:30; Chile – Boliwia

 

Obserwuj autora na Twitterze: 


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)