Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nowy sezon Premier League w oczach polskich kibiców.

Nowy sezon Premier League w oczach polskich kibiców.

Piłka nożna | 11 sierpnia 2015 23:30 | Krzysztof Brzeziński
Kibice Newcastle United.
fot. Oficjalny profil Premier League na facebooku.
Kibice Newcastle United.

By nasze relacje z nowego sezonu ligi angielskiej stały sie ciekawsze postanowiliśmy spytać o parę ciekawych kwestii kibiców różnych angielskich klubów. Pytania zostały zadane przed startem pierwszej kolejki. Zapraszamy do ciekawej lektury.
 

1. Kto Twoim zdaniem najlepiej przepracował sezon przygotowawczy i jest jak na razie zwycięzcą okna transferowego?
 

Adam: Na chwilę obecną zwycięzcą letniego okienka transferowego wśród zespołów realnie liczących się w walce o mistrzostwo jest Liverpool. Solidne wzmocnienia w postaci Milnera, Benteke i ciągłego talentu w postaci Ingsa. Milner braki techniczne nadrobi zaangażowaniem. Taki zawodnik na pewno przyda się The Reds i dodatkowo poprawi morale w szatni. Benteke to typowy czołg, ale powinien gwarantować kilkanaście bramek w sezonie. Ings może odpalić lub może być kompletnym niewypałem. Wielka niewiadoma. Pewnie wielu pomyśli o MU jako tegorocznego zwycięzcę letniego polowania. Do Arsenalu możliwe, że trafi jeszcze Benzema. Jednak jak na chwilę obecną najlepiej oceniam wzmocnienia drużyny z miasta Beatlesów. Wydaje się, że dzięki ściągniętym zawodnikom drużyna zyska charakter.
 

Marcin: Osobiście śledziłem głównie mój ukochany Arsenal, który wygrał wszystkie swoje sparingowe spotkania, strzelając przy tym 15 bramek a tracąc zaledwie jedną. Daje to solidny zastrzyk pozytywnej energii a warto zaznaczyć, iż Kanonierzy rozpoczęli już swój sezon wygrywając na Wembley z Chelsea 1:0 w meczu o Tarczę Wspólnoty. Solidnie też swój sezon przygotowawczy przepracowała drużyna Czerwonych Diabłów. Podopieczni Louisa van Gaala zwyciężyli między innymi z Barcelona 3-1 co również napaja optymizmem lecz z poprzedniego sezonu wynika, że mecze przedsezonowe to jedno, a mecze o punkty to drugie (mam tutaj na myśli wygraną w zeszłym sezonie z Realem Madryt również 3-1, a potyczki ligowe zakończone na miejscu 4.). Co do okienka transferowego to pytanie jest dość trudne. Wieloma zawodnikami wzmocnił się Liverpool oraz Manchester United, lecz wiadomo, iż zgranie przyjdzie dopiero z czasem a sezon w PL jest bardzo długi. Więc póki co nie mam „zwycięzcy” okna transferowego.
 

Mateusz: Tak właściwie na to pytanie będzie można odpowiedzieć w połowie sezonu. Na razie możemy typować, ale wydaje mi się, że najwięcej zyskali Liverpool i Arsenal. Liverpool ściągnął niezbyt głośne, ale solidne nazwiska i kto wie czy nie będą dobijać się do TOP4. Drugi mój zwycięzca, Arsenal, zakontraktował Petra Cecha i dzięki temu ma skład niemalże gotowy do walki o tytuł. Kanonierom brakuje może napastnika najwyższej klasy, ale Giroud i Welbeck amatorami nie są.
 

