Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bij mistrza! Pogoń zdobyła twierdzę Poznań

Bij mistrza! Pogoń zdobyła twierdzę Poznań

Piłka nożna | 18 lipca 2015 20:12 | Adrian Szymczak

fot. Marcin Karczewski - superstar.com.pl

Lech Poznań rozpoczął dziś walkę o obronę mistrzowskiego tytułu. W pierwszym meczu Ekstraklasy na Inea Stadionie w sezonie 2015/2016 Lech Poznań podejmował Pogoń Szczecin.

 

Oba zespoły dokonały w okresie przygotowawczym kilka zmian kadrowych. Z drużyny prowadzonej przez Macieja Skorżę odszedł uwielbiany przez kibiców Zaur Sadaev, który wrócił do Tereka Grozny. Ponadto z klubu odeszli: Luis Henriquez, Vojo Ubiparip, Arnaud Djoum; na wypożyczenie odszedł także Muhamed Keita. Do poznańskiego klubu przybyło 4 zawodników: Dariusz Dudka, Abdul Aziz Tetteh, Denis Thomalla i Marcin Robak. Ten ostatni w zeszłym sezonie zdobywał bramki właśnie dla pierwszego rywala Kolejorza w rundzie jesiennej.

 

Pogoń Szczecin prowadzona przez Czesława Michniewicza przeszła gruntowną przebudowę w okresie przygotowawczym. Z klubem pożegnali się tacy zawodnicy jak: Radosław Janukiewicz, Wojciech Golla, Maksymilian Rogalski, Michał Janota, Michał Koj i wspomniany wcześniej Marcin Robak. Pogoń dokonała również kilku wzmocnień. Do drużyny dołączyli: Jakub Czerwiński, Jakub Słowik czy Miłosz Przybecki, a po długiej kontuzji do składu Portowców powrócił Patryk Małecki.

 

Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni ze Szczecina, którzy już w 3 minucie spotkania mogli objąć prowadzenie po rzucie rożnym, ale piłka odbiła się od poprzeczki po strzale Łukasza Zwolińskiego. W pierwszych minutach Lech prezentował się mizernie. Dużo fauli, niedokładnych podań, chaosu. Nie przeszli tak gruntownej przebudowy jak ich przeciwnik, ale przebieg pierwszych minut mówił coś innego. Dopiero po 10 minutach spotkania Lech Poznań oddał pierwszy celny strzał na bramkę strzeżoną przez Dawida Kudłę. Z minuty na minutę poznańska Lokomotywa nabierała rozpędu i ich kombinacyjna gra zaczynała dawać się we znaki obrońcom Pogoni.

 

Jednak z gola pierwsi cieszyli się podopieczni Czesława Michniewicza. W 20 minucie po stracie w środku pola Darko Jevticia piłkę przejął Patryk Małecki i podał do Łukasza Zwolińskiego, który praktycznie w sytuacji sam na sam bez problemu pokonał Jasmina Buricia. Radość przyjezdnych nie trwała zbyt długo. Pięć minut później ten, który zawinił przy pierwszej bramce zrehabilitował się w stu procentach. Marcin Robak dośrodkował spod linii końcowej, piłka przeleciała nad Jarosławem Fojutem i spadła wprost na głowę Darko Jevticia, który pokonał bramkarza gości. Kibice zgromadzeni na Inea Stadionie jeszcze przed przerwą obejrzeli kolejną bramkę - i znów dla gości. Po dośrodkowaniu z prawej strony bramkę głową strzela Mateusz Lewandowski. Lech przez całą pierwszą część był bardzo ociężały i bez pomysłu. Za dużo kombinował Jevtić, niewidoczny był Holman. Wydawać by się mogło, że piłkarze Kolejorza opanowali sytuację po bramce wyrównującej, ale nic bardziej mylnego. Pogoń jeszcze przed przerwą próbowała zdobyć gola, ale ta sztuka im się nie udała i po pierwszych 45 minutach mieliśmy wynik 1:2.

