Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Cypryjskie piekło nie do przejścia

Cypryjskie piekło nie do przejścia

Piłka nożna | 23 lipca 2015 19:55 | Tomasz Chomczyk


Rewanżowe spotkanie między Jagiellonią Białystok i Omonią Nikozja miało być dla podopiecznych Michała Probierza przepustką do wielkiej piłki. Cypryjskie boiska nie należą jednak do najprzyjemniejszych i pozytywny rezultat wywieźć stamtąd jest niezwykle ciężko. Niestety białostoczanie przekonali się o tym na własnej skórze. 

 

Gorąca atmosfera na trybunach dała Cypryjczykom zastrzyk pozytywnej energii, którą przełożyli na agresywną grę już od pierwszych minut. Na otwarcie wyniku nie trzeba było długo czekać, albowiem po akcji indywidualnej Sheridana Omonia objęła prowadzenia. Gracze Jagiellonii powoli chwytali wiatr w żagle. Szukali swojej szansy po długich podaniach, bądź przez dośrodkowania z bocznych stref boiska. Niestety, za wiele z tego nie wynikało. Pierwszą groźna akcję żółto-czerwoni stworzyli po stałym fragmencie gry, kiedy Panayia strzałem głową próbował zaskoczyć Romanchuk. Swoją szanse miał także Tuszyński, a strzały Grzyba lepiej pozostawić bez komentarza. Omonia wykonała swój plan na pierwszą część gry – strzeliła gola i kontrolowała poczynania podopiecznych Michała Probierza.


W drugiej części obraz gry niewiele się zmienił. Omonia chciała szanować piłkę, a Jagiellonia starała się – w sumie piłkarze chyba sami nie wiedzieli, co chcą zrobić. Druga linia białostoczan grała koszmarnie. Probierz próbował ratować sytuację i wprowadził do ofensywy Grzelczaka oraz Sekulskiego. Nic nie wychodziło Polakom, a Cypryjczycy konsekwentnie grali na czas. Szarpane akcje jednych i drugich, brak dokładności i panika. Trybuny nie ustawały w dopingu, niosąc gospodarzy do kolejnej fazy Ligi Europy. Jagiellonia tak naprawdę nie dała w drugiej połowie żadnego argumentu, aby grać dalej. Omonia przetrwała nawałnicę wrzutów z autów w końcówce spotkania i dowiozła wynik do końcowego gwizdka.


Szkoda Jagiellonii, bo Omonia była do przejścia. Gracze z Nikozji nie pokazali w tym dwumeczu nic nadzwyczajnego, ale strzelili o jednego gola więcej i zasłużenie przechodzą dalej. 

 

Omonia Nikozja 1-0 Jagiellonia Białystok
8’ 1-0 Cillian Sheridan
MVP meczu wg. SPORT4FANS: Nuno Assis


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)