Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Selekcja negatywna

Selekcja negatywna

Piłka nożna | 17 czerwca 2015 09:25 | Hubert Błaszczyk
Thiago Cionek nie dał argumentów, żeby stawiać na niego w kolejnych meczach.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Thiago Cionek nie dał argumentów, żeby stawiać na niego w kolejnych meczach.

Co powiedział nam mecz z Grecją? To, żebyśmy szanowali naszych podstawowych zawodników, bo zmiennicy nie błyszczą. Spotkanie w Gdańsku raczej przypominało pierwsze sparingi kadry Nawałki niż ostatnie mecze eliminacyjne czy chociażby mecz towarzyski we Wrocławiu ze Szwajcarią. Selekcjoner dostał dużo materiału poglądowego odnośnie kilku piłkarzy. W niektórych przypadkach trudno doszukiwać się pozytywów, to musi być selekcja negatywna.


Nieistniejący środek pola


W meczu z Grecją bardzo słabo zaprezentowali się pomocnicy. Ariel Borysiuk i Karol Linetty pewnie dostaną kolejne szanse. Nawałka rzadko skreśla zawodników po jednym słabszym występie. Wyjątkiem były pierwsze sparingowe spotkania, kiedy próbował ligowców. Pytanie jednak czy na kolejną szansę zasłużył Piotr Zieliński. Zawodnik włoskiego Empoli zawiódł po raz drugi. W meczu towarzyskim ze Szwajcarią należał do najsłabszych na boisku, teraz było niewiele lepiej. Co zapamiętam z jego występu? Jeden powrót do obrony zakończony odbiorem, a to przecież Zieliński miał kreować nasze ofensywne akcje. W jego grze brakuje jednak dynamiki, boiskowej bezczelności, którą imponował, gdy wchodził do kadry Waldemara Fornalika.


Jeszcze słabiej zagrał Karol Linetty. Zawodnik Lecha Poznań był bliski występu w pierwszej jedenastce w meczu eliminacyjnym z Gruzją. Selekcjoner zmienił jednak zdanie po treningach, na których Linetty prezentował się słabo. Przyczyny można upatrywać w zmęczeniu sezonem, ale też nie należy demonizować tego czynnika. Pomocnik Lecha zagrał w 29 spotkaniach. Dla przykładu zwolniony ze zgrupowania  Michał Kucharczyk rozegrał 46 meczów. Mecz z Grecją to znak dla Nawałki, żeby dokładniej przyjrzeć się Linettemu. Trudno spodziewać się, żeby po tak słabym sprawdzianie 20-latek dostał szanse gry od pierwszej minuty w eliminacjach. To również sygnał ostrzegawczy dla samego gracza Lecha Poznań. Karol musi zastanowić się czy dojrzał do zagranicznego wyjazdu. Naszym zdaniem ma jeszcze na to czas. Łatwo wpaść w pułapkę i stracić miejsce w reprezentacji.


Pazdan obok Glika?


Michał Pazdan był jednym z największych wygranych meczu eliminacyjnego z Gruzją. Był pewny i niemal bezbłędny w swoich interwencjach. Po słabszym występie Łukasza Szukały przeciwko Gruzinom, to właśnie zawodnik Jagiellonii Białystok wyrasta na poważnego kandydata do gry obok Kamila Glika w jesiennych spotkaniach. Nawałka przywiązuje się do graczy, ale jeśli dobrą grę w reprezentacji Pazdan poprze mocnym początkiem sezonu klubowego, to selekcjoner będzie miał poważną zagadkę.


Nie ma sensu pastwić się nad Thiago Cionkiem i Marcinem Komorowskim. Obaj z konieczności zagrali na boku defensywy. Nie zachwycili, ale też nie zawiedli. Do akcji ofensywnych częściej włączał się zawodnik Tereka, ale później swoje błędy musiał naprawiać faulami. Cionek z kolei skupiał się raczej na zadaniach defensywnych, z których wywiązywał się przyzwoicie. Po powrocie do formy Artura Jędrzejczyka najprawdopodobniej wypadnie z kadry. Gracz Modeny w trzech meczach towarzyskich dał niewiele argumentów, że jest w stanie wzmocnić konkurencję w kadrze.


Kuba, dobrze, że jesteś


Na tle mizerii w pomocy naszej reprezentacji, bardzo pozytywnie zaprezentował się Jakub Błaszczykowski. Już w meczu z Gruzją jego zamiana wniosła wiele świeżości i jakości. Przeciwko Grekom najwięcej zagrożenia było po zejściach Błaszczykowskiego do środkowej strefy boiska. To właśnie wtedy trójkowa akcja Linetty-Milik-Błaszczykowski mogła zakończyć się bramką. Zabrakło wykończenia ze strony zawodnika Borussii Dortmund.


Słabiutki Peszko. Grosicki z Błaszczykowskim na skrzydłach jesienią


Po raz kolejny słabo zagrał Peszko. Chaos to drugie imię Sławka. Wydaje się, że w Irlandii gracz FC Koeln zagrał najlepsze spotkanie w eliminacjach. Na więcej go już nie stać. Powinien zostać na ławce i wchodzić na podmęczonego rywala. Może wtedy jednym rajdem, szaleńczą akcją będzie w stanie dać korzyść kadrze.


Lepszą wersją Peszki jest Grosicki. Grosik szarpie, urywa obrońców, ale niewiele to daje. W jego poczynaniach brakuje skuteczności, lepszej wizji gry. Czasami wystarczy podnieść głowę i zagrać do wbiegającego kolegi. Idealnie pokazał to w swojej pomeczowej analizie Marcin Feddek z Polsatu Sport. Lepszych kandydatów jednak nie mamy, dlatego jesienią na skrzydłach powinni zagrać Grosicki z Błaszczykowskim, który przez niespełna 90 minut w dwóch meczach pokazał jak wiele reprezentacja traciła na jego nieobecności.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)