Marcin: Sezon przygotowawczy moim zdaniem najlepiej przepracował Manchester United, ponieważ wykazywał w pre-sezonie najlepszą dyspozycję, więc i założenie taktyczne były w większości realizowane
 

2. Czy któraś z angielskich drużyn wygra który z europejskich pucharów?
 

Adam: Biorąc pod uwagę ostatnie lata raczej ciężko nastawiać się na zwycięstwo angielskiej drużyny w Lidze Mistrzów. Lepiej być mile zaskoczonym niż rozczarowanym. Ja oczywiście liczę na Kanonierów, bo po ewentualnym transferze Benzemy drużyna może zyskać wielką siłę rażenia. Nawet bez niego The Gunners mogą poprzez solidność i świeżość w grze wiele zdziałać. Jednak pewnie każdy kibic innej drużyny powie „Tak jak co roku”, „Pewnie znowu spotka ich kryzys”. Zobaczymy. Ogólnie życzę każdej angielskiej drużynie, aby zaszła daleko. No może poza MU, ale mniejsza o to. Co do Ligi Europy to raczej jeszcze trudniej spodziewać się sukcesu angielskiej drużyny. Po odpadnięciu z LM, gdy angielskie zespoły trafiają do LE olewają sobie te rozgrywki, a drużyny, które zakwalifikują się z miejsc premiowanych grą w LE też nie robią furory jak np. Everton.
 

Marcin: Chciałbym aby oczywiście Ligę Mistrzów wygrał Arsenal to wszystko jest w zasięgu ręki gdyż w piłce możliwe jest wszystko. Natomiast martwi mnie ostatnia postawa West Ham United który został wyeliminowany z Ligi Europy przez jeden z rumuńskich zespołów.
 

Mateusz: Na pewno byłoby to fajną odmianą po ostatnich edycjach, ale to chyba jeszcze nie ten czas, choć takiej ewentualności nigdy nie można wykluczać (kontuzje się przecież zdarzają, ale oczywiście nikomu ich nie życzę). Półfinał lub finał Ligi Mistrzów jak najbardziej, z wygraną może być różnie. O Lidze Europy lepiej się nie wypowiadać, bo duża część drużyn traktuje je jako spotkania dla rezerwowych, więc sporo tu zależy od strategii drużyny.
 

Marcin: Liga Mistrzów padnie łupem któregoś z zeszłorocznych półfinalistów. Najdalej może zajść Chelsea, Arsenal i Manchester United przy odrobinie szczęścia w losowaniu, ale półfinał dla każdego z tej trójki to max.
 

3. Czy zmiany w czołowej czwórce są możliwe? Jeśli tak to jak to wszystko przewidujesz?
 

Adam: Oczywiście, że są możliwe. A najwięcej może namieszać moim zdaniem Liverpool i kto wie czy nie Tottenham. W przypadku drugiej drużyny wiele zależy od super snajpera Harry’ego Kane’a...


Moje typy (trochę stronnicze) :
1. Arsenal
2. Manchester City
3. Chelsea
4. Liverpool

Marcin: Osobiście chciałbym, aby z Wielkiej Czwórki wyleciał napompowany kasą szejków Manchester City, a jego miejsce zajął Liverpool. Natomiast na szczycie naturalnie chcę zobaczyć Arsenal, bo uważam, iż w tym sezonie naprawdę mocno namieszają.

Mateusz: Chelsea, Arsenal, Manchester United, Manchester City – eksperci BBC najczęściej typowali taką kolejność i ciężko się z nimi nie zgodzić.

Marcin: Skład czołowej piątki będzie taki sam, jak w poprzednim sezonie, ale kolejność będzie moim zdaniem nieco inna.
 

4. W stawce są trzy nowe, ciekawe drużyny - beniaminki. Która z tych drużyn zajdzie najwyżej? Jak się spiszą?
 

Adam: Pomimo, że w Anglii jest najlepsze zaplecze ligowe na świecie to jak co roku beniaminki skazywane są na pożarcie. Nie inaczej będzie w nadchodzącym sezonie. Wszyscy pewnie będziemy trzymać kciuki za ekipę Bournemouth w której gra Artur Boruc, ale biorąc pod uwagę kadrę wygląda to na jednorazową przygodę tej ekipy w Barclays Premier League. Watford pomimo mojej sympatii do tej drużyny też pewnie niewiele zdziała. Obym się mylił. Kanarki cos czuję, że się utrzymają, a spadnie jeszcze WBA lub Sunderland. Zobaczymy po sezonie jakie to będzie miało odzwierciedlenie w rzeczywistości.
 

