Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Berg nie zrobił nic, żeby uciszyć stadion w Poznaniu. Superpuchar dla Lecha!
Henning Berg po meczu z Lechem nie miał najlepszej miny.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Henning Berg po meczu z Lechem nie miał najlepszej miny.

Berg nie zrobił nic, żeby uciszyć stadion w Poznaniu. Superpuchar dla Lecha!

Piłka nożna | 10 lipca 2015 23:37 | Dominik Wardzichowski

Mistrz Polski pokazał, że jest na ostatniej prostej przygotowań do walki o Ligę Mistrzów. Lech Poznań całkowicie zdominował Legię i zasłużenie zgarnął Superpuchar. A w Warszawie mają się nad czym zastanawiać, bo za moment Legia zaczyna walkę o fazę grupową Ligi Europy.


Henning Berg przed meczem marzył, żeby stadion przy Bułgarskiej zamilkł. Gra jego piłkarzy miała zamknąć usta kibicom Lecha i wszystkim tym, którzy krytykowali jego drużynę pod koniec poprzedniego sezonu. Na miejscu Norwega wypadałoby teraz zapaść się pod zimię, bo to Kolejorz zamknął usta Bergowi.


Lech grał szybko, ofensywnie i z polotem. Imponował przede wszystkim środek pola. Karol Linetty z Łukaszem Trałką zaorali środek boiska. A Kasper Hamalainen szukał niekonwencjonalnych rozwiązań i napędzał grę Kolejorza. Bardzo aktywny był również Szymon Pawłowski. Świetną dyspozycję Lecha potwierdzili Tomasz Kędziora i Marcin Kamiński, którzy już w pierwszej połowie pokonali Duszana Kuciaka.


W grze Legii brakowało mądrej i skutecznej gry w środku pola, gdzie niepodzielnie dominowali pomocnicy Lecha. Wicemistrzowie Polski nie potrafili wypracować żadnej mądrej i przemyślanej akcji. Wśród Legionistów brakowało piłkarza, który potrafiłby wziąć na siebie odpowiedialność i pokierować akcjami Legii. Próbowali Tomasz Jodłowiec i Guilherme – bezskutecznie.


A Lech cały czas grał swoje, całkowicie kontrolując przebieg spotkania. Dodatkowym plusem dla kibiców Kolejorza jest występ Danisa Thomalli. Napastnik poznańskiego klubu przywitał się z nowym zespołem bardzo ciekawie. Potrafił szybko ruszyć do podań ze środka pola, a w odpowiednim momencie schodził w boczne rejony boiska i robił miejsce dla wchodzących w polę karne kolegów. Ciekawy piłkarz, z którego Lech może mieć trochę uciechy.


Nie można nie wspomnieć o Karolu Linettym. Na tle piłkarzy Legii wyglądał jak profesor. Nie dość, że pod koniec meczu - po spektakularnym rajdzie - zdobył bramkę na 3:0, to przez całe spotkanie był mózgiem środkowej linii Lecha. Udowodnił, dlaczego trener Skorża tak bardzo chce go zatrzymać w Poznaniu.


Niewątpliwie największym przegranym meczu o Superpuchar jest Henning Berg. Norweg kompletnie nie trafił z doborem wyjściowego ustawienia. Adam Ryczkowski, który wybiegł w pierwszym składzie, nie potrafił odnaleźć się na boisku. W przerwie został zmieniony, a w jego miejsce Norweg wprowadził Ondreja Dudę. Piłkarza, który głowę zaprząta sobie transferem do Interu, a nie walką na boisku. Kompletnie niezrozumiała decyzja. Tym bardziej, że w meczach sparingowych to Michał Masłowski zgrywany był z Nemanją Nikolicem. Absurdalnym pomysłem okazało się też przesunięcie do środka boiska Michała Pazdana, który zaliczył przyzwoite spotkanie, ale zdecydowanie bardziej przydałby się w obronie, gdzie Legia popełniała karygodne błędy. Nie ma wątpliwości, że Berg kompletnie się pogubił.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)