Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Fantastyczny Krychowiak, fatalny Mączyński - oceniamy Polaków za mecz z Niemcami.

Fantastyczny Krychowiak, fatalny Mączyński - oceniamy Polaków za mecz z Niemcami.

Piłka nożna | 04 września 2015 23:15 | Paweł Przybyła
Grzegorz Krychowiak (na zdjęciu) z Niemcami zagrał świetnie.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Grzegorz Krychowiak (na zdjęciu) z Niemcami zagrał świetnie.

To było bardzo dobre spotkanie Polskiej kadry. Jak powiedział po meczu prezes PZNP, Zbigniew Boniek, chyba najlepszy za kadencji trenera Nawałki. Oto, jak oceniliśmy naszych kadrowiczów za spotkanie z Mistrzami Świata.


Łukasz Fabiański (8):
Goalkeeper reprezentacji Polski w sytuacjach bramkowych nie miał nic do powiedzenia. Müller skończył tylko świetne rozegranie Hectora i Bellarabiego, Götze huknął niesamowicie mocno i celnie, a strzał Müllera przy trzeciej bramce obronił już bardzo szczęśliwie (piłkę musnął Glik i futbolówka poleciała w kierunku bramki Fabiańskiego po nieprzyjemnym rykoszecie), więc przy dobitce Götzego był bezradny. Na plus na pewno interwencja po strzale Hummelsa, po którym wyłapał piłkę równo na linii bramkowej. Ogólnie rzecz biorąc, Łukasz Fabiański rozegrał bardzo dobre spotkanie i był pewnym punktem naszego zespołu.


Łukasz Piszczek (4):
Nie do końca wiadomo było co będzie z Łukaszem Piszczkiem już wtedy, kiedy wyjeżdżał na zgrupowanie. Mimo, iż po odnowionym urazie biodra, na boisko wrócił bardzo szybko, nie grał zbyt wiele. W ostatnim meczu przed przyjazdem na kadrę rozegrał jedynie 11 minut w meczu z Herthą BSC. Wszyscy wiedzieli, że biodro nie do końca jest już zregenerowane. W meczu z Niemcami od początku spotkania był bardzo ospały, dużo wolniejszy od Bellarabiego czy Mülllera. Potrafił w swoim stylu włączyć się do akcji ofensywnej, ale w defensywie jego gra wyglądała dużo, dużo gorzej, niż źle. Ostatecznie, nieudany występ prawego obrońcy Borussii, zakończył się jeszcze przed przerwą. Piszczek z powodu kontuzji biodra, musiał opuścić boisko. Wygląda na to, że Łukasza czeka dłuższa przerwa od gry w piłkę.


Kamil Glik (8):
Kto nie ogląda Serie A, a czyta tylko o Kamilu Gliku w gazetach, mógł się dziś przekonać jakiej klasy to zawodnik. Glik do swojej nieustępliwości i stuprocentowego zaangażowania w grę, dodaje jeszcze umiejętność czytania gry i dyrygowania całą linią obrony. Gdyby nie Glik, Niemcy strzeliliby Polakom więcej, niż trzy gole.


Łukasz Szukała (5):
Na tle szybkich i świetnie dryblujących Niemców, Szukała mógł pokazać swoje prawdziwe oblicze. Niestety, umiejętność celnego podania, czy wygrania główki, w konfrontacji z Mistrzami Świata nie wystarczy. Szukała często zostawiał zbyt dużo miejsca Özilowi czy Götze, co skutkowało dziurami w naszej obronie. Nie popełnił jednak błędów, które bezpośrednio odbiłyby się na dorobku bramkowym rywala, można więc go ocenić na połowę skali.


Maciej Rybus (7):
Pomysł trenera Nawałki na Macieja Rybusa okazał się być bardzo dobrym. Rybus w defensywie nie grał gorzej niż chociażby Wawrzyniak, za to w ofensywie dawał bardzo wiele. Jego charakter, pomógł mu wybiegać ten mecz i niewątpliwie Rybus był jednym z najbardziej pracowitych piłkarzy na boisku. Pomocnik Tereka Grozny, będzie musiał się chyba przyzwyczaić do tego, że przyjeżdżając na kadrę jest obrońcą.


Grzegorz Krychowiak (10):
Najlepszy piłkarz na boisku. Bezwzględnie. Polska długo czekała na takiego piłkarza, jak on. Pracował za dwóch, konkretniej za siebie i Szukałę. To właśnie dzięki niemu, były obrońca Steaua’y Bukareszt nie był ośmieszany przez kreatywnych Niemców. Krychowiak popisywał się nie tylko spektakularnymi blokowaniami strzałów przeciwnika, ale także „cichą grą” w destrukcji, której oko eksperta nie ma prawa nie zauważyć. Krychowiak – WELTKLASSE.


