Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wolni agenci nadchodzącego okienka

Wolni agenci nadchodzącego okienka

Piłka nożna | 13 czerwca 2015 15:10 | Artur Davtyan
Konopljanka przed finałem Ligi Europy
fot. facebook.com/uefaeuropaleague
Konopljanka przed finałem Ligi Europy

Wolni agenci to nieodłączna część każdego okienka transferowego. To jeden z najpowszechniejszych sposobów łatania dziur w zespole, gdyż wiąże się z najmniejszym ryzykiem finansowym. Co roku znajdzie się na rynku kilka naprawdę ciekawych nazwisk i niektóre z nich mamy zamiar państwu przedstawić.


Jewhen Konopljanka (Dnipro Dniepropietrowsk)
25 lat, lewy skrzydłowy, Ukraina

 

Ukraiński pomocnik nareszcie ma szansę uciec spod skrzydeł Igora Kołomojskiego, który przez ostatnie lata skutecznie blokował jakiekolwiek próby wyciągnięcia 25-latka z Dniepropietrowska.

 

Po wyrobieniu sobie renomy na krajowych boiskach i zaciągnięciu Dnipro do finału Ligi Europy, Konopljanka powinien w końcu ruszyć na zachód. W ostatnim sezonie zaliczył łącznie 8 bramek i 7 asyst, będąc wyróżniającą się postacią swojego zespołu.

 

Jewhena od zawsze silnie się łączyło z angielską Premier League, szczególnie często pojawiały się nazwy Liverpoolu i Tottenhamu, lecz od kilku dni różne źródła donoszą, że liderem w wyścigu o Ukraińca stała się Sevilla. Czy będzie kolejnym złotym interesem Monchiego? To się jeszcze okaże.

 

Andre-Pierre Gignac (Olympique Marsylia)
29 lat, środkowy napastnik, Francja

 

Jeden z czołowych snajperów Ligue 1 ostatnich lat również będzie do wzięcia za darmo. 29 lat, całkiem już sporo, ale wciąż z perspektywami na kilka przyzwoitych sezonów w dużej piłce. Swoje dodaje także fakt, że to piłkarz z reprezentacyjną przeszłością.

 

Warto dodać, że niedawno zaatakował innego byłego gracza Marsylii, Andre Ayew, któremu także po tych rozgrywkach skończył się kontrakt. W niecenzuralnych słowach określił Ghańczyka, po czym dodał, że jedynym zajęciem Andre i jego brata było psucie atmosfery w drużynie.

 

Swoim stylem gry Gignac wydaje się idealnie pasować do Premier League. Silny, dobrze grający głową, potrafiący odnaleźć się w tłoku pola karnego. Dla zespołów pokroju West Hamu czy Newcastle mógłby stać się strzałem w dziesiątkę.

 

Nigel de Jong (AC Milan)
30 lat, defensywny pomocnik, Holandia

 

30-letni Holender w ostatnim sezonie był jednym z niewielu piłkarzy Milanu, o których można było powiedzieć, że stara się nie pójść na dno razem z resztą. Obok Diego Lopeza i Jeremy'ego Meneza był wymieniany w gronie najważniejszych graczy ubiegłych rozgrywek.

 

Na brak ofert de Jong narzekać nie będzie. Ma wyrobioną silną markę w europejskim futbolu i kwestią czasu jest, gdy znajdzie odpowiedni klub dla siebie. Wzmianka o wygraniu Premier League i finale Mistrzostw Świata będzie szczególnie interesująca dla ewentualnych pracodawców.

 

Ostatnio sporo plotkuje się o Manchesterze United, nie można wykluczyć jednak, iż Nigela skusi wizja odbudowywanego przez Mr. Bee Milanu i zostanie w stolicy mody na kolejnych kilka lat.

 

Yoann Gourcuff (Olympique Lyon)
28 lat, ofensywny pomocnik, Francja

 

Swego czasu Francuz był nazywany jednym z największych talentów świata. Byli tacy, którzy widzieli w nim wręcz nowego Zinedine'a Zidana. Rzeczywistość boleśnie zweryfikowała te oczekiwania.

