Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ferreiro: Alexis powinien być naszym Messim!

Ferreiro: Alexis powinien być naszym Messim!

Piłka nożna | 11 czerwca 2015 17:32 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook FIFA

- Po tym jak Chile odpadło na ostatnim Mundialu z Brazylią, kibice uwierzyli, że tę drużynę stać na bardzo wiele, dlatego oczekiwania wobec tego turnieju są ogromne! - o Copa America porozmawialiśmy z Samuelem Ferreiro, dziennikarzem z Chile i kibicem gospodarzy tegorocznego czempionatu. 


Czy organizacja takiego turnieju dla mieszkańców Chile jest wielkim wydarzeniem?


- Mieszkańcy Chile przeżyli w ostatnim czasie bardzo dużo złego. W północnej części kraju była ogromna powódź, w południowej doszło do erupcji wulkanu. Copa America to bardzo dobra okazja do tego, żeby chociaż na chwilę zapomnieć o problemach i spędzić miło czas na wspieraniu swojej reprezentacji.


Czy w chilijskich mediach, albo na ulicy da się wyczuć coś takiego dzięki czemu można pomyśleć: To będzie fantastyczny turniej!


- Większość reklam, zgodnie z przewidywaniami, koncentruje się na Copa America. Oczywiście, chodzi przede wszystkim o to, by sprzedać swój produkt, ale to właśnie jest tematem rozmów ludzi. W publicznych mediach również króluje ten temat, choć oczywiście na chwilę musiał ustąpić miejsca aferze w FIFA.


Czego oczekują kibice od reprezentacji Chile? Mają nadzieję na triumf w całym turnieju?


- Wierzę, że kibice ufają swojej drużynie. Dla Chile opcje są dwie: mistrzostwo, albo porażka. Po tym, jak Chile odpadło z mistrzostw świata po karnych z Brazylią, wszyscy tutaj uważają, że zespół stać na bardzo dużo. Drużyna zasłużyła sobie bardzo dużo szacunku u rywali.

 

- Kibice w naszym kraju mają dość moralnych triumfów. Wierzą, że Chile stać na pierwszą wygraną w historii w tym turnieju dzięki świetnej grze Sancheza, Vidala, Bravo i Medela, którzy są zawodnikami wielkich europejskich zespołów. Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Kolumbia także mają świetnych zawodników i silne drużyny, ale Chilijczycy wierzą, że ich zespół stać na pokonanie każdego.


Co myślisz o grupowych rywalach Chile? Spotkania z Boliwią, Ekwadorem i Meksykiem nie będą wymagające? Który z tych rywali jest najtrudniejszy?


- Wobec zespołu są ogromne oczekiwania, więc wątpię, czy jakikolwiek mecz będzie łatwy. Najtrudniejszym przeciwnikiem zdaje się być Ekwador, Chile będzie musiało pokazać się z najlepszej strony by go pokonać. Na papierze Boliwia i Meksyk nie wyglądają aż tak groźnie, ale tak jak mówiłem, Chile w każdym meczu musi dać z siebie wszystko.


Kto jest największą gwiazdą tego zespołu? Sanchez czy Vidal?


- Od kiedy Arturo trafił do Juventusu, to bardzo szybko stał się gwiazdą tego zespołu. Sanchez z kolei zrobił w tym sezonie duży krok do przodu. Wiemy, jak dużo może dać zespołowi Vidal, ale ja uważam, że Sanchez nie pokazał jeszcze w reprezentacji całego swojego potencjału. W Arsenalu jest kluczową postacią, na co nie mógł liczyć będąc zawodnikiem Barcelony, dzięki czemu widzimy u niego większą pewność siebie. Gary Medel powiedział w jednym z wywiadów, że Alexis powinien być naszym Messim. I ja się pod tym podpisuję. Wierzę, że postawą na tym turnieju Sanchez udowodni, że należy do dziesiątki najlepszych piłkarzy na świecie.


Jak uważasz, dlaczego powołania nie otrzymali tacy zawodnicy jak Medel, Cornejo i Meneses?


- Nie mam pojęcia. Fernando Meneses nie grał od dłuższego czasu i zgaduję, że nie zdołał przekonać do siebie trenera na treningach. Cornejo dobrze radzi sobie w chilijskiej lidze, ale być może Sampaoli uznał, że inny zawodnicy mogą wykonać tę samą pracę. Podobnie z Marco Medel, który również dobrze prezentuje się w lidze, jest wyszkolony technicznie, ale na jego pozycji są tacy zawodnicy jak Matiaz Fernandez i Jonas Gutierrez. Oni mogą go spokojnie zastąpić.


W składzie Chile na ten turniej widzimy kilku zawodników grających w klubach Ameryki Południowej, dla europejczyków anonimowych. Co możesz o nich powiedzieć?


- Charles Aranguiz z Internacionalu de Porto Alegre (Brazylia) powinien zaliczyć dobry turniej. Jest gwiazdą swojego zespołu i mogliśmy już słyszeć plotki o zainteresowaniu jego osobą ze strony takich klubów jak Chelsea czy Arsenal. Edson Puch z Atletico Huracan jest jednym z największych zaskoczeń. Nikt nie spodziewał się, że znajdzie się on w ostatecznym zestawieniu, po tym jak długo nie grał w reprezentacji, ale faktycznie w ostatnim czasie prezentował się bardzo dobrze.


- Jest jeszcze Jorge Valdivia, który na co dzień występuje w Palmeiras (Brazylia). To bardzo dobry zawodnik. W klubie nazywają go „Magikiem”. Ostatnio miał problem z kontuzjami, ale jeśli będzie zdrowy, to będzie grał w pierwszym składzie.


Jak duże są oczekiwania kibiców wobec Angelo Henriqueza?


- Nie uważam, żeby były jakoś szczególnie wygórowane. Wielu z nas nie spodziewa się oglądać go w wyjściowym składzie, choć wiemy, że w Chorwacji prezentuje się dobrze. Jest jednym z lepszych środkowym napastników młodego pokolenia i mamy nadzieje, że w przyszłości będzie bardzo ważnym zawodnikiem dla reprezentacji. Być może jak Zamorano i Salas w latach 90. Ma ogromny potencjał.


Odchodząc od tematu Copa America, jakie jest twoje zdanie na temat wykluczenia z grona honorowych członków klubu Pinocheta przez zarząd Colo-Colo?


- Osobiście uważam, że to dobry pomysł. Nie jestem fanem dyktatury Pinocheta i kibice Colo Colo też wiedzą, że kojarzenie go z ich klubem, fakt że był tam prezesem, nie jest dla nich najlepsze. Ale to nie jest nic nowego, na całym świecie politycy próbują zyskać sobie popularność i głosy poprzez futbol. Obecny prezydent Chile, Sebastián Piñera, również w przeszłości był prezesem Colo Colo.

 

 

Rozmawiał Mateusz Decyk. Specjalne podziękowania dla Damiana Wiśniewskiego. 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)