Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lech na kolanach. Jaga wdeptała mistrza w dno tabeli

Lech na kolanach. Jaga wdeptała mistrza w dno tabeli

Piłka nożna | 20 września 2015 20:43 | Przemysław Drewniak
W Poznaniu nikt nie wie, jak ugasić pożar w drużynie Lecha...
fot. M. Karczewski/Superstar.com.pl
W Poznaniu nikt nie wie, jak ugasić pożar w drużynie Lecha...

Jagiellonia Białystok w pełni zasłużenie pokonała u siebie Lecha Poznań. Choć skromny wynik wskazuje na nieznaczną przewagę, to na wypełnionym niemal po brzegi stadionie przy Słonecznej gospodarze byli o klasę lepsi od mistrzów Polski, którzy spadli po tej kolejce na ostatnie miejsce w tabeli.


W tygodniu przy Bułgarskiej zrobiono wszystko, by dać piłkarzom jasny sygnał, że od teraz priorytetem jest Ekstraklasa. W meczu z Belenenses Maciej Skorża postawił na kilku dublerów, a piłkarzom zamrożono wypłatę pensji i premie. W Poznaniu chwytają się już wszystkich możliwych środków, ale jak na razie żaden nie przynosi rezultatu.


Przeciwko Jagiellonii w grze mistrzów Polski nie było widać żadnej poprawy w porównaniu do meczu z Podbeskidziem. Lech nie rzucił się na rywali od pierwszej minuty, nie wykazywał też większej niż zwykle determinacji. W dodatku musiał radzić sobie bez wykluczonego Łukasza Trałki, więc poczynania ofensywne gości były jeszcze bardziej ograniczone. Nie ma sensu rozbierać zespołu „Kolejorza” indywidualnie, bo bez wyjątku wszyscy zawodnicy z pola zagrali poniżej swoich możliwości.


Jagiellonia nie miała z kolei słabego punktu, a mecz wygrała przede wszystkim w środku pola. Linettego i Jevticia raz po raz sprowadzał do parteru Jacek Góralski, który może ma braki w technice, jest piłkarskim „drwalem”, ale imponuje boiskową inteligencją, charakterem i czuciem gry. Defensywny pomocnik Jagiellonii wraz z bardzo dobrze dysponowanym Rafałem Grzybem nie dali pograć drugiej linii Lecha, który aż 70 minut czekał w Białymstoku na pierwszy celny strzał.


Zespół Michała Probierza od początku miał inicjatywę i zasłużenie objął prowadzenie po precyzyjnym dośrodkowaniu Jonatana Strausa i świetnej główce Przemysława Frankowskiego, o którym w polu karnym zapomniał Barry Douglas. Na Jagiellonię nie tylko w tej akcji, ale przez cały wieczór patrzyło się z przyjemnością. To zdumiewające, jak w obliczu utraty pięciu kluczowych zawodników, Michał Probierz zdołał ulepić w Białymstoku tak solidną drużynę. Jej siłą jest kolektyw, bo nie zawodzą nawet ci, co do których kibice mogliby mieć jakiekolwiek obawy. Wytrącony nieco z rytmu meczowego Straus zastąpił pauzującego za kartki Piotra Tomasika i rozegrał niemal bezbłędne zawody. Rezerwowi Karol Mackiewicz i Karol Świderski wnieśli do gry Jagiellonii więcej ożywienia, niż wszyscy piłkarze Lecha razem wzięci. Słowem – zespół pełną gębą, który jeśli złapie regularność, może powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu.


Lech przez 90 minut meczu miał może z 3 przebłyski lepszej gry. To było zdecydowanie za mało, a tak na dobrą sprawę poznaniacy mogą być szczęśliwi, że skończyło się tylko na jednej bramce. Mistrz Polski po raz kolejny zagrał żenująco, a my coraz bardziej współczujemy Maciejowi Skorży. Trener chyba mierzy się właśnie z największym wyzwaniem w swojej karierze, a pomysły na wyciągnięcie drużyny z kryzysu powoli mu się wyczerpują.


OCENY SPORT4FANS (w skali 1-10):


Jagiellonia Białystok: Bartłomiej Drągowski (5) – Filip Modelski (7), Igors Tarasovs (6), Sebastian Madera (6), Jonatan Straus (7) – Fedor Cernych (5), Rafał Grzyb (7), Jacek Góralski (8), Konstantin Vassiljev (7), Przemysław Frankowski (6) – Piotr Grzelczak (5).
Rezerwowi: Karol Mackiewicz (6), Taras Romanczuk i Karol Świderski grali zbyt krótko.


Lech Poznań: Jasmin Burić (5) – Tomasz Kędziora (4), Paulus Arajuuri (5), Marcin Kamiński (4), Barry Douglas (3) – Gergo Lovrencsics (2), Karol Linetty (3), Dariusz Dudka (3), Darko Jevtić (2), Szymon Pawłowski (4) – Dawid Kownacki (4).
Rezerwowi: Dariusz Formella (4), Piotr Kurbiel (4), Denis Thomalla grał zbyt krótko

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)