Marcin: AFC Bournemouth, a głównie z sympatii do Artura Boruca.
 

Mateusz: Wydaje mi się, że Norwich jest w stanie się utrzymać, choć będzie to bardzo trudne. Znacznie gorzej wygląda sprawa z Bournemouth i Watford, które zapewne spadną. To, co kiedyś było małym pęknięciem między poziomami Premier League i Championship, dziś jest przepaścią, więc nowym ekipom coraz ciężej jest się przebić.

Marcin: Watford zbudowało mocną ekipę i pozostaje mieć nadzieję, że nie popełnią błędów QPR i zostaną na kolejny sezon. Nowich w ostatnich latach zbierało doświadczenie w BPL i to może im pomóc się utrzymać. Bournemouth na pewno będzie kradło punkty, ale raczej ten sezon będzie tylko takim wielkim epizodem, potem przyjdą lata w Championship. Chyba że będą wzmocnienia w zimowym oknie.
 

5. Tottenham, Southampton, Swansea, West Ham czy Liverpool są największym zagrożeniem dla czołowej czwórki z zeszłego sezonu? A może Twoim zdaniem jest inna drużyna, która będzie czarnym koniem rozgrywek w nowym sezonie?
 

Adam: Z racji tego, że Łukasz Fabiański broni w Swansea życzyłbym tego tej ekipie jednak to zbyt odważna wizja. Mogą namieszać, ale tak max na TOP8. Może Everton pod okiem Roberto Martineza wróci do solidnej gry, ale to też tak max na TOP6.
 

Marcin: Southampton zawsze jest groźne – ale to do czasu, zawsze w którymś momencie spadają w dół jeśli chodzi o miejsca ligowe. Tottenham przeplata swoje dobre mecze ze złymi, a jeśli chodzi o Liverpool to również zależy od tego jak szybko nowi gracze się ze sobą zgrają. Swansea jest też dość niewygodną drużyną i uważam, że spokojnie zakwalifikują się do Ligii Europy natomiast West Ham zajmie miejsce gdzieś w okolicach środka tabeli. Jako czarnego konia mimo wszystko typuje zespół Everton.

Mateusz: Zacznijmy od tego, że tylko katastrofa jest w stanie zmienić pierwszą czwórkę. Arsenal i United znacząco się wzmocnili, a City już w ostatnim sezonie miało skład na ścisłą czołówkę. Jeśli miałbym typować dalszy układ tabeli to byłby on następujący: Liverpool, Tottenham, Everton i Southampton, a miejsce 9 padłoby łupem Crystal Palace lub Swansea.

Marcin: West Ham, pokazał już w eliminacjach do LE, że na czołówkę nie zasługuje. Tradycyjnie szóste miejsce daję Tottenhamowi. Liczę, że Liverpool będzie w TOP 4, bo jest on tej lidze potrzebny w czołówce. Jeśli Swansea zagra na wyższym poziomie niż rok temu, to będą w stanie solidnie namieszać. Nie zapominajmy, że Stoke jest w stanie też coś ugrać.
 

6. I pytanie, które musi wystąpić w takiej ankiecie. Twoim faworytem do zdobycia tytułu jest? A kto z ligi może spaść ?
 

Adam: Moim faworytem do wygrania ligi jest Arsenal i to nie dlatego, ze kibicuję Kanonierom już od ponad 10 lat, a dlatego, że układanka Wengera jest coraz kompletniejsza i coraz bardziej zgrana. To w połączeniu z kolejnym świetnym sezonem Alexisa, mniejszą ilością kontuzji może przynieść wielki sukces.
 

