Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Grupa C: Rachunki do wyrównania

Grupa C: Rachunki do wyrównania

Piłka nożna | 11 czerwca 2015 10:45 | Artur Davtyan

fot. facebook.com/CBF

Dzień przed rozpoczęciem 44 edycji Copa America przedstawiamy ostatnich bohaterów tegorocznej odsłony turnieju. W grupie C zmierzą się reprezentacje Brazylii, Kolumbii, Peru oraz Wenezueli. Najciekawsza stawka rozgrywek? Pokuszę się o stwierdzenie, że tak. Nie tylko ze względu na jakość piłkarską, ale też liczne liczne okazje do rewanżu za poprzednie turnieje.

 

Brazylia: Zapomnieć Belo Horizonte

 

Przewidywana pozycja w grupie: 1
Oczekiwania w turnieju: miejsca 1–4

 

Druzgocąca porażka z Niemcami w półfinale ubiegłorocznego mundialu prawdopodobnie już na zawsze zostanie w świadomości brazylijskich fanów futbolu. Ewentualny triumf w Copa America z pewnością nie zmaże hańby, którą okryli się swego czasu David Luiz i spółka, ale być może pozwoli Canarinhos zapomnieć na jakiś czas o wydarzeniach tamtej wtorkowej nocy. Podopieczni Dungi mają również inne winy do odkupienia – cztery lata temu odpadli z Copa America w ćwierćfinale.

 

Patrząc na powołania można dojść do wniosku, że to być może najsłabsza reprezentacja żółto–niebieskich od wielu lat. Verde–Amarela w obliczu kontuzji Diego Alvesa nie mają żadnego bramkarza z najwyższej półki. W ostatniej chwili wypadł także numer jeden na lewej obronie, Marcelo. Jakby tego było mało, wszystkie formacje są uzupełniane podstarzałymi gwiazdkami brazylijskiej Serie A (m.in. Robinho) i nazwiskami z Emiratów i Chin (Ribeiro, Tardelli). Ciężko więc upatrywać w Canarinhos murowanych kandydatów do końcowego zwycięstwa, mało tego, mogą mieć poważne trudności nawet z wygraniem swojej grupy.

 

Niewątpliwie wszystkie oczy zwrócone będą na Neymara. 23–letni kapitan Brazylijczyków jest centralną postacią kadry i jeśli ktoś ma poprowadzić żółto–niebieskich do tytułu, to będzie on. Z dużą presją zmierzyć się musi także Philippe Coutinho. Po błyskotliwych występach w drugiej części sezonu, nadzieje z nim związane są ogromne. On i Roberto Firmino będą mieli za zadanie wypełnić lukę po nieobecnych Oscarze i Hulku. W obronie dzieli i rządzi jak zwykle Thiago Silva, jeden z najlepszych defensorów w dzisiejszej piłce.

 

Selekcjoner: Dunga.

 

Kadra:

 

Bramkarze: Jefferson (Botafogo); Neto (Fiorentina); Marcelo Grohe (Gremio).

Obrońcy: Dani Alves (FC Barcelona); Miranda (Atletico Madryt); David Luiz (PSG), Marquinhos (PSG); Thiago Silva (PSG); Filipe Luis (Chelsea); Fabinho (AS Monaco); Geferson (Internacional).

Pomocnicy: Elias (Corinthians); Douglas Costa (Szachtar Donieck); Casemiro (FC Porto); Fred (Szachtar Donieck); Roberto Firmino (TSG 1899 Hoffenheim); Willian (Chelsea); Everton Ribeiro (Al–Ahli); Philippe Coutinho (Liverpool); Fernandinho (Manchester City).

Napastnicy: Robinho (Santos); Diego Tardelli (Shandong Luneng Taishan); Neymar (FC Barcelona).

 

Kolumbia: Rewanż za mundial

 

Przewidywana pozycja w grupie: 2
Oczekiwania w turnieju: miejsca 1–4

 

Kolumbijczycy zostali obwołani najpiękniej grającą drużyną ubiegłorocznych mistrzostw świata, zachwycając polotem, finezją, a także... niebanalnymi cieszynkami po kolejnych zdobywanych golach. James Rodriguez i Juan Cuadrado na brazylijskich boiskach byli odpowiednio najlepszym strzelcem i najlepszym asystentem, mimo że Los Cafeteros zostali wyeliminowani już w ćwierćfinale, po zaciętym boju z gospodarzami turnieju i tegorocznymi rywalami grupowymi. Na argentyńskich boiskach cztery lata temu, podobnie jak Canarinhos, z turniejem pożegnali się zaraz po wyjściu z grupy.