 

Gourcuffowi ciężko odmówić piłkarskiej klasy. Nawet w ostatnim sezonie, grając zaledwie 773 minuty, zdołał zaliczyć 3 gole i 4 asysty. Problemem jest jednak jego fatalna podatność na kontuzje, przez które przez większość rozgrywek jest zwyczajnie bezużyteczny dla zespołu.

 

Urodzony w Ploemeur rozgrywający to gwarancja strzałów, podań i dryblingów przedniej urody, ale wszystko to przysłania fakt, iż większość czasu oglądać można je jedynie na youtubie. Wiele powie fakt, że ciężko znaleźć właściwie jakiekolwiek plotki łączące go z potencjalnymi nowymi klubami.

 

Sergio Romero (U.C. Sampdoria)
28 lat, bramkarz, Argentyna

 

Bramkarzowi numer jeden reprezentacji Argentyny wygasa właśnie umowa z włoską Sampdorią i większość spodziewa się, że Romero poszuka sobie klubu o nieco wyższej renomie. Pomóc mu w tym powinien jego agent, Mino Raiola.

 

28-letni golkiper dzięki solidnym występom w rozgrywkach międzynarodowych wypracował sobie w przyzwoitą pozycję na rynku transferowym. Sergio ciężko zaliczyć do ścisłej czołówki, ale nie należy też do bramkarzy, którzy kompromitują się swoimi popisami.

 

Plotki we włoskiej prasie sugerowały zainteresowanie między innymi takich klubów jak Roma, Fiorentina, Valencia czy Sevilla. Można śmiało założyć, że w każdym wymienionym zespole, z wyjątkiem Valencii, Argentyńczyk miałby szansę powalczyć o pierwszą jedenastkę.

 

Bakary Sako (Wolverhampton Wanderers)
27 lat, lewy skrzydłowy, Mali

 

Malijczyk być może nie jest kojarzony tak powszechnie przez przez przeciętnego kibica, jak wcześniej wymienieni gracze, wciąż jednak jest co najmniej interesującym kąskiem. Warto zaznaczyć, że ma całkiem bogatą przeszłość w kadrze U21 Francji.

 

27-letni skrzydłowy po kilku sezonach na francuskich boiskach przeniósł się do Anglii. Tam wyrósł na czołową postać Wolverhampton, gdzie w ciągu ostatnich trzech lat łącznie zdobył 38 gol, 36 asyst i był bliski wprowadzenia zespołu do baraży o Premier League.

 

Wychowanek Chateauroux to zawodnik szybki, silny i co najmniej przyzwoity technicznie. Dla ekip z dolnej połowy Premiership i Ligue 1 mógłby być świetnym wzmocnieniem. Ostatnie pogłoski mówiły o zainteresowaniu Leicester jego usługami.

 


Warto pamiętać, że niektórzy interesujący gracze znaleźli sobie już nowe miejsca pracy. Wspomniany w tekście Andre Ayew grać będzie w Swansea. Sami Khedira zamienia Real Madryt na turyński Juventus. James Milner i Danny Ings reprezentować będą barwy Liverpoolu. Adel Taarabt z deszczowej Anglii przenosi się do słonecznej Portugalii, stając się piłkarzem Benfiki. Rafael van der Vaart, choć tutaj więcej już nazwiska niż piłkarza, przyszły sezon rozpocznie jako gracz Betisu.

 

To zaledwie garstka nazwisk z wielu dostępnych. Piłkarze co najmniej warci rozważenia przez każdego dyrektora sportowego i menedżera. Ruchy obarczone ryzykiem sportowym, jak każdy inny transfer, lecz zdecydowanie bezpieczniejsze dla klubowego budżetu. Kto na rynku wolnych agentów będzie poruszał się najsprytniej i okaże się królem polowania? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w najbliższych tygodniach.

 

Artur Davtyan

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)