Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Felipe Lobo: Nie sądzę, by Robinho zagrał jeszcze w Europie

Felipe Lobo: Nie sądzę, by Robinho zagrał jeszcze w Europie

Piłka nożna | 14 czerwca 2015 12:14 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook CBF

Kibice w Brazylii nie żyją Copa America. Podam prosty przykład. Ostatnio więcej w mediach było o finale Ligi Mistrzów niż o turnieju w Chile. Sezon ligowy również nie został przerwany, przez co kibice nie chcieli, by ich ulubieńcy otrzymali powołanie, osłabiając zarazem swój klub.- twierdzi Felipe Lobo, dziennikarz trivela.com z Sao Paulo.


Czy w pamięci brazylijskich kibiców wciąż tkwi obraz klęski w Belo Horizonte, gdzie Canarinhos zostali zgromieni przez Niemców?


- Kibice z Brazylii byli w ogromnym szoku po tej porażce, nikt nie spodziewał się takiej klęski. Porażka, czy zwycięstwo w takim spotkaniu jest czymś normalnym, w końcu to półfinał mistrzostw świata, a rywalem był jeden z najlepszych zespołów w stawce. Jednak w Brazylii kibice zawsze wierzą, że ich zespół może zdobyć puchar i porażka w takim stylu była ogromnym rozczarowaniem. Ten mecz będzie wspominany jak koszmar, tak samo jak słynne spotkanie z Urugwajem z 1950 roku. Tamten mecz spowodował, że wielu fanów nie będzie już wspierać swojej drużyny z takim zapałem.


Fani w Brazylii pamiętają też na pewno ostatnie Copa America, kiedy zespół zawiódł i odpadł w ćwierćfinale. Turniej w Chile jest szansą do zmazania tej plamy z kanarkowej koszulki?


- Impreza w Chile to bardziej dobra szansa dla selekcjonera na przygotowanie się do przyszłych wyzwań, niż na poprawienie wizerunku. Fani nie żyją tym turniejem. Podam prosty przykład: w ostatnim tygodniu dużo więcej mówiło się o finale Ligi Mistrzów, niż o Copa America. Zwycięstwo w tym turnieju nie sprawi, że kibice znów poczują dumę ze swojej reprezentacji. Widzieliśmy jak zespół Dungi wygrywał Copa America w 2007 roku, widzieliśmy jak Brazylia zdobywała Puchar Konfederacji w 2009 roku, a zespół i tak miał dużo problemów. Chociażby słabe przygotowanie taktyczne, czy złe decyzje personalne. Myślę, że wielu kibiców będzie oglądać mecze, wspierać reprezentację, ale mogę się założyć się, poziom ekscytacji nie będzie mógł się równać z tym, co widzieliśmy rok temu.


- Jest jeszcze inny problem. Na czas turnieju nie zawieszono rozgrywek ligowych, a to oznacza, że kibice będą musieli wybierać pomiędzy wspieraniem reprezentacji, a swojego klubu. Przez wiele lat kibice w Brazylii mocniej kibicują swoim klubom, niż reprezentacji. Tak naprawdę większość nie chciała, aby powoływani byli zawodnicy z ich drużyn, co mogłoby je osłabić na tych parę ostatnich kolejek. Copa America w tym roku nie jest wielkim wydarzeniem dla Brazylijczyków, zdecydowanie.


Wśród powołanych możemy dostrzec kilka nazwisk, które niewiele mówią kibicom z Europy. Co możesz nam powiedzieć o zawodnikach takich jak Geferson, Elias, czy Everton Ribeiro? Czy któryś z nich ma szanse na to, by zostać kluczowym piłkarzem reprezentacji?


- Powołanie dla Gefersona była zaskakujące nawet dla nas, Brazylijczyków. Geferson występuje w Internacionalu i zagrał tylko szesnaście meczów na profesjonalnym poziomie. Uważam, że Dunga popełnił błąd powołując go na ten turniej. Na tej pozycji było wielu innych kandydatów, bardziej doświadczonych i zwyczajnie lepszych. Na przykład Wendell z Bayeru Leverkusen byłby znacznie lepszą opcją. Prawdopodobnie dostał powołanie dlatego, że gra w Internacionalu, klubie któremu Dunga przyglądał się bardzo blisko. Jest bardzo utalentowany, ale to powołanie dostał za wcześnie. Nie sądzę, żeby miał okazję powąchać murawę, chyba że będzie to konieczne.


