Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pierwsza kolejka, pierwsze niespodzianki i pierwszy lider.

Pierwsza kolejka, pierwsze niespodzianki i pierwszy lider.

Piłka nożna | 10 sierpnia 2015 23:51 | Krzysztof Brzeziński
Pierwszy błąd Petra Cecha.
fot. Oficjalny profil Premier League na facebooku.
Pierwszy błąd Petra Cecha.

Manchester City po wyjazdowej wygranej 3:0 z West Bromwich został pierwszym liderem Premier League. Dobry początek Liverpoolu i United, słaby Arsenal i wpadka Chelsea. To krajobraz ligi angielskiej po pierwszej kolejce.
 

Sobota przyniosła nam inauguracyjne zwycięstwo Manchesteru United nad Tottenhamem 1:0. Widać było w grze obu drużyn że to co najlepsze dopiero przed nimi w tym sezonie. Czerwone Diabły wygrały jednak dzięki samobójczemu trafieniu Walkera, a Kogutom po prostu brakło argumentów w ofensywie. Po meczu inauguracyjnym od godziny 16:00 czekały na kibiców Premiership aż cztery spotkania. Na Dean Court miejscowe Bournemouth przegrało 0:1 z Aston Villą. Drużyna z Arturem Borucem w bramce miała optyczną przewagę lecz nie potrafiła udokumentować tego bramką. Świetnie sezon rozpoczęły Lisy, które na King Power Stadium pokonały 4:2 Sunderland. Podopieczni Ranieriego zagrali dobry mecz, czego szczególnie w defensywie nie można wspomnieć o podopiecznych Advocaata. Everton znów zremisował w pierwszej kolejce z beniaminkiem 2:2. Rok temu remis zaliczyli z Leicester a tym razem na Goodison Park to Watford uniemożliwił dobry start The Toffees. Ostatnim meczem o 16:00 było spotkanie Norwich z Crystal Palace. Orły nie zwalniają tempa z końcówki zeszłego sezonu i wygrały bardzo pewnie na Carrow Road 1:3. Na uwagę zasługuje fakt iż po nie udanym sezonie we francuskim PSG Yohan Cabaye już w debiucie dla drużyny z Selhurst Park strzela bramkę. Tak grający podopieczni Pardewa mogą namieszać w czołówce Premier League w tym sezonie. W sobotę odbyło się jeszcze jedno spotkanie. O 18:30 na Stamford Bridge stołeczna Chelsea zremisowała 2:2 z walijską drużyną Swansea City. Widać było dobre przygotowanie taktyczne ekipy Monka i dość ospałe wejście w sezon Chelsea. Czerwoną kartkę i trzy meczową przerwę od meczu otrzymał w tym spotkaniu Courtois, którego w bramce na resztę spotkania zastąpił debiutujący w Chelsea Asmir Begović.
 

To nie był dobry weekend dla byłych lub obecnych bramkarzy Chelsea.
 

Petr Cech nowy bramkarz Arsenalu w ligowym debiucie zaliczył dwa klopsy. O ile przy pierwszej bramce można było mu jeszcze wybaczyć to drugi błąd nie powinien się zdarzyć tak doświadczonemu bramkarzowi. Niestety tym razem ofensywa Kanonierów nie wsparła swojego bramkarza i mimo znacznej przewagi w pierwszej połowie nie udało się strzelić bramki West Hamowi. Druga połowa to już bardzo słaba gra gospodarzy i świetny występ The Hammers. Jednak nie tylko wpadki Cecha oglądaliśmy w niedziele. Chyba najciekawsze spotkanie niedzieli jak nie całej kolejki odbyło się równolegle z wydarzeniami na The Emirates czyli o 14:30 na St. Jame's Park, gdzie Newcastle zremisowało 2:2 z Southamptonem. Ten mecz to ligowy debiut nowego trenera Srok Steve McClarena, który bądź co bądź do końca udany nie był. Niedzielne spotkania kończyło spotkanie Stoke City z Liverpoolem. Po sromotnym laniu 6:1 w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu chyba żaden kibic Liverpoolu nie oglądał tego meczu bez nerwów. Po nudnej pierwszej połowie i troszkę żywszej drugiej, gdy wszyscy myśleli że zobaczymy pierwsze 0:0 w tym sezonie, w 83 minucie ofensywny pomocnik The Reds Coutinho uderzył nie do obrony. Na uwagę jednak zasługują dwaj nowi boczni obrońcy Liverpoolu. Clyne przyzwyczaił nas to dobrych występów w brawach Southamptonu jednak debiutant Joe Gomez pokazał dlaczego Rodgers stawia na niego już od pierwszej kolejki tego sezonu. Kolejkę numer jeden kończyło spotkanie West Bromwich z Manchester City. The Citizens po dwóch trafieniach Yayi Toure i jednym Kompanego wygrali 0:3 i to oni są pierwszymi liderami w tym sezonie. Trener Pellegrini może być zadowolony z postawy swoich piłkarzy, którzy bez najlepszego napastnika zeszłego sezonu, czyli Aguero, popisali się dobra skutecznością i spokojnie wypunktowali WBA.
 

Plusy i minusy kolejki.
 

Plus za dobry start dla Manchesteru City, Liverpoolu, Manchesteru United oraz Leicester i Crystal Palace. Minusy dla Arsenalu ( duży dla Petra Cecha) i Chelsea, drużyny tej klasy nie powinny gubić w tak głupi sposób punktów u siebie. Mały plus należy się też Philipee Coutinho, który w tej kolejce strzelił tez najpiękniejsza bramkę. Kolejny mały plus można przyznać też arbitrom, o których dużo się nie mówi po zakończeniu tej kolejki co świadczy o dobrym sędziowaniu.
 

A co kibiców ligi angielskiej czeka w środku tygodnia?
 

Zanim w piątek rozpocznie się druga kolejka rozgrywek o mistrzostwo Anglii, kibice mogą obejrzeć 1/64 finału pucharu ligi angielskiej. Rozgrywki te ruszają we wtorek a brać w nim będą udział jak na razie drużyny z Championship i niższych lig. A już w piątek mała nowość dla kibiców Premier League i pierwsze spotkanie drugiej kolejki.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)