 

Można było się spodziewać, że piłkarze Kolejorza na drugą połowę wyjdą bardziej zmotywowani i będą próbowali zmienić wynik spotkania i tak też było. Lech przejął inicjatywę w pierwszych minutach i starał się prowadzić grę, lecz zawsze brakowało tego najważniejszego - pomysłu. Lechici bili głową w szczeciński mur. Gospodarze dochodzili na wysokość 20-30 metra i tam kończyła się koncepcja na grę. Jeżeli już udało się dośrodkować to piłka była albo niedokładna albo brakowało wykończenia. Była to woda na młyn dla piłkarzy Pogoni, którzy ograniczyli się do gry z kontry i tylko czekali na swoją okazję. Żadna z drużyn nie zdołała już strzelić bramki i na inaugurację sezonu 2015/2016 Lech Poznań przegrał z Pogonią Szczecin 1:2!

 

Mistrzowie Polski zawiedli dzisiaj na całej linii. Fakt, że grali bez swoich kluczowych zawodników taki jak Linetty, Hamalainen, Kędziora nie usprawiedliwia zawodników Kolejorza w żaden sposób. Trzeba sobie to powiedzieć wprost - Lechici zagrali po prostu słabo. Marcin Robak oprócz asysty nie wyróżnił się niczym szczególnym. Zawiódł Jevtić, wprowadzony w przerwie Thomalla. Tak naprawdę w sobotni wieczór w drużynie Kolejorza nie było żadnej wyróżniającej się postaci.

 

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w drużynie Czesława Michniewicza. Jego zawodnicy pokazali dzisiaj, że mimo dużej zmiany, szybko się zgrali i wszystkie tryby tej maszyny zaczynają działać w odpowiedni sposób. Dużo ożywienia w grę Portowców wprowadził Patryk Małecki. Większość pojedynków główkowych wygrywał Łukasz Zwoliński, a para stoperów Fojut-Czerwiński czujnie broniła dostępu do własnej bramki. Jeżeli tak dalej pójdzie drużyna ze Szczecina śmiało może w tym sezonie liczyć na pierwszą ósemkę.

 

Z Poznania
Adrian Szymczak

TWITTER: @SzymczakAdrian
 


Lech Poznań - Pogoń Szczecin 1:2

20' - Łukasz Zwoliński 0:1

25'  - Darko Jevtić 1:1

38' - Mateusz Lewandowski

 

Składy:



Lech Poznań:

Jasmin Burić - Kebba Ceesay - Tamas Kadar - Marcin Kamiński - Barry Douglas - Abdul Aziz Tetteh - Łukasz Trałka - David Holman - Szymon Pawłowski - Darko Jevtić - Marcin Robak;

 

Pogoń Szczecin:

Dawid Kudła - Adam Frączczak - Jakub Czerwiński - Jarosław Fojut - Ricardo Nunes - Rafał Murawski - Mateusz Matras - Karol Danielak - Mateusz Lewandowski - Takafumi Akahoshi - Łukasz Zwoliński

 

 

Oceny SPORT4FANS w skali 1-10:

 

Lech Poznań:

Jasmin Burić (5) - Kebba Ceesay (4) - Tamas Kadar (4) - Marcin Kamiński (4) - Barry Douglas (4) - Abdul Aziz Tetteh (grał do 45 minuty ocena 4) - Łukasz Trałka (4) - David Holman (grał do 45 minuty ocena 4) - Szymon Pawłowski (4) - Darko Jevtić (3) - Marcin Robak (4);

 

Rezerwowi: Maciej Gostomski - Gergo Lovrencsics - Dariusz Dudka - Denis Thomalla (grał od 45 minuty, ocena 4) - Maciej Wilusz - Dariusz Formella (grał od 45 minuty, ocena 4) - Niklas Zulciak;

 

Pogoń Szczecin:

Dawid Kudła (6) - Adam Frączczak (7) - Jakub Czerwiński (7) - Jarosław Fojut (7) - Ricardo Nunes (7)- Rafał Murawski (7) - Mateusz Matras (7)- Karol Danielak (grał do 79 minuty, ocena 7) - Mateusz Lewandowski (grał do 64 minuty, ocena 7) - Takafumi Akahoshi (grał do 18 minuty) - Łukasz Zwoliński (8)



Rezerwowi: Jakub Słowik - Patryk Małecki (grał od 18 minuty; 7) - Takuya Murayama (grał od 79 minuty, bez oceny) - Miłosz Przybecki (grał od 64 minuty, ocena 6) - Sebastian Rudol - Sebastian Murawski - Robert Obst


Zobacz również
Futbol obrzydzony
18-lip-2015


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)