Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pokaz głupoty Neymara

Pokaz głupoty Neymara

Piłka nożna | 18 czerwca 2015 13:20 | Artur Davtyan

fot. www.facebook.com/copaamerica

Wszyscy dobrze wiemy, jak miała wyglądać gra reprezentacji Brazylii podczas tegorocznego Copa America. Neymar miał być zbawcą narodu, bogiem futbolu prowadzącym przeciętną na tamtejsze warunki drużynę do wielkiego tryumfu. W spotkaniu z Peru tak właśnie było – bramka, piękna asysta w kluczowym momencie i trzy punkty dla Canarinhos. A później przyszedł mecz z Kolumbią.

 

Neymar od startu turnieju wyglądał na przemotywowanego. Ciągnął ofensywę drużyny, lecz nie dało się nie zauważyć co najmniej zastanawiających wybuchów emocji Brazylijczyka. Można jedynie domyślać się, czym takie zachowanie było spowodowane. Frustracja związana z grą obok piłkarzy pokroju Eliasa i Tardellego? Przeświadczenie o nietykalności z racji pełnienia funkcji kapitana? Teorii będzie wiele, pewne jest jedno – piłkarz Barcelony ostatecznie się doigrał.

 

O tym, że nie zagra w meczu z Wenezuelą było wiadomo już od 45 minuty spotkania. Złapał wtedy już drugą żółtą kartkę w turnieju. Wyeliminował się w ten sposób z rozstrzygającego pojedynku, bowiem na tę chwilę w grupie C po trzy oczka mają zgromadzone właśnie Brazylijczycy, Wenezuelczycy i Kolumbijczycy. Sytuacja jest tym gorętsza, że ci drudzy mają wciąż do rozegrania spotkanie z Peru.

 

Zwróćmy jednak uwagę, za co te żółte kartki Neymar obejrzał. W pierwszym spotkaniu napomniany został za odgarnianie pianki używanej przez sędziego. Jakby to było niewystarczająco kuriozalne, dzisiaj ukarany został za zagranie ręką po rykoszecie. Zupełnie przypadkowe i pod bramką Kolumbijczyków, żeby było jeszcze śmieszniej. Komedia sędziowska w najlepszym wydaniu, ale nie wolno zapominać, co działo się chwilę później. Otóż Brazylijczyk skoczył z rękami do arbitra, zrobił więc bezkarnie coś, za co kilka miesięcy temu w barwach Manchesteru United usunięty z boiska został Angel di Maria.

 

 

Sytuację z czerwoną kartką widzimy tutaj. Wszystko zaczęło się tuż po końcowym gwizdku, gdy Neymar, powodowany sobie tylko znanymi pobudkami, postanowi nabić piłką Armero. Bezsensowne zachowanie, na które szczególnie agresywnie zareagował w odwecie Carlos Bacca, odpychając gracza Barcelony. Rzecz kończyła się komicznie, bo oficjele brazylijskiej kadry chcieli uchronić swoją gwiazdę... możliwie najszybciej wpychając ją do tunelu prowadzącego do szatni.

 

Canarinhos nie istnieli na boisku, ale ciężko się dziwić takiemu rozwojowi wydarzeń, skoro Elias czy Fred są w kolejności do gry przed Coutinho lub Casemiro. Wymęczone zwycięstwo z Peru, przegrana z Kolumbią, czerwona kartka Neymara. Miało być wielkie święto futbolu, skończyć się może na wielkiej farsie. Mieli odkupić mundialowe winy, a być może sprowadzą na siebie kolejne. Ostateczne rozstrzygnięcia w grupie C poznamy już w najbliższą niedzielę. Będzie się działo.

 

Artur Davtyan

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)