- Elias jest bardzo utalentowanym pomocnikiem, grającym w Corinthians. Klub bardzo dobrze zaczął aktualny sezon, teraz również walczy o najwyższe cele. Sam Elias może stać się dla Dungi kluczowym zawodnikiem, potrafi świetnie rozgrywać piłkę, płynnie przenosić ciężar gry z obrony do ataku, pomagać zespołowi w obu tych elementach. Może nie być pierwszym wyborem Dungi od początku turnieju, ale w jego trakcie może stać się kluczowym zawodnikiem.


- Everton Ribeiro był jednym z najlepszych zawodników Cruzeiro w ubiegłym sezonie. Był gwiazdą swojej drużyny, jednak kiedy został sprzedany do Emiratów Arabskich, to nikt nie widział jak gra. Po braku powołania na poprzednie zgrupowanie większość dziennikarzy myślała, że na Copa America nie pojedzie. Jest bardzo utalentowany, ale w składzie na jego pozycji są lepsi piłkarze. Jak Coutihno czy Willian. Turniej zacznie na ławce, ale może być wstawiany do gry w niektórych meczach.


Jak bardzo odczuwalny będzie brak Marcelo i Oscara?


- Marcelo to jeden z najlepszych lewych obrońców na świecie i na pewno będzie go bardzo brakować. Filipe Luis też jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale Marcelo mógłby dać więcej w ofensywie. Oscar to świetny pomocnik, ale jego sezon w Chelsea nie był jego najlepszym w karierze. To bardzo pożyteczny piłkarz, który na pewno będzie dużo grał w eliminacjach do Mistrzostw Świata, ale teraz na jego pozycji jest kilku zawodników, którzy bardziej zasługują na grę w Copa America. Na przykład Coutinho. On zasłużył sobie na to, by być pierwszym wyborem.


- Obaj zawodnicy byli bardzo krytykowani po porażce 1:7 z Niemcami, zwłaszcza Marcelo, który przecież jest obrońcą. Z tego powodu wielu uznaje ich brak za coś normalnego, nawet kiedy nie są kontuzjowani.


Czy Copa America to ostatnia szansa dla Robinho na powrót do wielkiego, europejskiego futbolu?


- Nie uważam, żeby Robinho zawitał jeszcze do jakiegoś wielkiego klubu w Europie. Świetnie radzi sobie w Santosie i niejednokrotnie decydował tam o wyniku spotkania. Nawet jeśli zagra bardzo dobrze na tym turnieju, to uważam, że jedynie może wywalczyć sobie lepszy kontrakt w jakimś brazylijskim zespole. Być może w Santosie, gdzie jest gwiazdą.


Jaka jest szansa na to, że zobaczymy na tym turnieju nowych Canarinhos? Na mundialu zespół w każdym meczu był zależny od Neymara...


- Zespół gra lepiej niż podczas mundialu, ale nie spodziewajmy się cudów. Dunga lubi, kiedy jego drużyna ciężko pracuje i zawodnicy grają zespołowo. Możemy więc się spodziewać, że Brazylia nie będzie zdobywała wielu goli, ale również nie będzie ich traciła. Zespół wciąż będzie zależny od Neymara, ale tacy zawodnicy jak Coutinho i Willian również mogą zrobić różnicę.


Jeśli drużyna Dungi zawiedzie, to on poniesie konsekwencje? Federacja go zwolni czy może da jeszcze jedną szansę?


- Nie uważam, żeby został zwolniony, chyba że zaliczy wpadkę typu porażka 1:7, albo zespół odpadnie już w pierwszej fazie turnieju. Drużyna jest na tyle silna, żeby spokojnie awansować do ćwierćfinału, półfinału, a nawet i wygrać trofeum. W to ostatnie jednak wątpię, zdecydowanym faworytem jest Argentyna mająca, będącego w wybornej formie Messiego. Dunga zostanie zwolniony, jeśli fatalnie wejdzie w eliminacje do mundialu 2018. Oczywiście jednak na Copa America również będzie pracował pod presją, jak każdy selekcjoner reprezentacji Brazylii.


Kto będzie pierwszym bramkarzem?


- Jefferson. Bramkarz Botofago jest doświadczony i pewny. Diego Alves mógłby zagrozić jego miejscu w składzie, ale nie będzie go na tym turnieju, więc pierwszym bramkarzem Brazylii będzie na pewno Jefferson.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)