Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraklasa na start! Typy SPORT4FANS na sobotnie mecze

Ekstraklasa na start! Typy SPORT4FANS na sobotnie mecze

Piłka nożna | 18 lipca 2015 08:00 | Paweł Przybyła
Najciekawiej w I kolejce zapowiada się mecz Lecha z Pogonią.
fot. x-news.pl
Najciekawiej w I kolejce zapowiada się mecz Lecha z Pogonią.

W sobotnich spotkaniach I kolejki Ekstraklasy, zmierzą się ze sobą drużyny, które, jak wydaje się przed sezonem, walczyć będą o podobne cele. Będący na fali mistrzowie Polski, w składzie z Marcinem Robakiem zagrają u siebie z jego byłym klubem, Pogonią Szczecin, beniaminek z Lubina zagra z zreorganizowaną drużyną Podbeskidzia, a przy Cichej, Górnicy z Łęcznej podejmą szczupły skład Ruchu.
 

Sobota, 15:30, Ruch Chorzów – Górnik Łęczna


Od lat wiadomo, że w Chorzowie pieniędzy na sprowadzanie, a nawet utrzymywanie wielkich nazwisk, czy ponadprzeciętnych piłkarzy, nie ma. Nie dziwi więc fakt, że szeregi „Niebieskich” przed nowym sezonem nie zostały wzmocnione czołowymi polskimi ligowcami. Szokiem jest jednak to, że do nowego sezonu 14-krotny mistrz Polski przystąpi osłabiony do tego stopnia, iż szkoleniowiec Ruchu, Waldemar Fornalik, na łamach prasy apelował o transfery. Z zespoły odeszli kluczowi w zeszłym sezonie Filip Starzyński (za darmo do Lokeren), Bartłomiej Babiarz (za darmo do Termaliki) czy Grzegorz Kuświk (za darmo do Lechii Gdańsk). W zasadzie na tych trzech piłkarzach oparta była cała gra „do przodu” chorzowskiego Ruchu. W ich miejsce działacze klubu z Górnego Śląska sprowadzili jednego, konkretnego piłkarza: Macieja Iwańskiego. „Ajwen” ostatnio był jednym z czołowych piłkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała, dla którego w zeszłym sezonie strzelił 8 bramek. Do "Niebieskich" dołączyli jeszcze Lenartowski (z Podbeskidzia, lepiej nic nie mówić) i Włodyka (z Termaliki, grał już w Ruchu).W defensywie tak tragicznie nie jest, aczkolwiek nie wydaje się, by piłkarze, którzy dołączyli do zespołu mieli szanse na grę; Michał Koj, który wcześniej grał w Pogoni Szczecin w ekstraklasie dotychczas zaliczył 6 występów, a Mateusz Cichocki ostatnio grał w I lidze. Cała nadzieja w tym, że doświadczeni Zieńczuk, Surma i Iwański, będą w stanie natchnąć młodych Urbańczyka czy Helika, do wznoszenia się z tygodnia na tydzień, na wyżyny swoich piłkarskich umiejętności. W innym razie, nawet „Waldek King” nie pomoże.
 

W obozie sobotniego rywala „Niebieskich”, także nie jest kolorowo. Mimo, że kadra nie została dramatycznie osłabiona, jak podał sobotni „Skarb Kibica” PS, istnieje prawdopodobieństwo wycofania się kopalni ze sponsorowania klubu. Nie zajmując się takimi sprawami, „Górnicy” walczyć będą o utrzymanie. Nic więcej. Transfery, które udało im się zrealizować, to, naszym zdaniem, zestawienie optymalnych piłkarzy jak na możliwości finansowe Górnika. Do Łęcznej dołączyli min. Leonardo z Korony, Późniak z PGE GKS-u, Świerczok z Zawiszy, Śpiączka z Podbeskidzia, czy były piłkarz min. Lecha Poznań i Górnika Zabrze, ostatnią grający w GKS-ie Katowice, Przemysław Pitry. W połączeniu z piłkarzami, którzy są już w Łęcznej, absolutnie mogą powalczyć dla Łęcznej o jeszcze jeden sezon w ekstraklasie. Tylko, jak przypomina Łukasz Cielemęcki z PS, kopalnia musi nadal zapewniać połowę budżetu. Inaczej, będzie to koniec kolejnego klubu, na piłkarskiej mapie Polski.

