Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Cóż za mecz Comana! Młody Francuz zmienił Lewandowskiego i rozwiązał rywalizację!

Cóż za mecz Comana! Młody Francuz zmienił Lewandowskiego i rozwiązał rywalizację!

Piłka nożna | 16 września 2015 22:39 | Paweł Przybyła
Wielki talent Bayernu dał w środowy wieczór koncert
fot. Oficjalne konto na facebook.com Bayernu Monachium
Wielki talent Bayernu dał w środowy wieczór koncert

W Pireusie nie było niespodzianki. Bayern pewnie ograł Olympiakos, a Robert Lewandowski może być zadowolony tylko z wyniku. Polak w 59 minucie został zastąpiony 19-letnim Comanem, który pokazał na co go stać. Panie Lewandowski, ma Pan mocnego rywala!

 

69-31 plus niezliczona ilość strzałów
Tego, że Bayern zdominuje Olympiakos można się było spodziewać. Piłkarze Pepa Guardioli od pierwszych minut rozpoczęli mozolne konstruowanie ataków. Takie w swoim stylu. Bardzo często decydowali się także na strzały z dystansu i strzegący bramki gospodarzy Roberto Jimenez miał sporo do roboty. Bardzo ciekawy jest jednak styl, w którym wykonuje swój fach. To takie połączenie człowieka pająka i tygrysa. Szczególnie komicznie zachował się w 35 minucie, kiedy strzał głową z bliskiej odległości Roberta Lewandowskiego, chciał obronić efektownym pajacykiem. Problem był taki, że Polak piłkę posłał po koźle i tylko dzięki interwencji Siovasa, który wybił piłkę z linii bramkowej, nadal było 0-0.


Organizacja level hard

Wiadomo, że obrona Bayernu, a w szczególności jej środkowa część nie jest najmocniejszą stroną aktualnego mistrza Niemiec. I na to jest już rada; w wielu sytuacjach, kiedy Bayern musiał ustawić się defensywnie, bronił się na swojej połowie aż 10 piłkarzami. Wyżej zostawał tylko Robert Lewandowski, do którego piłka jednak po przejęciu nie trafiała. Gdyby trafiała trochę szybciej, napastnik reprezentacji Polski, mógłby w swoim stylu wziąć grę na siebie i poczekać aż skupieni w obronie ofensywnie usposobieni koledzy, zdążą dołączyć do ataku na bramkę rywala. Być może to dlatego Bayern nie przeprowadził żadnej kontry, na wysokim tempie. Wszystkie ataki były bardzo mozolne, ale bezsprzecznie dobrze rozgrywane i groźne.


Die metodik ist im Ordnung
Słowa zawarte w podtytule do tego akapitu, to cytat z jednej z wypowiedzi komentatora niemieckiej stacji ZDF i zostały wypowiedziane po kolejnej nieudanej próbie strzału na bramkę przez Thomasa Müllera. Znaczą tyle, że wszystko idzie w dobrym kierunku i wreszcie coś wpadnie (w bardzo luźnym tłumaczeniu). I fakt, tak się stało. Już w 51 minucie gry Müllerowi udało się zaskoczyć bramkarza, choć to był jego najgorszy oddany na bramkę strzał, ale jeden z nielicznych celnych. Wcześniej, słał z olbrzymią siłą petardy w kierunku bramki zespołu z Pireusu, a 6 minut po rozpoczęciu drugiej połowy zdecydował się na wrzutkę w kierunku Lewandowskiego. Na jego szczęście, wrzutka była na tyle niecelna i mówiąc kolokwialnie, tak mu zeszła, że zaskoczyła wesołego bramkarza Olympiakosu. Müller wrzucił w pole karne piłkę, którą spokojnie można było nawet piąstkować, ale Jimenez został na linii bramkowej i zareagował w momencie, w którym nie mógł już nic zrobić. Momentalnie do głowy przychodzi film, do którego odsyłamy.

 


Czarujący Bernat
Mimo, iż piłkarz pochodzący z Hiszpanii został ustawiony na lewej stronie obrony, jego grą „do przodu” można się było zachwycać. Włączał się praktycznie do każdej ofensywnej akcji Bayernu, do której mógł. Przy tym, świetnie przewidywał grę i zaliczył kilka fenomenalnych przechwytów na połowie rywala. Potrafił także wejść w drybling, co wychodziło mu nadzwyczaj dobrze. Czuł piłkę chyba najlepiej z wszystkich piłkarzy na boisku i z ogrywaniem obrońców greckiego giganta, nie miał żadnych problemów. I na co trzeba zwrócić uwagę: robił to z treningową swobodą. Świetny występ, świetnego piłkarza.


Dominacja przerywana pospolitym ruszeniem
Czasami w futbolu tak się zdarza, że nie wygrywa drużyna która gra lepiej w piłkę, tylko ta która strzeli więcej goli, albo w ogóle je strzela (ostatnia kolejka ekstraklasy). Czasem jest też tak, że jedna z rywalizujących ekip przeważa, zdobywa bramkę, a ta druga szczęśliwie wyrównuje i dowozi remis do końca. I w Pireusie, drugi scenariusz był bardzo prawdopodobny. Bayern w drugiej połowie mniej pilnował defensywnej dyscypliny taktycznej i gospodarze mieli większą łatwość wchodzenia w pole karne Monachijczyków. Bo w pierwszej połowie, poza dwoma słabymi strzałami głową Siovasa, Neuerowi nic nie zagroziło. W drugiej, dużo aktywniejsi byli skrzydłowi drużyny Olympiakosu, dzięki czemu ich zespół oddał kilka groźnych strzałów na bramkę FCB. Najlepszą, jeszcze przy stanie 0-1 miał Salino, ale stając oko w oko z Manuelem Neuerem trafił w boczną siatkę.


Zmiennik Lewandowskiego rozwiązał mecz
Na koniec, piłkarze Bayernu sprawili trochę radości swoim kibicom i przypieczętowali swoje pewne zwycięstwo nad Olympiakosem. W 89 minucie akcję Comana na prawej stronie, strzałem ze sporego konta golem zakończył Götze. Minutę później, ten sam, urodzony w 1996 roku piłkarz, pobawił się obroną gospodarzy i wywalczył rzut karny, który pewnie wykorzystał Thomas Müller. Lewandowski ma naprawdę mocnego konkurenta, bo na takich piłkarzy się stawia. Patrząc na sposób poruszania się tego zawodnika, luz i kunszt piłkarski, będąc trenerem ma się podstawy aby go ogrywać. To jest absolutnie przyszłość Bayernu Monachium, a zmieniony w 59 minucie Lewandowski, musi się teraz bardzo postarać, by po doskonałym występie swojego kolegi znaleźć się w kolejnym meczu w wyjściowym składzie.


Paweł Przybyła

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)