Tomasz Jodłowiec (6):
Piłkarz Legii w defensywie zagrał poprawnie. Gorzej było, kiedy musiał włączyć się do akcji ofensywnej – wtedy się gubił. Zadowolony może być z tego, że Niemcy go nie ośmieszali.


Kamil Grosicki (9):
„Grosik” jest w gazie, olbrzymim gazie. Straszył obrońców każdym wejściem w pole karne, potrafił świetnie przedryblować i przede wszystkim, nie bał się pojedynków jeden na jednego. Umiał zrobić wokół siebie dużo szumu, a do tego jeszcze to dogranie do Lewandowskiego… coś pięknego. Brawa dla tego Pana!


Łukasz Mączyński (3):
Nieporozumienie meczu. O ile wystawiony w meczu z Gruzją na pozycji defensywnego pomocnika radził sobie kapitalnie, pomysł Nawałki, aby grał na pozycji ofensywnego pomocnika, był bardzo dziwny. Dziwny i nietrafiony, bo Mączyński biegał jak dziecko we mgle. Mieliśmy wrażenie, że często wręcz przeszkadzał Lewandowskiemu czy Milikowi, plątając się pod nogami. Biegał, tyle można o nim dobrego powiedzieć. Fatalny występ mógł skwitować bramką, ale z 14 metrów mając piłkę na woleju, trafił w Neuera.


Arkadiusz Milik (7):
Było widać, że Loew zwrócił szczególną uwagę swoich obrońców na parę naszych napastników. Milik był zupełnie odcięty od gry, był podwajany w kryciu. Nie miał zbyt wielu argumentów w konfrontacji z świetnie przygotowanymi defensorami Mistrza Świata.


Robert Lewandowski (7):
Gol i… czegoś zabrakło. W zasadzie nie czegoś, a drugiego gola, którego mógł strzelić po prezencie, który podarował naszej drużynie Neuer. Umiał poradzić sobie z asystą obrońców, ale nie był już tak odcięty od gry jak Milik. Jego występ byłby idealny, gdyby… strzelił drugą bramkę.


Rezerwowi:
Paweł Olkowski (5):
Piłkarz, który zastąpił Piszczka, także się nie popisał. Niewiele lepiej grał w defensywie, za to zupełnie nie angażował się w ofensywę. Trudno cokolwiek o nim napisać, bo jego występ był bezbarwny.


Jakub Błaszczykowski (4):
Były kapitan naszej kadry niewiele wniósł do gry naszego zespołu. Prócz kartki Schweinsteigera, którą wywalczył, nie było go na boisku.


Sławomir Peszko – grał zbyt krótko by go ocenić.



Ocena zachowania drużyny przy bramce dla Niemców, na 1-0:

Do Polaków w zasadzie nie można mieć pretensji. Naszym zdaniem, w pewnych sytuacjach takich drużyn jak Niemcy upilnować się nie da. Hector, Bellarabi i Müller świetnie zrealizowany rozpisany w szatni schemat. Było to widać szczególnie, kiedy Polacy złapali w identycznych sytuacjach przeciwnika na spalonych.


Ocena zachowania drużyny przy bramce dla Niemców, na 2-0:
Jeżeli chodzi o gola autorstwa Götzego, można już kilka mankamentów wypisać. Piłkarz Bayernu wszedł w polską obronę „jak w masło” i spokojnie oddał strzał na bramkę Fabiańskiego. W tej sytuacji, najbardziej kole w oczy bierność środkowych pomocników i obrońców; żaden z nich nie wyskoczył do Niemca, aby nie dopuścić do strzału. W efekcie, 2-0.


Ocena zachowania drużyny przy bramce dla Polaków, na 2-1:
MEISTERSTÜCK! Doskonale wyprowadzona przez naszą reprezentację kontra! Na lewej stronie pięknie piłkę przyjął i pobiegł do przodu Grosicki. Nikt chyba się nie spodziewał, że „Grosik” będzie w stanie zagrać tak znakomitą piłkę w pole karne; w stylu Quaresmy, zewnętrzną częścią stopy, wprost na głowę rozpędzonego Lewandowskiego. Gol marzenie – takie chcielibyśmy oglądać w każdym meczu kadry.


Ocena zachowania drużyny przy bramce dla Niemców, na 3-1:
Pozostawiliśmy Müllera przed polem karnym, oddał strzał na bramkę, który odbił Fabiański. Do obitej piłki nie ruszył żaden z obrońców i Götze cieszył się z drugiego gola.


PAWEŁ PRZYBYŁA

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)