Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bartosz Kapustka: To było dla mnie wielkie przeżycie

Bartosz Kapustka: To było dla mnie wielkie przeżycie

Piłka nożna | 08 września 2015 09:16 | Przemysław Drewniak
Tuż po trafieniu w debiucie Bartosz Kapustka zebrał gratulacje od Arkadiusza Milika
fot. M. Karczewski/Superstar.com.pl
Tuż po trafieniu w debiucie Bartosz Kapustka zebrał gratulacje od Arkadiusza Milika

- To były dla mnie niezapomniane dni. Dziś po strzelonym golu na boisku, a potem w szatni, każdy z chłopaków składał mi gratulacje, dla mnie to super sprawa. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony atmosferą, jaka panuje w kadrze – mówił po meczu z Gibraltarem pomocnik reprezentacji Polski, Bartosz Kapustka. W poniedziałkowym debiucie na Stadionie Narodowym 18-latek zdobył swoją pierwszą bramkę dla biało-czerwonych.


Spodziewałeś się, że w poniedziałek zadebiutujesz w dorosłej reprezentacji Polski?
Byłem troszeczkę zaskoczony. Od początku zgrupowania liczyłem, że może w meczu z Gibraltarem uda mi się wejść na boisko i zaliczyć ten debiut, a dostałem nawet więcej czasu niż się spodziewałem.


W takiej sytuacji nie mógłbym nie zadać tego sztampowego pytania – jak wrażenia?
To było dla mnie wielkie przeżycie, zupełnie nowe doświadczenie. Mam nadzieję, że w przyszłości ono zaprocentuje. Udało mi się strzelić bramkę, ale nie jestem w stu procentach zadowolony ze swojego występu. Mam do siebie pretensje o niektóre fragmenty gry w ofensywie, w których mogłem zachować się lepiej. Podchodzę do tego spokojnie, chcę wszystko robić krok po kroku. Wiem, że wszystko jeszcze przede mną. Od najwyższego poziomu dzieli mnie jeszcze daleka droga.


Wszyscy spodziewali się po tobie efektownych rajdów zakończonych strzałami, a tymczasem debiutanckiego gola w reprezentacji zdobyłeś niczym rasowy napastnik…
Bramkę w dużej mierze zawdzięczam Kamilowi Grosickiemu, który bardzo fajnie mnie znalazł w polu karnym. Udało mi się znaleźć w odpowiednim miejscu, odpowiednim czasie i wykończyć tę sytuację, co już nie było zbyt trudne.


Jak ze swojej perspektywy oceniasz ten wrześniowy dwumecz reprezentacji?
Na pewno były to dla mnie niezapomniane dni. Dziś po strzelonym golu na boisku, a potem w szatni każdy z chłopaków składał mi gratulacje. Fajnie było w ogóle poznać tych piłkarzy, którzy w reprezentacji byli już wcześniej i stanowią o jej sile. Wszyscy znakomicie mnie przyjęli, co dodało mi pewności siebie. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony atmosferą, jaka panuje w kadrze.


A w Cracovii musi chyba zajść jakaś zmiana. Bo nie wypada, żeby kadrowicz dalej nosił za kolegami sprzęt.
(śmiech) To nie jest tak, że tylko ja się tym zajmuje. Mamy od tego ludzi w sztabie, ale ja jako najmłodsza osoba czasami pomagam coś znieść i nie mam z tym żadnego problemu.


Stawiasz sobie za cel otrzymanie powołania na mecze ze Szkocją i Irlandią?
Oczywiście chciałbym utrzymać miejsce w kadrze. Wszystko zależy w tym względzie ode mnie i od tego, jak będę się prezentował w ligowych meczach w Cracovii. Teraz poprzeczkę będę miał podniesioną jeszcze nieco wyżej, ja też wymagam od siebie coraz więcej i mam nadzieję, że dobrą postawą znów przekonam do siebie trenera Nawałkę.


Rozmawiał w Warszawie Przemysław Drewniak


ZOBACZ TAKŻE:


Oceniamy Polaków za mecz z Gibraltarem: TurboGrosik w gazie, obrona do poprawy

Krychowiak: Nie wyobrażam sobie Euro 2016 bez Polski

Nawałka: To piłkarze zdecydowali, by Kuba strzelał karnego

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)