Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Każdy ma głupie myśli, ale tylko mądry potrafi je przemilczeć

Każdy ma głupie myśli, ale tylko mądry potrafi je przemilczeć

Piłka nożna | 11 września 2015 15:09 | Mateusz Decyk

fot. Facebook

Mówią, że głupie myśli ma każdy, ale tylko mądrzy potrafią je przemilczeć. Takie mądre powiedzonko przypomniał mi wczoraj jeden z bohaterów serialu kryminalnego w telewizji publicznej i niemal od razu w głowie zapaliło mi się światełko. Gerard Pique!

 

Jedną sprawą jest, że kibice, jak i piłkarze Barcelony oraz Realu nigdy nie będą darzyć się zbyt wielką sympatią, ale drugą sprawą jest to jak ich konflikt, niesnaski, czy po prostu brak sympatii odbierane będą w mediach. Za tym co widzimy w mediach, idzie opinia wśród kibiców, którzy zaraz wejdą na forum internetowe i przy użyciu ,,caps lock'a'' zaczną odmieniać na wszelkie sposoby hiszpańskie wulgaryzmy wyciągnięte z Google Translatora, połączone z nazwą tego drugiego klubu. Hejt z internetu, przeniesie się na trybuny, Pique na Santiago Bernabeu nie będzie miał życia, przy każdym jego kontakcie z piłką, wypełnione po brzegi trybuny będą wygwizdywać każdy jego ruch. Czy gdyby Pique nie powiedział publicznie, że cieszy się z każdej porażki rywali naraziłby się na taką nienawiść? Zachowania kibiców nie wyszłyby ponad normę. Czy byłby jakkolwiek stratny? Ujma na honorze? Mniej lajków na ,,fejsie''? Trudno powiedzieć.


Fakt jest taki, że na medialnej osobie, o takiej rozpoznawalności i posłuchu, jaką ma hiszpański defensor spoczywa ogromna odpowiedzialność. To Pique wpływa na zachowania kibiców, a nie odwrotnie. Co gorsza wpływa też na mentalność dzieciaków z akademii Barcelony, a może i większe rzesze młodych adeptów futbolu. No bo skoro w jednej chwili ktoś w reklamówce telewizyjnej hołduje popularnemu hasłu ''Respect'', a w drugim momencie wyciera nim sobie tyłek na konferencji prasowej to chyba coś jest nie tak. Skoro Pique może to ja też! To już wykracza poza tworzenie atmosfery derbów i rywalizacji. To zaczyna wchodzić na płaszczyznę, w której niegdyś Thierry Henry został nazwany ,,czarnym gównem''. Na pole nienawiści i bezsensownej szamotaniny słownej, która z pięknem futbolu nie ma nic wspólnego.

 

Do tego, że pojedynki Realu i Barcelony wchodzą na poziom piaskownicy wiedzieliśmy od dawna, ale skoro męczyło nas to na poziomie portali społecznościowych to na pewno nie chcielibyśmy widzieć tego na murawie i słyszeć tego typu słów z ust piłkarzy. Fajnie przypodobać się fanom, ale są tego jakieś granice. Co do reprezentacji Hiszpanii. Oczywistym jest, że Pique powinien z niej wylecieć, szczególnie w momencie, gdy La Furia Roja jest w okresie przemian i kryzysu (bo nie sądzę, że wszystkie problemy z brazylijskiego Mundialu zostały już rozwiązane), ale jak dla mnie może tę atmosferę w hiszpańskiej kadrze niszczyć dalej. Przecież na Hiszpanów możemy trafić na EURO 2016. Im lepsza nasza kadra, a im słabsze światowe potęgi, tym większa nasza szansa na sprawienie jakiejś miłej niespodzianki. I tak, od głupoty piłkarza, do naszych szans na EURO. Można wielopłaszczyznowo? Można.

 

A piłkarze pamiętają, że taką legendą, symbolem i ulubieńcem jak Javer Zanetti jest być bardzo trudno. Za to bardzo łatwo zostać błaznem.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)