Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna W Gliwicach statystyki nie grają

W Gliwicach statystyki nie grają

Piłka nożna | 31 lipca 2015 20:21 | Mateusz Dziopa

fot. Oficjalny profil Facebook Piasta Gliwice

Patrząc na statystyki ciężko w to uwierzyć, a jednak! Piast Gliwice pokonał Górnik Zabrze 3-2, po bardzo emocjonującym widowisku i walce o punkty do samego końca.


Piast Gliwice chyba woli grać oddając inicjatywę rywalowi. Tak było w piątkowym starciu z Górnikiem Zabrze. Goście dwoili się i troili, by zdobyć 3 punkty, ale to gospodarze mieli więcej powodów do zadowolenia. Pierwsze cztery z pięciu strzałów gospodarzy zostały zamienione na trzy bramki, podczas gdy Górnik uderzał aż szesnaście razy, dwukrotnie ciesząc się golami.


Przewaga Górnika zarysowywała się od pierwszych minut spotkania. Na boisku szalał dobrze dysponowany Madej, ale przy jego akcjach gościom brakowało wykończenia. Zemściło się to w 20.minucie kiedy to Barisić podał do Zivca, a ten oddał znakomity strzał, którego Przyrowski nie dał rady wybronić. Gol Piasta podziałał na gości niczym płachta na byka. Na bramkę Szmatuły uderzali kolejno Sobolewski i Gergel, jednak brakowało im szczęścia, bowiem piłka po ich uderzeniach trafiała w poprzeczkę.


Druga połowa spotkania w Gliwicach była niczym przejażdżka rollercoasterem – w przeciągu 10 minut oglądaliśmy aż cztery bramki. Zaczęło się już w 53.minucie meczu, kiedy to świetnie z rzutu wolnego dośrodkował Patrik Mraz, a błąd Adama Dancha wykorzystał Nespor, czym podwyższył prowadzenie. Za swoją złą postawę przy drugiej bramce dla Piasta, kapitan Górnika zrehabilitował się minutę później. Łukasz Madej znalazł się z piłką w polu karnym gospodarzy i dobrze podał na lewe skrzydło do Mariusza Magiery. Obrońca Górnika znakomicie dośrodkował, a piłkę do siatki głową skierował Danch. Zawodnicy zarówno jednej jak i drugiej drużyny postarali się, by widzowie się nie nudzili i na tym nie poprzestali. W 61.minucie spotkania znów dał znać o sobie duet Mraz – Nespor. Obrońca Piasta precyzyjnie, płasko dośrodkował piłkę w pole karne, a napastnikowi drużyny gospodarzy pozostało już tylko skierować futbolówkę do siatki, co uczynił z wielką łatwością. Piłkarze z Gliwic byli chyba bardzo roztargnieni tego dnia, bowiem dość szybko po zdobyciu gola, stracili bramkę. Łukasz Madej dośrodkował w pole karne gliwiczan, gdzie faulował Zivec. Sędzia nie miał wyboru i natychmiast wskazał na „wapno”. Rzut karny na bramkę dla zabrzan zamienił Mariusz Magiera. Rezultat 3:2 próbowali zmieniać jeszcze piłkarze obu drużyn, jednak często próby dograń w pole karne były bardzo niecelne, co sprawiało, że akcje kończyły się niepowodzeniem. Najbliżej szczęścia był Bartosz Iwan, który w 92.minucie spotkania mógł strzelić gola głową, ale jego strzał z pięciu metrów fenomenalnie obronił Szmatuła, a następnie, przy próbie dobitki, dobrze interweniował Hebert, który wyekspediował piłkę na aut.


Górnik Zabrze jak na razie ma na koncie jeden remis i dwie porażki. Zabrzanie jak najprędzej będą musieli się otrząsnąć po kiepskim starcie sezonu, bo już za tydzień czeka ich spotkanie z Jagiellonią Białystok. Odmienne nastroje z kolei panują w Gliwicach, gdzie Piast z dwiema wygranymi i jedną porażką notuje bardzo dobry początek rozgrywek.


PIAST GLIWICE 3-2 GÓRNIK ZABRZE
20’ Zivec
54’ 61’ Nespor
56’ Danch
63’-k Magiera


OCENY SPORT4FANS (skala 1-10):


Piast: Gliwice: Jakub Szmatuła (6), Adrian Klepczyński (4), Hebert (6), Kornel Osyra (6), Patrik Mraz (8), Radosław Murawski (6), Kamil Vacek (5), Sasa Zivec (7), Gerard Badia (6), Josip Barisić (6), Martin Nespor (9)

Rezerwowi: Mokwa (5), Szeliga (6), Pietrowski


Górnik Zabrze: Sebastian Przyrowski (5), Adam Danch (5), Oleksandr Szeweluchin (5), Bartosz Kopacz (5), Mariusz Magiera (8), Radosław Sobolewski (6), Erik Grendel (6), Łukasz Madej (7), Marcin Urynowicz (5), Rafał Kurzawa (6), Roman Gergel (6)

Rezerwowi: Kosznik (6), Iwan (6), Skrzypczak grał za krótko, by go oceniać




Zobacz również
Po linii: Cudowne lata 90'
31-lip-2015

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)