Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Śląsk wciąż w formie pucharowej. Choć tym razem ze szczęściem

Śląsk wciąż w formie pucharowej. Choć tym razem ze szczęściem

Piłka nożna | 26 lipca 2015 18:27 | Damian Wiśniewski

fot. MARCIN KARCZEWSKI / WWW.SUPERSTAR.COM.PL

W jednym ze spotkań rozpoczynających się dzisiaj o godzinie 15:30 Pogoń Szczecin podejmowała Śląsk Wrocław. Po całkiem ciekawym widowisku nastąpił podział punktów, z którego bardziej zadowoleni mogą być przyjezdni.


Samo spotkanie mogło się podobać. Obie drużyny od początku wyglądały nieźle, nie mogliśmy narzekać na brak okazji strzeleckich, ale lepiej wyglądali gospodarze. Portowcy płynniej rozgrywali piłkę, łatwiej dochodzili do sytuacji i prowadzili grę. Wrocławianie nastawili się do gry z kontry i choć od czasu do czasu potrafili być w tym elemencie groźni, to zazwyczaj byli po prostu przewidywalni.


Na dobrą sprawę w trakcie pierwszych trzech kwadransów Śląsk był groźny tylko dzięki strzałom z większej odległości, ale za każdym razem zdecydowanie lepszy był Kudła. Pod drugą bramką działo się więcej, a to, że nie padła bramka, można zapisać po stronie cudów. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką mijali się Dankowski i Pawełek, Paixao nie pokrył Frączczaka, ale ten i tak z bliskiej odległości do pustej bramki trafił w poprzeczkę. Później bramkarz czwartej drużyny ubiegłego sezonu zrehabilitował się świetnie broniąc strzał Danielaka.


Dobrze wyglądała Pogoń, dobrze wyglądał Patryk Małecki. W poprzedniej kolejce zaliczył efektowną asystę w Poznaniu, teraz był bardzo aktywny i wykreował parę dobrych okazji swoim kolegom. Kiedy schodził z boiska otrzymał owację od swoich kibiców i szkoda, że podsumował swój występ niepotrzebnym kopnięciem w bidon z wodą.


Kiedy w drugiej połowie do bramki trafił Łukasz Zwoliński (przy małej pomocy obrońców Śląska i Pawełka) i wydawało się, ze mecz zakończy się zasłużonym triumfem gospodarzy, to Flavio Paixao postanowił pokazać, że jednak potrafi błysnąć świetnym zagraniem. Po kapitalnej asyście Portugalczyka wynik ustalił Robert Pich.


Śląsk w żadnym wypadku nie zagrał lepiej, niż w czwartek w Szwecji. Tym razem miał jednak więcej szczęścia, bo gdyby nie słupek, to Zwoliński miałby na koncie dwa gole. Szczecinianie mogą być jednak pewni jednego – są w niezłej formie, a ich dzisiejsza gra pokazała, że wynik w meczu z Lechem nie musiał być przypadkowy.


OCENY SPORT4FANS (skala 1-10):


Pogoń Szczecin: Kudła (6) – Frączczak (6), Fojut (7), Czerwiński (7), Nunes (6), Danielak (6), Matras (6), Murawski (6), Lewandowski (5), Małecki (6), Zwoliński (6)


Rezerwowi: Murayama (5), Przybecki (4)


Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek (3) – Dankowski (3), Celeban (4), Kokoszka (5), Pawelec (4), Pich (5), Hateley (5), Hołota (4), Machaj (2), Paixao (5), Biliński (4)

 

Rezerwowi: Kiełb (4), Gecov i Grajciar grali za krótko, by ich oceniać.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)