 

W ojczyźnie Valderramy nastroje muszą być co najmniej optymistyczne. Mamy tu do czynienia z najsilniejszą (lub co najmniej porównywalną do początku lat '90) kadrą w historii Kolumbii. Większość pierwszej jedenastki mieści się w przedziale wiekowym 24–29, Los Cafeteros są więc już ukształtowani piłkarsko, a ich organizmy są w szczytowej formie. Skład prezentuje się imponująco, nawet pomimo braku takich nazwisk jak Guarin, Balanta czy Quintero.

 

James Rodriguez będzie kolumbijską przeciwwagą dla Neymara w grupie C. Ich rywalizację można określić wręcz jako korespondencyjny pojedynek Realu Madryt z Barceloną, podobieństwa są bowiem zauważalne gołym okiem – dwie młode gwiazdy dowodzące ofensywami pretendentów do wygranej w całym turnieju. W ataku wspomagać Jamesa mogą między innymi Bacca, Martinez czy Falcao, ale nie wolno zapominać, że w czasie mundialu miejsce na szpicy należało do niepozornego Teofilo Gutierreza z River Plate, który również nie jest tuzinkowym graczem.

 

Selekcjoner: Jose Pekerman.

 

Kadra:

 

Bramkarze: David Ospina (Arsenal); Camilo Vargas (Atletico Nacional); Cristian Bonilla (La Equidad Seguros).

Obrońcy: Cristian Zapata (AC Milan); Pedro Franco (Besiktas); Santiago Arias (PSV); Darwin Andrade (Standard Liege); Pablo Armero (Flamengo); Carlos Valdes (Nacional); Juan Camilo Zuniga (Napoli); Jeison Murillo (Granada).

Pomocnicy: Carlos Sanchez (Aston Villa); Edwin Cardona (Monterrey); James Rodriguez (Real Madryt); Juan Cuadrado (Chelsea); Alexander Mejia (Monterrey); Edwin Valencia (Santos).

Napastnicy: Radamel Falcao (AS Monaco); Victor Ibarbo (Cagliari); Carlos Bacca (Sevilla); Teofilo Gutierrez (River Plate); Luis Muriel (Sampdoria); Jackson Martinez (FC Porto).

 

Wenezuela: Potencjalny czarny koń

 

Przewidywana pozycja w grupie: 3
Oczekiwania w turnieju: awans do fazy pucharowej

 

Wenezuela była jednym z największych pozytywnych zaskoczeń Copa America przed czterema laty. W swojej grupie nie zanotowali ani jednej porażki, stracili najmniej bramek, a o wylądowaniu na drugim miejscu zadecydował bilans bramek gorszy od... Brazylii. W ćwierćfinale pokonali Chile 2:1, ale nie udało im się wejść do finału. Przegrali po karnych z Paragwajem, ówczesnym grupowym rywalem. Wysoka porażka 1:4 w meczu o trzecie miejsce z Peru (kolejne rachunki do wyrównania) dodatkowo dobiła rodaków Hugo Chaveza. Historyczne czwarte miejsce było więc w rzeczywistości dużym zawodem.

 

Los Llaneros nie dysponują kadrą choćby porównywalną do wcześniej wymienionych Brazylijczyków i Kolumbijczyków, co jednak nie znaczy, iż są bez szans na sprawienie kolejnej niespodzianki. Większość kadry stanowią piłkarze grający w piłkę na Starym Kontynencie (13/23), a nie wolno zapominać o tym, że w meksykańskiej Tijuanie gra żywa legenda wenezuelskiej piłki i król stałych fragmentów gry – Juan Arango. Podopieczni Noela Sanvicente do Chile udają się w bez żadnych znaczących braków, każda z pierwszoplanowych postaci kadry będzie gotowa do gry.

 

Wspomniany Juan Arango to symbol La Vinotinto. Ma zarówno najwięcej występów (126), jak i najwięcej strzelonych bramek (23) w historii reprezentacji. Kapitan Wenezuelczyków jeden i drugi rekord może podczas nadchodzącego turnieju wyśrubować jeszcze bardziej. Pomóc mu w tym mogą: świeżo upieczony mistrz Rosji, Salomon Rondon; doświadczony środkowy pomocnik Tomas Rincon (ex-HSV, obecnie Genoa); młodziutka gwiazdka Benfiki, Jhon Murillo.

 

Selekcjoner: Noel Sanvicente

 

Kadra:

 

Bramkarze: Dani Hernandez (Tenerife); Alain Baroja (Caracas); Wuilker Farinez (Caracas).

Obrońcy: Oswaldo Vizcarrondo (Nantes); Gabriel Cichero (Mineros de Guayana); Roberto Rosales (Malaga); Grenddy Perozo (AC Ajaccio); Alexander Gonzalez (FC Thun); Fenando Amorebieta (Middlesbrough); Andres Tunez (Buriram United); Wilker Angel (Deportivo Tachira).

