Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Puchar Polski: Trzech faworytów i jedna niewiadoma

Puchar Polski: Trzech faworytów i jedna niewiadoma

Piłka nożna | 26 lutego 2013 00:51 | Hubert Błaszczyk
Sebastian Mila poprowadzi Śląsk do zwycięstwa?
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Sebastian Mila poprowadzi Śląsk do zwycięstwa?

Puchar Polski to rozgrywki bardzo różnie traktowane przez czołowe kluby T-Mobile Ekstraklasy. Dla jednych jest to piąte koło u wozu, a dla innych szansa na łatwą promocję do europejskich pucharów. Jedno jest pewne - w fazie ćwierćfinałowej odpuczania już nie będzie.


Legia Warszawa – Olimpia Grudziądz (wtorek, 18:15)
Olimpia swoje w Pucharze Polski już ugrała. Grudziądzanie ograli Pogoń Szczecin, a następnie sensacyjnie po dogrywce wyrzucili z rozgrywek Lecha Poznań. W dwumeczu z Legią Warszawa nie będą jednak mieli najmniejszych szans. Pierwszoligowcowi nie powinna nawet pomóc absencja Jakuba Koseckiego, który w meczu w Kielcach był jednym z najjaśniejszych punktów warszawian. Trener Jan Urban we wtorkowym meczu chce dać szanse gry od pierwszej minuty Tomaszowi Jodłowcowi, Tomaszowi Brzyskiemu oraz jednemu z dwójki Marek SaganowskiWładimir Dwaliszwili. Pomimo, że na boisku pojawią się dublerzy, to Olimpia będzie mogła wyjeżdżać z Łazienkowskiej w dobrych nastrojach, gdy „Legioniści” nie zaapilkują im czterech bramek.


Śląsk Wrocław – Flota Świnoujście (środa, 17:00)
Śląsk nie gra oszołamiająco, Śląsk nie gra pięknie, Śląsk wygrywa jednak mecze i zdobywa punkty. Wrocławianie pod wodzą Stanislava Levy'ego ciułają punkty i znajdują się wysoko w tabeli. W spotkaniu z Widzewem nie byli lepsi, ale i tak zainkasowali trzy punkty. Mecz z Flotą będzie na swój sposób trudny, bo pierwszoligowiec lubi się bronić i grać z kontry, a Śląsk ma przecież w pamięci ubiegłoroczne starcie Pucharu Polski z Arką Gdynia, kiedy wrocławianie również byli faworytami. Ostatecznie musieli uznać wyższość w dwumeczu ekipy z pierwszej ligi. W środę dwubramkowa wygrana gospodarzy nie będzie dla nikogo niespodzianką, a taki wynik da spory komfort psychiczny przed rewanżem. Wtedy Gikiewicz będzie mógł do woli marnować takie setki jak te z łódzkim Widzewem.


Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów (środa, 18:30)
Lubinianie sezon rozpoczęli z dużym animuszem. Trzy bramki zaaplikowane Pogoni oraz bardzo dobra gra świetnie nastrajają przed kolejnymi wyzwaniami. Środowe w Pucharze Polski nie powinno być zbyt trudne, bo Ruch w meczu z Lechem pokazał, że jego kibice do końca mogą drżeć o utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie. Fatalna gra oraz kardynalne błędy obrońców pozwalają snuć przypuszczenia, że Zagłębie przejedzie się po Niebieskich dość łatwo. Zwłaszcza, że obrona Ruchu ponownie będzie w rozsypce. Na pewno nie zagrają Sadlok i Szyndrowski, a w środku pola będzie brakowało Gabora Straki. Spodziewamy się, że podopieczni Pavla Hapala załatwią sprawę awansu już w pierwszym meczu. To właśnie Zagłębiu powinno najbardziej zależeć na awansie do europejskich pucharów przez Puchar Polski. "Miedziowi" zawalili bowiem pierwszą rundę w lidze i na wywalczenie czołowych miejsc w Ekstaklasie nie mają już większych szans.

 

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok (czwartek, 20:00)
Jagiellonia i Wisła to dwa zespoły, które w pierwszej kolejce T-Mobile Ekstraklasy zaprezentowały się niezwykle słabo. Białostoczanie przegrali wysoko w Bielsku-Białej z Podbeskidziem, a Wisła nie dała rady GKS-owi Bełchatów, który przygotowywał się do rundy na zaśnieżonych boiskach w Polsce. Wydaję się, że będzie to dwumecz dla prawdziwych masochistów. Wisła ma ogromne problemy ze strzelaniem bramek, natomiast Jagiellonia posiada jedną z bardziej dziurawych defensyw w całej Ekstraklasie. Zapowiada się więc ciekawy pojedynek, kto kogo pierwszy oszuka. Stawiamy, że o awansie jednej lub drugiej drużyny zadecyduje jedna bramka, a obu meczów nie będzie dało się oglądać. Mamy nadzieję, że choć w tej drugiej kwestii się mylimy.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)