Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Sobota w Ekstraklasie: Legia wreszcie odpali?

Sobota w Ekstraklasie: Legia wreszcie odpali?

Piłka nożna | 02 marca 2013 03:45 | Hubert Błaszczyk
Jakub Kosecki był jednym z najlepszych zawodników Legii w Kielcach.
fot. Wojciech Tarchalski / Superstar.com.pl
Jakub Kosecki był jednym z najlepszych zawodników Legii w Kielcach.

Ciekawa sobota czeka kibiców w Chorzowie, Gliwicach i Warszawie. Pierwsze dwa spotkania nie mają zdecydowanego faworyta, a w stolicy możemy być świadkami niezwykle efektownego pojedynku z dużą liczbą bramek. Warto więc zasiąść na trybunach i przed telewizorami!


Ruch Chorzów – Widzew Łódź X (sobota, 13:30)
Mecz przyjaźni. Pierwsza kolejka nie wyszła obu zespołom. Dużo korzystniej zaprezentował się jednak Widzew, który mógł we Wrocławiu nawet wygrać. Pech (słupki i poprzeczka) oraz nieprawidłowo uznana druga bramka dla Śląska sprawiły, że łodzianie wrócili ze stadionu mistrza Polski bez punktów. Ruch z kolei zebrał niezłe manto od Lecha Poznań. Wysoka porażka z poznaniakami to chyba wypadek przy pracy, bo już w środę odbudowani chorzowianie rozegrali całkiem niezłe spotkanie w Lubinie, gdzie wydarli remis z Zagłębiem w rozgrywkach Pucharu Polski. Gospodarze nadal borykają się z problemami kadrowymi. Na pewno w sobotę zabraknie Gabora Straki, Marka Szyndrowskiego i Macieja Sadloka. Do zespołu wrócą jednak Żeljko Djokic i Igor Lewczuk. Wobec osłabień Ruchu nieznacznym faworytem tego spotkania będą przyjezdni. My stawiamy na remis, bo ani Ruch nie jest taki słaby, ani Widzew taki mocny.


Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 2 (sobota, 15:45)
Spotkanie zespołów z tych samych rejonów tabeli. Lubinianie chcą jeszcze włączyć się do walki o europejskie puchary, by to jednak osiągnąć tego typu pojedynki muszą wygrywać, a to wcale nie musi okazać się takie łatwe. Piast u siebie jest drużyną trudną do pokonania. W dodatku fantastyczną formę w Zabrzu pokazał golkiper gliwiczan, Dariusz Trela. To właśnie swojemu bramkarzowi zawodnicy z Gliwic zawdzięczają, tak wysoką pozycję w tabeli. Trela był już wybierany trzykrotnie przez Canal + do jedenastki kolejki – to mówi samo za siebie. W sobotę na brak pracy nie będzie jednak narzekał, bo Zagłębie to drużyna grająca niezwykle ofensywny futbol. W pierwszych dwóch meczach strzeliła 5 bramek. Co prawda lubinianie mniejszą wagę przykładają do defensywy, ale Piast bez Wojciecha Kędziory jest pod bramką rywali zdecydowanie mniej groźny.
 

Legia Warszawa – GKS Bełchatów 1 (sobota, 18:30)
Spotkanie lidera z ostatnią drużyną. Teoretycznie nie powinno być żadnych wątpliwości, kto zwycięży. Legia zaczęła jednak rundę wiosenną niepewnie. W Kielcach przegrała 2:3 z wcale nie najmocniejszą Koroną. W dodatku Legioniści trzy bramki stracili po identycznych błędach linii obronnej. W meczu z GKS-em będzie ona przebudowana. Pauzującego za kartki Jakuba Wawrzyniaka na boku obrony zastąpi Tomasz Brzyski. W formacjach ofensywnych również nie zabraknie zmian. Prawdopodobnie jedynym wysuniętym napastnikiem będzie Marek Saganowski, który zaaplikował dwie bramki Olimpii Grudziądz w spotkaniu Pucharu Polski. O sobotnim rywalu Legii można powiedzieć tylko tyle, że będzie gryzł murawę, co pokazał już w spotkaniu z krakowską Wisłą. Na tle beznadziejnych zawodników „Białej Gwiazdy” bełchatowianie prezentowali się całkiem nieźle. Dla wielu zawodników GKS-u może być to pierwsza i ostatnia szansa na grę przy Łazienkowskiej, o odpuszczaniu nie będzie więc mowy. Trudno jednak uwierzyć, by stał się cud. Stawiamy na dwubramkowe zwycięstwo Legii.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)