Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Milik: Nawałka zawsze we mnie wierzył

Milik: Nawałka zawsze we mnie wierzył

Piłka nożna | 14 czerwca 2015 15:27 | Dominik Wardzichowski
Arkadiusz Milik zagrał kolejny świetny mecz w tych eliminacjach.
fot. superstar.com.pl / M. Karczewski
Arkadiusz Milik zagrał kolejny świetny mecz w tych eliminacjach.

- Takie momenty, kiedy ponad pięćdziesiąt tysięcy kibiców skanduje twoje nazwisko, udowadniają, że warto ciężko pracować - mówił Arkadiusz Milik, bohater meczu z Gruzją.


Trzy gole Lewandowskiego, jeden Milika. Napastnicy reprezentacji Polski pokazali olbrzymią siłę.
Wszyscy cieszymy się z tego, że Robert zdobył trzy bramki. Fantastyczna sprawa. Kończymy ten mecz w świetnych nastrojach, tym bardziej, że Irlandia zremisowała ze Szkocją i jesteśmy coraz bliżej wyjazdu do Francji. Musimy dalej ciężko pracować i zrobimy wszystko, żeby podtrzymać naszą dobrą grę.


Przed rozpoczęciem eliminacji mało kto spodziewał się, że w ogóle będziesz grał w tej reprezentacji. Tymczasem udowadniasz, że jesteś kluczową postacią biało-czerwonych.
Trener Nawałka zawsze we mnie wierzył. Cieszę się, że ludzie, którzy świetnie mnie znają, cały czas mnie wspierają. To daje mi najwięcej siły. Takie momenty, kiedy ponad pięćdziesiąt tysięcy kibiców skanduje twoje nazwisko, udowadniają, że warto ciężko pracować. Coś fantastycznego!


W pierwszych dwudziestu minutach narzuciliście szaleńcze tempo. Graliście szybko, bardzo ofensywnie, ale zabrakło wykończenia.

Graliśmy bardzo wysoko, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. W przerwie trener Nawałka mówił, żebyśmy grali cierpliwie i na szczęście udało się rozwiązać worek z bramkami.


Pierwszy gol, to kolejny bardzo dobrze wykorzystany stały fragment gry. Widać, że wasza ciężka praca na treningach procentuje.

Ćwiczyliśmy takie rozegranie na treningach. Bardzo się cieszę, że dobrze wykończyłem tę akcję. Nasza ciężka praca na treningach przynosi efekty. Wiadomo, że w praktyce nigdy nie jest tak idealnie, jak na schematach przygotowanych przez trenera. Krzysiu Mączyński zagrał piłkę pietą blisko nogi rywala i dzięki temu miałem dużo wolnej przestrzeni i uderzyłem na 1:0.


Pod koniec pierwszej połowy wasza gra nie wyglądała już tak efektownie. To efekt zmęczenia sezonem, czy wysokiego tempa, które narzuciliście w pierwszych minutach?
Narzuciliśmy duże tempo w pierwszej fazie meczu, dlatego pod koniec pierwszej połowy widać było nasze zmęczenie. Ciężko jest utrzymać szaleńcze tempo przez całe spotkanie. Najważniejsze, że wygrywamy i utrzymujemy pierwsze miejsce w grupie.


Francja coraz bliżej.
Moje marzenia się spełniły. Gram w kadrze i chcę spełniać kolejne marzenia. Chcę pojechać do Francji i pokazać się tam z jak najlepszej strony.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)