Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Klasyk w piątej kolejce Premier League! Manchester United vs Liverpool tego meczu nie można ominąć!

Klasyk w piątej kolejce Premier League! Manchester United vs Liverpool tego meczu nie można ominąć!

Piłka nożna | 11 września 2015 23:16 | Krzysztof Brzeziński
Manchester United vs Liverpool
fot. Oficjalny profil Premier League na facebooku.
Manchester United vs Liverpool

Już w sobotę o godzinie 18:30 na Old Trafford w Manchesterze zmierzą się dwa najbardziej utytułowane zespoły w historii angielskiej piłki. Rywalizacja obu drużyn jest bardzo ważnym punktem sezonu dla piłkarzy, trenerów czy kibiców. Do przerwy reprezentacyjnej szli łeb w łeb, czy jest szansa na remis?

 

Oba zespoły bardzo podobnie rozpoczęły ten sezon. W pierwszych trzech meczach wyniki i Liverpoolu i Manchesteru United były identyczne. Różnice w tabeli zrobiły tylko stracone bramki podczas meczów czwartej kolejki, kiedy to The Reds kompletnie bez walki przegrali mecz z West Hamem 0:3, a Czerwone Diabły uległy na wyjeździe Swansea 1:2. Tak samo Rodgers jak i van Gaal, muszą przed tym spotkaniem zmierzyć się z problemem skuteczności oraz kreowania sytuacji bramkowych. Dość długo wydawałoby się, że obu trenerów nie dotknęły duże problemy w defensywie, jednak ostatni mecz w wykonaniu Lovrena i spółki kładzie bardzo duży znak zapytania na zestawieniu linii obrony w sobotnim spotkaniu. Mniejszy ból głowy w obronie ma Louis van Gaal, jednak to właśnie on będzie musiał podjąć decyzję czy mimo tych wszystkich problemów z Davidem de Geą dać mu jeszcze jedną szansę. To właśnie Hiszpan uratował w zeszłym sezonie mecz na Old Trafford, kiedy to raz po raz pięknie bronił strzały kolejnych piłkarzy Liverpoolu. W piątek de Gea przedłużył swój kontrakt z Manchesterem. Taki ból głowy chciałby mieć chyba każdy piłkarski trener. Jak donosi jednak The Times, zawodnicy Manchesteru przyszli do Holendra narzekając na złą intensywność treningów oraz brak skuteczności i efektywności w grze. Czy to jednak może mocno wpłynąć na sobotnią rywalizację?  

 

Braki kadrowe.

 

O ile prośby zawodników o zamianę intensywności treningów nie muszą wpłynąć na zespół tak już kontuzje i brak niektórych piłkarzy mogą być bardzo widoczne w tym spotkaniu. W meczu na Old Trafford po stronie Liverpoolu zabraknie takich zawodników jak: Jordan Henderson, Adam Lallana, Philipee Coutinho, Daniel Sturridge, Joe Allen, a na lekki uraz narzeka Christian Benteke. Wymienione nazwiska pokazują, że brak będzie w zespole The Reds rozgrywających, którzy mogą namieszać w szeregach obrony United. W prawdzie zostaje jeszcze bardzo mobilny Firmino, lecz Brazylijczyk nie jest jeszcze w stu procentach zaaklimatyzowany w Liverpoolu co widać było w meczu z Młotami. The Red Devils najprawdopodobniej zagrają bez kontuzjowanego Phila Jonesa, Andreasa Pereiry, a występ najlepszego środkowego pomocnika w ostatnim sezonie Michaela Carricka stoi pod znakiem zapytania. Jak widać menadżer Manchesteru ma mniejszy ból głowy przed tym spotkaniem, ponieważ dzięki transferom  w środku pola może zagrać jeszcze przynajmniej 3-4 innych zawodników. Tuż przed publikacja artykułu dotarła wiadomość o tym, że w spotkaniu nie zagra również Wayne Rooney! Czy brak tego zawodnika otworzy drogę do debiutu najnowszemu nabytkowi United Maritalowi?

 

Garść statystyk!

 

Ogółem w 192 meczach w całej historii angielskiej piłki nożnej, górą jest Manchester United, który wygrał 77 spotkań z The Reds. 64 razy wygrywali piłkarze Liverpoolu, a w 51 meczach padł remis. Jednak remis w meczu pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem United to w XXI w. bardzo rzadka sprawa. Tylko trzy mecze zakończyły się wynikiem dający podział punktów, a na Old Trafford wynik remisowy padł ostatnio w marcu 2000 roku! Na Old Trafford gospodarze przegrali tylko 17 razy w historii tych pojedynków, a odkąd powstała Premier League tylko 5. Mecz pomiędzy tymi drużynami jest iście czerwony nie tylko przez pryzmat przydomków obu klubów. Otóż tylko derby Liverpoolu w Premier League pokazano więcej czerwonych kartek niż w tych derbach. Kolejnym negatywnym rekordem będzie mógł się też popisać Brendan Rodgers. Jeżeli Liverpool nie strzeli jutro bramki to po raz pierwszy od marca 2005, zespół z Mersyside nie strzeli gola w trzech meczach z rzędu!

 

Typ sport4fans.pl: 2:2


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)