Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Magda Kołacz: Niektórzy nieznający tego tematu twierdzą, że w piłkę grają tylko tzw. babochłopy

Magda Kołacz: Niektórzy nieznający tego tematu twierdzą, że w piłkę grają tylko tzw. babochłopy

Piłka nożna | 07 września 2015 13:00 | Krzysztof Mokrzycki
Magda Kołacz wyrasta na czołową bramkarkę ligi.
fot. Kamil Strajch
Magda Kołacz wyrasta na czołową bramkarkę ligi.

Sztorm Gdańsk, czyli beniaminek piłkarskiej Ekstraligi kobiet, rozpoczął swój sezon z wysokiego "C". Olbrzymią rolę w tym ma bramkarka, Magda Kołacz. Właśnie golkiperka beniaminka zgodziła się dziś zamienić ze mną kilka słów. Co ma nam do powiedzenia bohaterka spotkania z Medykiem?

 

Sztorm dobrze rozpoczął ten sezon. Co jest Waszym głównym celem na dalszą część rozgrywek?

 

Na pewno będziemy starały utrzymać się w lidze. Chciałybyśmy stać w tabeli jak najwyżej .

 

Z jednej strony udało Wam się zremisować w Koninie z mistrzem Polski, gdzie została pani zawodniczką meczu, a z drugiej przegrać sromotnie w Sosnowcu. Jakie oblicze Sztormu zobaczymy w kolejnych spotkaniach?

 

Na meczu w Koninie nie brakowało nam walki. Chyba każda z nas zostawiła serducho na boisku. W Sosnowcu zabrakło właśnie tej waleczności, z której słyniemy. Mamy teraz dwutygodniową przerwę, popracujemy przez ten czas nad elementami, które zawiodły i myślę, że kolejne mecze pokażą to, co potrafimy i na co nas stać.

 

Tymczasem Pani, po awansie Sztormu do Ekstraligi, szybko wyrosła na czołową golkiperkę ligi. Pojawiły się powołania do kadry młodzieżowej i w ogóle zrobił się spory szum wokół Pani osoby. Jak Pani sobie z tym radzi?

 

Na pewno czuje się zadowolona, że takie coś ma miejsce . Zwłaszcza, że na bramce zaczęłam grać jakiś rok temu, może ciutkę wcześniej.

 

No właśnie. Dlaczego bramka? Jak wylądowała Pani między słupkami?

 

Na początku zaczynałam w polu z chłopakami, potem z dziewczynami. Kiedy przeszłam do Sztormu, rok grałam w polu, a potem na bramce. Na bramkę postawił mnie trener, oczywiście za moją zgodą. Na początku byłam drugą bramkarka, ale udało mi się przebić.

 

Zgodzi się Pani z tezą, że każdy golkiper powinien być "wariatem" między słupkami?

 

Tak. Tylko każdy w innym sensie jest tym wariatem.

 

A więc jak to wygląda w Pani przypadku?

 

Kiedy mam trening bramkarski. Jak mam więcej ćwiczeń, to one mnie napędzają do dalszej pracy.

 

Pomówmy chwilkę o Ekstralidze. Kto Pani zdaniem zdobędzie tytuł, kto będzie czarnym koniem rozgrywek, a kto może pożegnać się z ligą?

 

Na tym etapie rozgrywek nie można tego określić. Nie będę tutaj nikogo wskazywać. Ale walka o mistrza będzie zażarta.

 

Jak wspomina Pani swój debiut w kadrze U19? Marzy się Pani dorosła reprezentacja Polski?

 

Debiut wspominam bardzo dobrze; wiadomo, że był jakiś stres, ale miałam wsparcie od już doświadczonych zawodniczek, które debiut miały już za sobą. Wiadomo, że marzenia są, tylko przed mną jeszcze długa droga.

 

Czy zgodzi się Pani z tezą, że kobiecy futbol w Polsce jest w cieniu męskiej odmiany, by nie powiedzieć, że traktowany jest po macoszemu?

 

Tak, w pewnym stopniu patrząc jak daleko jesteśmy, np. za klubami kobiecymi z Niemiec, Francji czy innych krajów, gdzie u nich męska drużyna jest tak samo traktowana jak damska, to tak.

 

Dlaczego Pani zdaniem tak się dzieje?

 

Ponieważ piłka kobieca jest postrzegana jako coś odmiennego. Niektórzy nieznający tego tematu twierdzą, że w piłkę grają tylko tzw. „babochłopy”, a to nie jest prawda.

 

Jaka jest poza boiskiem Magda Kołacz?

 

Normalna, tak jak każda dziewczyna (śmiech).

 

A można poprosić o sprecyzowanie? Czym się Pani zajmuje prywatnie, jakie ma Pani pasje?

 

Poza piłką niczym szczególnym się nie zajmuję, lubię spędzać czas z rodziną.

 

Czyli można powiedzieć, że piłce poświęca Pani całe swoje życie?

 

Może nie do końca. Ale na pewno na 90% tak.

 

Ma Pani jakieś sportowe wzorce? Proszę podzielić się nimi z czytelnikami.

 

Nie, nie mam. Staram się być sobą.

 

Kto jest obecnie najlepszą bramkarką i bramkarzem na świecie?

 

Bramkarka to Hope Solo, a bramkarzem to myślę, że Manuel Neuer.

 

Jeszcze zapytam Pani, jako bramkarki o kwestię obsady tej pozycji w reprezentacji trenera Basiuka. Powoływane są Szymańska i Antończyk, z kolei sfrustrowana brakiem powołań Kiedrzynek postanowiła zawiesić karierę w drużynie narodowej. Co Pani o tym sądzi? Czy faktycznie czołowa bramkarka Ligi Mistrzyń jest za słaba na kadrę Polski?

 

Nie mnie to oceniać, na pewno pani Kiedrzynek nie jest za słaba, tylko są pewne kwestie, z którymi się nie zgadza i dokonała takiego wyboru.

 

Na koniec proszę mi powiedzieć; jakie jest Pani największe marzenie, zarówno sportowe, jak i prywatne?

 

Największe marzenie? Hmm, na pewno trafić do jakiegoś dobrego klubu, gdzie będę zarabiać i czerpać jednocześnie z tego przyjemność.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)