Pomocnicy: Juan Arango (Tijuana); Franklin Lucena (Deportivo La Guaira); Tomas Rincon (Genoa); Cesar Gonzalez (Deportivo Tachira); Luis Manuel Seijas (Santa Fe); Alejandro Guerra (Atletico Nacional); Ronald Vargas (Balikesirspor); Rafael Acosta (Mineros de Guayana).

Napastnicy: Miku (Rayo Vallecano); Salomon Rondon (Zenit Sankt Petersburg); Josef Martinez (Torino); Jhon Murillo (Benfica).

 

Peru: Wspomnienie La Platy

 

Przewidywana pozycja w grupie: 4
Oczekiwania w turnieju: podjęcie walki z Wenezuelą

 

Peru cztery lata temu w Argentynie zaczynało niepozornie. Do fazy pucharowej Inkowie weszli z tabeli trzecich miejsc i mieli zostać szybko wyeliminowani przez rosnących już wtedy w siłę Kolumbijczyków, tegorocznych grupowych rywali. Zaskakując wszystkich ograli jednak Los Cafeteros po dogrywce i znaleźli się półfinale, gdzie pokonali ich późniejsi triumfatorzy całych rozgrywek, Urugwajczycy. Dwa gole strzelił wtedy wielki nieobecny nadchodzącej edycji, Luis Suarez. O tym, co działo się w meczu o trzecie miejsce już wcześniej wspomniałem. Na Estadio Ciudad w La Placie Peruwiańczycy rozgromili Wenezuelczyków, pieczętując podium hat-trickiem króla strzelców turnieju, Paolo Guerrero.

 

Kadra La Blanquirroja nie prezentuje się zbyt okazale. Rzuca się w oczy duża liczba zawodników z peruwiańskiej Primera Division, podobnie było zresztą na argentyńskich boiskach. Tak duży krajowy zaciąg może okazać się zaletą, wszak piłkarze tacy znają się ze swoich klubów i często są lepiej zgrani. Dla postronnych obserwatorów będzie to jednak wskazywać na słabość podopiecznych Ricardo Garecy, brak graczy z wystarczającą jakością, by przebić się na Stary Kontynent.

 

Zdecydowanie najsilniej obsadzoną formacją południowoamerykańskich biało-czerwonych jest atak i to w nim Peruwiańczycy pokładają swoje nadzieje. Inkowie dysponują tu graczami o wyrobionej co najmniej przyzwoitej marce w Europie. Fanom niemieckiego futbolu takich nazwisk jak Claudio Pizarro i Jefferson Farfan nie trzeba specjalnie przedstawiać. Poza nimi mamy również gwiazdki portugalskiej Primeira Liga i austriackiej Bundesligi, Andre Carrillo i Yordy Reyna. Na koniec zaś został nam Paolo Guerrero, trzeci najlepszy strzelec La Blanquirroja w historii.

 

Selekcjoner: Ricardo Gareca.

 

Kadra:

 

Bramkarze: Diego Penny (Sporting Cristal); Pedro Gallese (Juan Aurich); Salomon Libman (Universidad Cesar Vallejo).

Obrońcy: Luis Advincula (Vitoria Setubal); Christian Ramos (Juan Aurich); Yoshimar Yotun (Malmoe); Carlos Zambrano (Eintracht Frankfurt); Jair Cespedes (Juan Aurich); Hansell Riojas (Universidad Cesar Vallejo); Pedro Paulo Requena (Universidad Cesar Vallejo).

Pomocnicy: Juan Manuel Vargas (Fiorentina); Josepmir Ballon (Sporting Cristal); Carlos Lobaton (Sporting Cristal); Paolo Hurtado (Pacos de Ferreira); Edwin Retamoso (Real Garcilaso); Christian Cueva (Alianza Lima); Carlos Ascues (Melgar); Joel Sanchez (Universidad San Martin).

Napastnicy: Claudio Pizarro (Bayern Monachium); Jefferson Farfan (Schalke 04); Paolo Guerrero (Corinthians); Andre Carrillo (Sporting); Yordy Reyna (RB Lipsk).

 

Terminarz:

 

14.06.2015, niedziela, 20:50; Kolumbia - Wenezuela (TVP Sport)
14.06.2015, niedziela, 23:20; Brazylia - Peru (TVP Sport)
18.06.2015, czwartek, 1:45; Brazylia - Kolumbia (TVP 1, TVP Sport)
19.06.2015. piątek, 1:00; Peru - Wenezuela (TVP 1, TVP Sport)
21.06.2015, niedziela, 20:55; Kolumbia - Peru (TVP Sport)
21.06.2015, niedziela, 23:15; Brazylia - Wenezuela (TVP 1, TVP Sport)

 

Artur Davtyan

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)