Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lech w Europie część I - OS Belenenses

Lech w Europie część I - OS Belenenses

Piłka nożna | 16 września 2015 10:36 | Adrian Szymczak

fot. Oficjalny profil OS Belenenses na facebook.com

Lech Poznań rozpoczyna swoją kolejną przygodę z Ligą Europy. Kolejorz trafił do grupy ze starym znajomym FC Basel, Fiorentiną, w której gra Jakub Błaszczykowski i nieprzewidywalnym OS Belenenses. W czwartkowy wieczór pojedynkiem z czterokrotnym mistrzem Portugalii drużyna Macieja Skorży zacznie walkę punkty w europejskich pucharach.

 

Obie drużyny podchodzą do tego spotkania w minorowych nastrojach, ale też z wielką nadzieją na zwycięstwo.Zarówno Belenenses jak i Lech Poznań są w niekorzystnej sytuacji jeżeli chodzi o występy ligowe. Oba zespoły okupują dno tabeli w swoich ligach i nie widać nadziei na lepsze jutro. Na domiar złego w Poznaniu zamrożono piłkarzom premie za występy w Lidze Europy o czym pisaliśmy wcześniej.

 

Sytuację w Lechu Poznań znamy i wiemy, że nie dzieje się dobrze. Co zatem wiemy o OS Belenenses?

 

Zespół prowadzony przez Marinho Peresa to czterokrotny mistrz Portugalii, tyle że ostatni raz triumf w rozgrywkach święcili w 1946r…W zeszłym sezonie zajęli dość wysokie szóste miejsce. Nad nimi uplasowały się zespoły ze światowej czołówki takie jak: Sporting Lizbona, FC Porto, Benfica. Ligą portugalską władają właśnie te drużyny, ale walka o pozostałe miejsca jest równie zacięta i szósta pozycja to bardzo dobry wynik. Początek sezonu 2015/2016 w wykonaniu OS Belenenses jest bardzo podobny do Lecha Poznań. Portugalczycy w czterech spotkaniach zdobyli tylko trzy punkty i plasują się na szesnastym miejscu w tabeli na osiemnaście możliwych. Do tego, tylko w tych czterech spotkaniach, drużyna Peresa straciła jedenaście bramek, strzelając tylko pięć. W swoim ostatnim spotkaniu zaprezentowali się fatalnie, bo przegrali aż 0:6, ale ich przeciwnikiem była Benfica Lizbona. A Benfica gra „trochę” lepiej niż Podbeskidzie.

 

Warto zaznaczyć, że kadra Belenenses składa się tylko i wyłącznie z portugalskich zawodników, którzy w większości są wychowankami klubu. To dość niespotykane na tym poziomie rozgrywek, by klub składał się z samych krajanów. Liderem zespołu jest 33-letni, bardzo doświadczony zawodnik Carlos Martins. Siedemnastokrotny reprezentant Portugalii gra na pozycji ofensywnego pomocnika i jest mózgiem Belenenses. Do tego dochodzi doświadczony obrońca Tonel, niebezpieczny pomocnik Miguel Rosa i napastnik Fabio Sturgeon. Określenie „nieprzewidywalni” dobrze wpisuje się w obraz OS Belenenses. Jest to drużyna z Półwyspu Iberyjskiego, a więc możemy się spodziewać szybkiej, kombinacyjnej gry na małej przestrzeni. Jeden, dwa kontakty, częsta zmiana pozycji - to wszystko sprawia, że dla Lech Poznań może być w niezłych tarapatach, jeżeli nie będzie odpowiednio przygotowany. Portugalczycy zagrają otwartą piłkę, pełną kombinacyjnych akcji i będą chcieli strzelić dużo bramek.

 

Ten otwarty futbol może być dobrą ale też i złą stroną medalu. Z jednej strony zmasowane ataki będą stwarzały sytuacje podbramkowe, ale z drugiej pozostawiają duże pole manewru do kontry dla Lecha Poznań. Obrona nie jest mocnym punktem Portugalczyków, co pokazują ostatnie wyniki. Lechici nie mogą pozwolić na to, by Belenenses prowadziło grę, bo wtedy będzie katastrofa. To piłkarze Kolejorza muszą stwarzać sobie sytuację bramkowe (tak jak z Podbeskidziem), ale przede wszystkim muszą je także wykorzystywać. Belenenses będzie jak Basel z eliminacji do Ligi Mistrzów - wykorzystają każdy najmniejszy błąd przeciwnika. Nie ma się co oszukiwać - liga portugalska jest silniejsza od polskiej Ekstraklasy. Może i rywal jest w dołku, ale to są zawodnicy z gorącego kraju i grają naprawdę silny futbol. Lech lubi ofensywne zespoły, bo może iść z nimi na wymianę ciosów. Belenenses z pewnością nie będzie Podbeskidziem, które po bramce broniło się całym zespołem na własnej połowie. Portugalczycy po pierwszej bramce pójdą po kolejne, ale będą też odkryci i tu jest szansa dla Kolejorza.

 

Puchary w Poznaniu rządzą się swoimi prawami, o czym doskonale przekonały się takie marki jak Juventus czy Manchester City. OS Belenenses wydaje się być najsłabszym rywalem w grupie, ale może to zabrzmi dość sztampowo - na tym poziomie rozgrywek nie ma już słabych drużyn. Drużyna z Poznania jest faworytem tego spotkania, ale piłkarze muszą wejść na wyższy poziom, by pokonać Belenenses. Portugalczycy to nie Ekstraklasa. Do Poznania przyjeżdża drużyna pełna pomysłów, polotu i fantazji. W tym meczu nie padnie bezbramkowy remis…

 

Lech Poznań - OS Belenenses

czwartek, godzina 21:05

Inea Stadion, Poznań

Adrian Szymczak


TWITTER: @SzymczakAdrian


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)