Marcin: Moim faworytem będzie Arsenal, ponieważ widzę jak zawodnicy są głodni tego trofeum oraz nie są już chłopcami do bicia. Natomiast z Ligii spadnie na pewno Sunderland oraz Watford.
 

Mateusz: Faworytem do tytułu jest Chelsea, ale jeśli miałbym wymienić potencjalnych rywali dla The Blues to byliby to: Arsenal, Manchester United i Manchester City. Kto natomiast spadnie? Ktoś z zestawu Bournemouth, Watford, Aston Villa, Norwich, Sunderland, Leicester.
 

Marcin: Jeśli nie będzie szpitalu w Arsenalu lub zadyszki w środku sezonu, to zdobędą mistrzostwo. Ich błąd z pewnością wykorzystałaby Chelsea. United to teraz ekipa ma max 3. miejsce, jeszcze jest tak naprawdę budowana na mistrza. Moim zdaniem spadną Bournemouth, Sunderland (zajmie ostatnie miejsce) i Aston Villa. „The Villans” i „Czarne Koty” od dłuższego czasu bardziej szkodzą lidze i robią za dostarczycieli punktów, więc to powinno za sobą w końcu ponieść bolesne konsekwencje.
 

A jeśli komuś brakuje wypowiedzi kibica Liverpoolu, to dodatkowo przedstawiamy wywiad z Krzyśkiem Perchałem.
 

1. Kogo zaliczasz do grona faworytów nadchodzącego sezonu?
Główni faworyci, to oczywiście głodny pucharów Arsenal, Chelsea chcąca obronić tytuł, zawsze groźny Manchester City i Manchester United z ambicjami, żeby wrócić na szczyt. W ciągu przerwy pomiędzy ubiegłym, a nadchodzącym sezonem nie było aż tak znaczących wzmocnień wśród czołówki, żeby ktoś mógł im zagrozić.
 

2. Kto musi liczyć się z ewentualnym spadkiem?
Naprawdę trudno to przewidzieć. Zarówno beniaminki jak i drużyny ze środka tabeli zrobiły solidne transfery i nikt nie chce poddać się bez walki. Myślę, że po paru kolejkach będziemy wiedzieli więcej. Na ten moment spadkowiczów upatrywałbym w drużynach takich jak Bournemouth, nie przekonuje mnie Sunderland i wydaje mi się, że Ranieri nie poradzi sobie w Leicester.
 

3. Kto może zostać czarnym koniem rozgrywek?
Stoke wygląda na naprawdę solidną i mądrze budowaną drużynę. Zrobili ogromny skok jakościowy i nie są już kojarzeni z jednym stylem gry. Transfery takich piłkarzy jak Afellay czy Joselu pokazują, że ten zespół ewoluował. Jedyne co może ich martwić, to strata tak wartościowego piłkarza jak N’Zonzi. Francuz był ważnym elementem w układance Hughesa.
 

4. Który z transferów może okazać się interesem sezonu?
Stawiam na Memphisa. Jako wschodząca gwiazda ma sporo do udowodnienia. To świetny zawodnik. Wszyscy mają wobec niego spore oczekiwania i jestem ciekaw jak poradzi sobie z tą presją.
 

5. Jak spiszą się Polacy?
Król Artur w końcu zagra w wymarzonej Premier League i myślę, że pomimo zaawansowanego wieku wykorzysta tę szansę. Fabiański gwarantuje stały, solidny poziom, ale nie liczyłbym na powtórzenie tak dobrego sezonu. Wasilewskiemu doszła spora konkurencja i nie przewiduję, żeby grał tak wiele jak w ubiegłej kampanii.
 

6. Które miejsce zajmie Twoja ulubiona drużyna?
Nie robię sobie nadziei na nic więcej niż 5 miejsce. Drużyny z Big Four dysponują lepszymi nazwiskami i będą rywalizować między sobą o wyższe miejsca, ale gdzieś po cichu liczę na to, że The Reds sprawią miłą niespodziankę i nawiążą walkę o 4 miejsce.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)