Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Twardy restart, Dubaj, Seszele, ryby i jacuzzi, czyli jak Krychowiak przygotowywał się do sezonu

Twardy restart, Dubaj, Seszele, ryby i jacuzzi, czyli jak Krychowiak przygotowywał się do sezonu

Piłka nożna | 29 lipca 2015 13:01 | Redakcja
Grzegorz Krychowiak
Grzegorz Krychowiak

Za Grzegorzem Krychowiakiem najlepszy sezon w karierze. Wywalczona z Sevillą Liga Europy, solidna gra w rozgrywkach La Liga i bardzo dobre wyniki z reprezentacją Polski spowodowały, że „Krycha” zaczął być cenionym pomocnikiem na międzynarodowej arenie. W jaki sposób ładował akumulatory przed nowymi wyzwaniami? Dowiecie się z poniższego wywiadu.


Kończysz sezon i masz ten krótki okres w roku, gdzie możesz po prostu odciąć się od piłki. Do jakiego stopnia robisz sobie wakacje?


Staram sie odciąć absolutnie, nie myśleć o piłce wcale. To bardzo ważne, żeby zrobić „twardy restart”, odpoczynek psychiczny jest tak samo ważny jak fizyczny. Jeśli mogę, uciekam jak najdalej. Tym razem polecieliśmy z Celią na Seszele i do Dubaju, gdzie mogliśmy odetchnąć w pełni i zająć się rzeczami, na które w sezonie nie ma czasu. Na przykład łowieniem kilkunastokilogramowych ryb (śmiech).


Na co sobie pozwalasz podczas urlopu z rzeczy, których nie zrobiłbyś podczas sezonu piłkarskiego?


Prawdę mówiąc, nie ma takich rzeczy. Może trochę mniej śpię, ale głównie dlatego, że jestem mniej zmęczony fizycznie. Oczywiście, w miejscu, w którym spędzałem wakacje nie byłem w stanie jeść identycznie jak w Hiszpanii, ale łatwo tam znaleźć zamienniki, żeby dostarczyć organizmowi wszystkiego, do czego jest przyzwyczajony i czego potrzebuje. Tego urlopu z jednej strony nie jest tak dużo, żeby się zupełnie zapuścić, a z drugiej, żeby móc sobie pozwolić na pełną labę. Rozrywka swoją drogą, ale siłownia i kondycja swoją.


No właśnie, w jaki sposób dbasz o formę podczas przerwy międzysezonowej?


Trener od przygotowania fizycznego zadbał o to, żebyśmy wiedzieli, jak wrócić do klubu w formie. To też zależy od zawodnika, ale na mojej pozycji siła jest istotna. Nie przesadzałem, ale podtrzymałem to, co wypracowałem w poprzednim sezonie. Nie miałem oczywiście treningów z piłką w tym momencie, ale robiłem biegowe treningi interwałowe. W takim upale, jaki panował w Dubaju, istotne było, żeby nie przegrzewać organizmu. Regularnie sprawdzałem w zegarku poziom promieniowania UV i dostosowywałem do tego odpowiedni interwał na dany dzień. No i raz jeszcze – po prostu odpoczywałem.


Jakie ćwiczenia w szczególności lubisz i czujesz, że ci pomagają?


Jak każdy piłkarz, lubię ćwiczenia z piłką przy nodze, ale w Dubaju czy na Seszelach oczywiście to nie było możliwe. Lubię basen, zwłaszcza latem i w taką pogodę. Co nie jest już dla nikogo nowością, zwłaszcza po historii przypominanej przez media z trenerem Nawałką [po finale LE, Grzegorz Krychowiak nie świętował i już o 6 rano pojawił się na basenie, gdzie spotkał zaskoczonego selekcjonera kadry, Adama Nawałkę – dop. red.]. Robię kilkadziesiąt basenów, odprężam się też w jacuzzi. Na siłowni lubię natomiast wsiadać na rower, trochę popracować nad wytrzymałością i kondycją.


Prosiłeś po sezonie sztab Sevilli o swoje statystyki... Nad czym dokładnie musisz/chcesz popracować? Trenerzy na pewno wskazali, co robić podczas przerwy międzysezonowej, ale czy ty sam, ze swojej inicjatywy, planujesz coś dopracować w swojej grze?


