Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Coco Jambo Warszawa - fenomen społeczny z ósmej ligi!

Coco Jambo Warszawa - fenomen społeczny z ósmej ligi!

Piłka nożna | 23 sierpnia 2015 21:49 | Krzysztof Mokrzycki
Piłka nożna
fot. wikipedia.org
Piłka nożna

Dziś jedziemy na wycieczkę PKS-em. Wycieczkę po wielkim futbolu, czyli Warszawie. Ale nie na Legię, czy też Polonię. Odwiedzamy zespół z... Klasy B. I to jaki. Liczba fanów na facebooku na ten moment wynosi niemal 16 tys! To więcej, niż choćby ekstraklasowy Górnik Łęczna! W czym tkwi fenomen ósmoligowca?

 

Coco Jambo Warszawa, bo o nich mowa, to ekipa, która spełnia wszystkie wyżej wymienione czynniki. Z ciekawości przejrzałem profile na portalu Facebook dla wszystkich grających drużyn ze stolicy (Legia, Agrykola, Polonia, Hutnik itp.) i doszedłem do ciekawego odkrycia. Zespół z warszawskiej klasy B, bo w niej właśnie swój drugi sezon występuje ekipa „Kokosów”, ma więcej fanów, niż większość drużyn z Warszawy – przed ekipą z ósmego szczebla rozgrywek jedynie są wicemistrz Polski – Legia – oraz były ekstraklasowicz, zespół Polonii. Pozostałe ze stołecznych drużyn muszą oglądać plecy amatorów, grających dla czystej przyjemności, a za zwycięstwa ligowe mogących liczyć co najwyżej na nagrodę w postaci kraty piwa.


Na czym polega fenomen Coco Jambo? Po pierwsze, jest to nazwa, która wszystkim ludziom kojarzy się raczej pozytywnie. Po drugie, profil na Facebooku tego zespołu jest prowadzony bardzo ciekawie i aż roi się od rozchwytywanych wpisów. Zawodnicy nie czarują może na zdjęciach przyłożeniem się do treningu, czy nowymi korkami, ale pokazują się bardziej od ludzkiej strony. W czasach, gdy kluby niższych lig rozgrywkowych robią z siebie nie wiadomo jakie gwiazdy, kupują odżywki, jakby miało to im w czymś pomóc, strona Coco Jambo jest bardzo atrakcyjna. I nie owija w bawełnę.


A teraz najgorszy temat dla piłkarzy z Warszawy, a mianowicie futbol. Ekipa Coco Jambo w minionym sezonie uzbierała tylko (dla piłkarzy tego klubu to „aż”) osiem oczek. Najlepszy okres zespół ze stolicy miał na koniec rundy jesiennej. Ostatnie dwa mecze dla zawodników stołecznego klubiku były jednymi z najlepszych w ich krótkiej historii; najpierw remis z Hutnikiem, potem wygrana z ostatnią wówczas w tabeli Farmacją aż 8:4. Legenda głosi, że po tym meczu, po pierwszym, historycznym zwycięstwie w ligowych rozgrywkach, zawodnicy ostro poszaleli w szatni, a świadkowie mówią, że na skromnej kracie się nie skończyło. Co oczywiście udokumentował Facebook. Do tego relacja popularnego „Montera” ze słynnego obozu w Chorwacji, która zrobiła furorę w sieci.

 

Jeden z zawodników przyznał, że jedną z zasad piłkarzy jest „gdy nie wiesz co zrobić z piłką to oddaj ją przeciwnikowi- niech on się martwi”. Dodajmy też, że do historii tej klasy rozgrywek przeszedł mecz z Kamionkiem, przegrany 1:17.


Gdyby zawodnicy z Warszawy strzelali choćby 50% goli z tego, ile potrafią wypić, to zapewne teraz powoli witaliby się z A-klasą. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Życzymy powodzenia! Na inaugurację sezonu ligowego 15/16 Coco Jambo poległo w Serocku z rezerwami Sokoła 3:5.

 

Swoje w promocji klubu dorzucił też program pod tytułem „Ósma Liga Mistrzów”, prowadzony na Youtube przez kartofliska.pl. To właśnie wówczas o „Kokosach” usłyszał cały kraj.


Luźne podejście do gry może nie daje efektów w postaci zwycięstw, ale za to sprawia, że na ekipę Coco Jambo patrzy już ponad 15 tysięcy ludzi, a co więcej, ta liczba ciągle rośnie. Ile będzie ich w przyszłym roku? Zobaczymy. Czy femonen tego klubu sprawi, że niedługo na piłkarskiej mapie Polski pojawią się nowe, które zawładną sercami tysięcy kibiców? Przekonamy się w rozpoczętym właśnie sezonie.

Twitter: DziennikarzKris
Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)