Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zagłębie grało, Korona strzelała. Kielczanie liderem Ekstraklasy!

Zagłębie grało, Korona strzelała. Kielczanie liderem Ekstraklasy!

Piłka nożna | 25 lipca 2015 20:44 | Hubert Błaszczyk
Kibice Zagłębia Lubin nie mogą być zadowoleni z początku sezonu.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Kibice Zagłębia Lubin nie mogą być zadowoleni z początku sezonu.

Bez zwycięstwa po powrocie do Ekstraklasy są piłkarze Zagłębia Lubin. W pojedynku z Koroną Kielce zawodnicy Piotra Stokowca byli zdecydowanymi faworytami, ale podobnie jak przed tygodniem Jagiellonia Białystok musieli przełknąć gorzką pigułkę. Przyjezdni zwyciężyli 2:0 po bramkach Pilipczuka i Przybyły. Kielczanie są niespodziewanie liderem Ekstraklasy!


Rozczarowujące Zagłębie


Przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że Zagłębie może być czarnym koniem tegorocznych rozgrywek. Świetna atmosfera, przykre doświadczenia sprzed dwóch lat, a przede wszystkim pewnie wygrane pierwszoligowe rozgrywki miały przełożyć się na dobrą grę w Ekstraklasie. Pierwsze kolejki zweryfikowały jednak negatywnie graczy Piotra Stokowca.


Wyrachowana Korona


Kielczanie nie grali olśniewającego spotkania, ale byli znakomicie przygotowani pod względem taktycznym. Pierwszą bramkę strzelili po kontrowersyjnej sytuacji. Chwilę wcześniej błąd popełnił sędzia, który nie odgwizdał faulu Sylwestrzaka na Piątku. Kilkadziesiąt sekund później było już 1:0 dla Korony. Świetnie z 17 metrów z rzutu wolnego przymierzył Siergiej Pilipczuk.


Po bramce Korona cofnęła się i mogło się to dla niej źle skończyć. Zagłębie dochodziło do groźnych sytuacji po stałych fragmentach gry. Dobre dośrodkowania Vlaski i w drugiej połowie Janusa na bramkę nie potrafili zamienić Tosik, Todorovski i Janoszka. Koroniarze przetrwali jednak trudne chwile. W dobrej grze defensywie nie przeszkodziła nawet zmiana bramkarza. Boisko w przerwie opuścił Zbigniew Małkowski, który narzekał na uraz mięśniowy. Zastępujący go Dariusz Trela spisywał się jednak bez zarzutów.


Kiedy wydawało się, że bramka dla Zagłębia jest kwestią kilku najbliższych minut skontrowała Korona. Jej zawodnicy składnie rozegrali piłkę w środku pola. Ta trafiła na skrzydło do Sylwestrzaka, który dośrodkował wprost na głowę Przybyły, który w drugim meczu zdobył swoją trzecią bramkę w Ekstraklasie. Mecz był już w zasadzie zamknięty. Zagłębie jeszcze próbowało zdobyć gola kontaktowego. Najbliżej był Łukasz Janoszka, który trafił w słupek.


Zagłębie Lubin – Korona Kielce 0:2 (0:1)
Bramki:
33’ Pilipczuk
62’ Przybyła


OCENY SPORT4FANS (skala 1-10)


Zagłębie: Forenc (3) – Cotra (3), Tosik (3), Guldan (4), Todorovski (2) – Bonecki (2), Piątek (3), Janoszka (5), Vlasko (6), Woźniak (2) – Papadopulos (4)
Rezerwowi: Janus (5), Sobkow (3), Rakowski (3)


Korona:
Małkowski (6) – Sylwestrzak (7), Dejmek (4), Malarczyk (5), Gabovs (4) – Fertovs (4), Jovanović (4), Pilipczuk (6), Cebula (5), Sobolewski (6) – Przybyła (5)
Rezerwowi: Trela (6), Trytko (4), Aankour grał zbyt krótko, by go ocenić


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)