Muszę na pewno grać szybciej. W lidze hiszpańskiej ta gra podaniami jest bardzo istotna i przewagę tworzy się tą szybkością rozegrania. W tamtym sezonie myślę, że poprawiłem już wyprowadzanie piłki i grę do przodu, ale mam w tym aspekcie jeszcze spore rezerwy. No i dobrze byłoby łapać mniej kartek, ale to przy okazji :)


Piłkarskie sztaby trenerskie wspierają się teraz technologią i każdy wasz ruch na meczu, a nawet na treningu, jest analizowany. Czy ty sam podczas przygotowań korzystasz z jakichś technologii?


Trenerom klubowym zostawiam największą robotę, czyli opracowanie kolejnych mikrocyklów czy pomiar zaawansowanych parametrów. Ja głównie korzystam z tego, co może mi urozmaicić codzienny trening. Ostatnio pulsometr i sprzęt grający zastąpiłem zegarkiem GearS, który zawiera wszystkie potrzebne mi funkcje. A do tego kabel mi się nie plącze, bo słuchawki podłączam bezprzewodowo. To mi w zupełności wystarcza. Reszta to wygodne buty i oddychający strój, czyli dość tradycyjny zestaw treningowy.


Czy Celia ćwiczy z tobą, czy wręcz wolisz ćwiczyć sam?


Zdarza się, że ćwiczymy razem, jasne, ale ja ćwiczę zdecydowanie częściej, więc siłą rzeczy zazwyczaj sam. To nawet nie kwestia tego czy wolę, a raczej tego, ile muszę ćwiczyć. Celia nie byłaby w stanie w każdym ćwiczeniu towarzyszyć. Ale chociażby kilkakrotnie pływaliśmy razem w te wakacje i to nie tylko rekreacyjnie.


Czy wspierasz się czymś/kimś podczas opracowywania ćwiczeń i diety? Coś możesz polecić zabierającym się za bardziej profesjonalny trening?


Tutaj nie będę w stanie pomóc, bo wychodzę z założenia, że każda dieta musi być konsultowana z dietetykiem i to jest najlepsza rada. Ja, jako profesjonalny sportowiec, mam inne zapotrzebowanie na węglowodany czy białko. Muszę też utrzymywać inny poziom tłuszczu, który byłby na zdrowym poziomie w przypadku mniej aktywnych ludzi. Tym, którzy chcą wyczynowo trenować, szczególnie radziłbym to dograć z dietetykiem oraz doświadczonym trenerem. Lepiej nie robić sobie krzywdy zbierając rady z kilku stron.


Czy przygotowanie siłowe budujesz już na wakacjach, tuż po wakacjach, czy dopiero na pierwszych treningach?


Podczas wakacji właściwie codziennie byłem na siłowni, ale nie narzucałem sobie ostrego rygoru już wtedy, żeby się przedwcześnie nie „zajechać”. Nacisk na to przyjdzie na treningach przed sezonem. U mnie akurat „tuż po wakacjach” równa się „na pierwszych treningach”, bo właściwie od razu po powrocie do Sevilli zaczynamy treningi z drużyną. Wtedy, zwłaszcza na początku obozu, warto popracować nad siłą.


Wróciłeś jednak do innego zespołu niż z niego wyjeżdżałeś. Odszedł już filar ataku – Carlos Bacca.


Będzie go na pewno brakowało, bo to w dużej mierze dzięki jego bramkom wygraliśmy dwukrotnie w Lidze Europy. Poza tym Carlos był też świetnym kumplem i bardzo radosnym człowiekiem. Milan będzie na pewno zadowolony z jego pozyskania. Widziałem, że odszedł też Fernando Navarro, który zdecydował, że ma większe szanse na grę w Deportivo. Życzę mu wszystkiego dobrego, bo to świetny facet. Nie przesadzałbym jednak z mówieniem o osłabieniach, bo udało się jednak sprowadzić zastępstwo w postaci Ciro Immobile oraz kilku innych, doświadczonych zawodników, jak Steven N’Zonzi. Nadal będziemy się liczyć w lidze i pucharach.


Czy masz jakieś plany związane ze swoją indywidualną grą w tym sezonie, które chciałbyś zrealizować?


O dziwo, w ubiegłym sezonie wyrobiłem normę, którą zakładałem. Teraz oczywiście mierzymy wyżej, bo na polu reprezentacyjnym ważne, żebyśmy zakwalifikowali się jak najszybciej do EURO we Francji, a jeśli chodzi o klub, to mam nadzieję, że jak najdłużej powalczymy w Lidze Mistrzów. Wiem, że mimo roszad w Sevilli stać nas na to i zamierzamy jeszcze niejednego krytyka zaskoczyć. Jeśli osiągniemy dużo z klubem, ja też będę się czuł spełniony.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)