 

Typ SPORT4FANS: wygrana Górnika Łęczna

 

Sobota, 18:00, Zagłębie Lubin – Podbeskidzie Bielsko-Biała


Jak dziś pamiętamy konferencję prasową sprzed dwóch lat, kiedy po meczu z Podbeskidziem przy Rychlińskiego, pewne było już to, że Zagłębie spadnie z ligi. Podczas spotkania z dziennikarzami Piotr Stokowiec, ówczesny i obecny trener „Miedziowych”, mówił, iż buduje już zespół na zmagania w I lidze, żeby szybko wrócić do elity. Jak powiedział, tak zrobił. W zeszłym sezonie zbudował na tyle silną ekipę, aby z I ligowego marazmu, przedostać się na ekstraklasowe salony. Wzmocnienia, których dokonano w Lubinie nie są znaczące, ale zespół, który awansował do ekstraklasy, jest w stanie bez problemu walczyć o utrzymanie w ekstraklasie. Znakomita większość zawodników, to nazwiska dobrze znane: Janoszka, Piątek, Błąd, Papadopulos, Cotra, Dąbrowski, Todorovski, Tosik. Z takimi piłkarzami, prognozujemy Zagłębiu udany sezon, czyli taki, po którym w Lubinie będą przygotowywać się do kolejnych rozgrywek ekstraklasy, a nie budować drużynę na walkę o powrót do elity.
 

W Bielsku natomiast działo się bardzo wiele. Pod wieloma względami. Przed sezonem, głośno mówiło się o tym, że Murapol, który teraz ma 35% udziałów w klubie, przejmie go w całości. Dziś wiemy, że najprawdopodobniej, a raczej na pewno, Podbeskidziem w nadchodzącym sezonie nadal rządzić będą ci sami ludzie. W przeciwieństwie do Zagłębia, pod Klimczokiem nastąpiła rewolucja kadrowa, w ramach której, przeprowadzona została zmiana pokoleniowa. Otwarcia całości nowego stadionu z murawy nie zobaczą m.in. Malinowski, Chrapek, Patejuk czy Stano. W ich miejsce, Dariusz Kubicki dostał do dyspozycji zawodników dużo młodszych, ale niedoświadczonych. Można powiedzieć: coś za coś. Fakt, ale o ile w ofensywie sytuacja „Górali” nie wygląda najgorzej, obrona ma odcięte obie nogi. Sprowadzony z Lechii Mateusz Możdżeń to absolutnie duże wzmocnienie, ale wiele wskazuje na to, że piłkarz, którego pamiętamy dzięki pięknej bramce strzelonej w barwach Lecha w Lidze Europy, będzie musiał bronić swojej bramki, a nie atakować tę przeciwnika. Jedynym pozytywem, jeżeli chodzi o formację obronną Podbeskidzia jest to, że w klubie został Kristian Kolcak, który jako jedyny do obrony czerwono-biało-niebieskich wniesie jakość. Jego partnerem powinien być, naszym zdaniem, Gracjan Horoszkiewicz, ale najprawdopodobniej grać będzie były gracz Widzewa, Krystian Nowak. Na lewą stronę kandydatów jest kilku, ale żaden nadający się do grania na tej pozycji, na tę chwilę, w ekstraklasie. Mógłby grać Adam Pazio, ale jego forma klasyfikuje go bardziej jako podstawowego piłkarza drugiego zespołu, więc kibice z Bielska-Białej oglądać będą zapewne Franka Adu Kwame, który, owszem, potrafi zagrać dobry mecz, ale zdarza się mu to wyjątkowo rzadko i tylko wtedy, kiedy trener wystawi go w ofensywie. Przy Rychlińskiego zatem, będzie w tym sezonie bardzo… ciekawie. To na pewno.

 

Typ SPORT4FANS: wygrana Zagłębia Lubin
 

Sobota, 20:30, Lech Poznań – Pogoń Szczecin


Najciekawszy mecz kolejki. Podopieczni Macieja Skorży w pierwszym meczu w drodze do LM pokonali FK Sarajewo, a ich gra miejscami mogła się podobać. Dużym zmartwieniem jednak przed tym meczem są dla szkoleniowca mistrza Polski kontuzje dwóch bardzo ważnych zawodników: Dawida Kownackiego i Karola Linettego. O ile pierwszego można bez większych problemów zastąpić, Linetty to postać, wokół której buduje się dzisiaj Lecha. O aspiracjach Lecha na ten sezon mówić nie trzeba: głównym celem klubu z Wielkopolski będzie obronienie tytułu polskiego „meistra”. Poznaniacy mają do tego warunki pod każdym względem: kadrowym, organizacyjnym i kibicowskim. Drużyna została wzmocniona czołowymi ligowcami: Robakiem, który jutro rozegra pierwsze ligowe spotkanie w nowych barwach i od razu ze starym klubem, i Dudką. Drużynę wzmocnił także Denis Thomalla, który już pokazał, ile może dać nowemu klubowi.
 

Drużyna ze Szczecina kadrowo wygląda bajecznie… jak na szczecińskie warunki. Wydaje się, że przy Karłowicza walczyć będą o górną ósemkę, ale nic ponad to. W niebiesko-czerwonej, pasiastej koszulce od nowego sezonu grać będzie Jarosław Fojut, który bardzo dobrze wypadał w sparingach. Nowa i doświadczona krew w jednym, w połączeniu ze scementowaną przez Michniewicza w zeszłym sezonie drużyną, może namieszać w tabeli. Co będzie? Czas pokaże. Na początek, spodziewamy się świetnego meczu przy Bułgarskiej.

 

Typ SPORT4FANS: wygrana Pogoni Szczecin


Paweł Przybyła
Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)