Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekspert ESPN dla SPORT4FANS: Copa America to dobre przetarcie przed Gold Cup

Ekspert ESPN dla SPORT4FANS: Copa America to dobre przetarcie przed Gold Cup

Piłka nożna | 12 czerwca 2015 09:00 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook FEMEX/Twitter

- Miguel Herrera jest uwielbiany przez meksykańskich kibiców, ale te wakacje będą dla niego niezwykle trudne. Oczekuje się od niego dobrego wyniku na Copa America i zwycięstwa w Pucharze CONCACAF– twierdzi Cesar Hernandez, ekspert od meksykańskiej piłki pracujący dla ESPN, udzielający się również w programie internetowym – Mexican Soccer Show.


Miguel Herrera na jednej z ostatnich konferencji prasowych powiedział, że jego zespół stać na awans do finału tego turnieju. Patrząc na listę powołanych, nie mogę w to uwierzyć. Co o tym sądzisz? Złoty Puchar CONCACAF jest dla niego ważniejszy niż Copa America?


- Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, Puchar CONCACAF jest dużo ważniejszy. Wystarczy szybki rzut okiem na powołania, a tam nie widzimy przecież takich zawodników jak Chicharito, Carlos Vela, Giovani dos Santos, czy Hector Herrera. Jeśli zdrowie im na to pozwoli, na pewno nie zabraknie podczas turnieju w USA i Kanadzie. Na dobrą sprawę, to z zawodników, którzy zostali powołani na Copa America tylko Rafael Marquez znalazłby się w najlepszej jedenastce reprezentacji.

 

- Jednym z głównych powodów takiego postępowania Miguela Herrery jest na pewno fakt, że zwycięzca Pucharu CONCACAF reprezentuje kontynent na Pucharze Konfederacji. Jeśli Meksyk okaże się najlepszy na swoim kontynencie pojedzie na turniej do Rosji, a Herrera ewidentnie ma chrapkę na taki wyjazd. W Copa America jest więcej klasowych rywali do pokonania, a na Gold Cup większy problem sprawią tylko Amerykanie. 


W takim razie do jakiej fazy może dotrzeć ,,rezerwowa'' kadra Meksyku?


Biorąc pod uwagę skład, jaki został powołany na Copa America, można powiedzieć, że Meksyk stać na dotarcie do ćwierćfinału, może nawet półfinału. Jeśli nawet ten „skład B” ma wystarczający potencjał na przejście pierwszej fazy turnieju, to jest to za wąska grupa klasowych piłkarzy, żeby można było myśleć o końcowym triumfie. Jeśli by się jednak udało, to byłaby to ogromna niespodzianka.


Czy Miguel Herrera może liczyć na pełne wsparcie od kibiców?


- Zdecydowanie tak. Na treningach wygląda tak, jakby był jednym z nich, podczas meczu pokazuje ogromne emocje, energię, zaangażowanie. Dzięki temu wszystkiemu kibice go uwielbiają. W najbliższych dwóch miesiącach może go jednak czekać trochę krytyki. Herrera uwielbia używać formacji 5-3-2 i z jednym defensywnym pomocnikiem na Copa America może mieć z tym problem. Oczywiście, dla kibiców ten turniej nie jest najważniejszy, ale jeśli Meksykanie spiszą się naprawdę fatalnie, to też nie będą w wesołych nastrojach. Kibice kochają Herrerę, ale postawa na Copa America również będzie istotna. Reprezentacja nie może się skompromitować.


Czy towarzyski mecz z Peru nie jest złym prognostykiem przed turniejem?


- Jest jedna rzecz, o której trzeba pamiętać w kontekście tego meczu z Peru. Jeśli mówimy, że na Copa America pojechała „kadra B” Meksyku, to w starciu z Peru wyszła „kadra C”. Selekcjoner chciał sprawdzić innych zawodników i to zrobił. Dużo bardziej miarodajny był mecz towarzyski z Brazylią, w którym kadra Herrery przegrała, ale zaprezentowała się z niezłej strony.

 


Jak dużym osłabieniem jest brak na tym turnieju takich zawodników jak Chicharito, dos Santos i Guardado?


- Reprezentacja z całą pewnością odczuje brak tych zawodników i jednym z największych zadań, jakie stoją przed trenerem, będzie znalezienie odpowiedniego napastnika. Na papierze najlepszym ofensywnym zawodnikiem Meksyku będzie Raul Jimenez, ale ten 24-letni zawodnik Atletico Madryt ostatnio mocno rozczarowywał. Kolejni zawodnicy to Enrique Esqueda, Vicente Matias Vuoso i Eduardo "Lalo" Herrera. Proszę zwrócić uwagę szczególnie na tego ostatniego. Nie jest najlepiej wyszkolony technicznie, ale potrafi być skuteczny. Strzelił dla reprezentacji dwa gole w starciu z Gwatemalą.


- W pomocy trzeba nastawić się na walkę i to będzie okazja dla kilku zawodników na to, by pokazać się z jak najlepszej strony. Jednym z takich zawodników jest na pewno Jesus Manuel "Tecatito" Corona. Ofensywny pomocnik Twente gra bardzo widowiskowo, jest szybki z piłką przy nodze i nie ma problemu z rywalizacją z dwoma-trzema przeciwnikami jednocześnie. Może stać się jedną z rewelacji tego turnieju. Marco Fabian również ma spory potencjał do tego, by w dać swojej drużynie bardzo dużo, ale tylko w przypadku, kiedy jest w swojej najlepszej formie. W lidze meksykańskiej trudno znaleźć innego zawodnika, który oddawałby tak mocne i precyzyjne strzał z dystansu. Problem polega na tym, że w ostatnich dwóch sparingach Fabian był zupełnie niewidoczny.


Mówiliśmy już o kibicach, a jak samo Copa America postrzegają piłkarze?


- Dla drużyny Puchar CONCACAF będzie absolutnym priorytetem. Po zajęciu czwartego miejsca w ostatnim turnieju i tym samym utracie tytułu najlepszej drużyny na kontynencie, Meksyk ma bardzo dużo do udowodnienia. Dla kilku piłkarzy być może Copa America będzie ważniejszym turniejem. Tecatito, Carlos Salcedo, czy Marco Fabian będą mieli szansę na załatwienie sobie transferu do lepszej ligi, za sprawą obecności wielu skautów w Chile. Muszą tylko dobrze zagrać i doskonale to wiedzą, dlatego nie będą mieli problemów z motywacją.


Sporo czasu poświęcałeś ostatnio wydarzeniom z Nowej Zelandii, gdzie rozgrywane są Mistrzostwa Świata U-20. Który z meksykańskich piłkarzy, Twoim zdaniem, jest najbardziej utalentowany?  


- Trudno mi wybrać w tym momencie. Hirving Lozano powinien być i będzie moją odpowiedzią na to pytanie, ale tacy zawodnicy jak Erick Aguirre, Orbelin Pineda i Erick Gutierrez również są perspektywiczni i spokojnie mógłbym ich w tym gronie wyróżnić. Lozano był kluczowym zawodnikiem zespołu Pachuca w ostatnim sezonie ligowym, w tym roku ma na koncie dwa gole i trzy asysty. Jest bardzo szybki, świetnie drybluje i potrafi mocno uderzyć. Zawsze walczy do końca i potrafi pociągnąć za sobą zespół.

 

Rozmawiał Mateusz Decyk. Obserwuj autora na Twitterze: 

Specjalne podziękowania dla Damiana Wiśniewskiego.

Fanów meksykańskiej piłki zapraszamy na konto Cesara: 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)