Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ambicja to za mało. Orlice poległy w Goteborgu
Jola Siwińska zneutralizowała Lottę Schelin, ale tym razem słynną Szwedkę wyręczyły koleżanki.
fot. wikipedia.org
Jola Siwińska zneutralizowała Lottę Schelin, ale tym razem słynną Szwedkę wyręczyły koleżanki.

Ambicja to za mało. Orlice poległy w Goteborgu

Piłka nożna | 23 września 2015 09:31 | Krzysztof Mokrzycki

Polska reprezentacja, choć zagrała solidnie w obronie i ogółem bardzo ambitnie, przegrała ze Szwecją 0:3 w pierwszym meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Europy. Wszystkie trzy gole padły po indywidualnych błędach naszych piłkarek.


O tym spotkaniu nie trzeba pisać wiele. Już od początku spotkania gospodynie rzuciły się na nasze orlice, praktycznie zamykając je na własnej połowie. Szwedki dominowały na boisku i szukały swoich okazji w ataku pozycyjnym, no i przede wszystkim po stałych fragmentach gry, które są ich znakiem rozpoznawczym i mają je dopracowane w najmniejszych szczegółach. Niestety, właśnie po jednym z kornerów Lina Hurtig wykorzystała zawahanie przy wyjściu z bramki Antończyk i wyprowadziła Szwecję na prowadzenie. Polki, mimo niekorzystnego przecież wyniku, dalej próbowały swoich sił w kontratakach, jednak osamotniona z przodu Ewa Pajor bardzo rzadko dobiegała do piłek zagrywanych przez koleżanki. Tymczasem miejscowe atakowały polską bramkę raz za razem. Tylko dobrej postawie Antończyk i naszej defensywy zawdzięczały, że do przerwy nie było już po zawodach. Szwedzka bramkarka, Lindahl, w pierwszej połowie w zasadzie bezrobotna.


Niestety, wraz z rozpoczęciem drugich 45 minut Szwedki zaczęły już dochodzić do dogodnych okazji strzeleckich, wykorzystując narastające zmęczenie reprezentantek Polski. W 52. minucie jedna ze Szwedek dośrodkowała z pole bramkowe naszych, piłki nie sięgnęła Antończyk, a na dalszym słupku Olivia Schough wykorzystała błąd Aleksandry Sikory i podwyższyła wynik spotkania na 2:0 uderzeniem do pustej bramki. Polki starały się otrząsnąć i coś klarownego stworzyć, jednak coraz większe zmęczenie okazało się odczuwalne w nogach naszych piłkarek. Swoją szansę miała jednak Ewelina Kamczyk, która po rzucie rożnym stanęła oko w oko z Lindahl, ale sędzia boczna dopatrzyła się pozycji spalonej piłkarki Górnika Łęczna. Wejście smoka w ekipie gospodyń zaliczyła za to Malin Diaz, która po zaledwie kilku minutach od pojawienia się na boisku ustaliła wynik spotkania na 3:0. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska źle wybijała piłkę jedna z naszych defensorek, tam dopadła do niej Diaz, trochę ją podprowadziła i uderzyła techniczne w długi róg naszej bramki a futbolówka, po rękach naszej bramkarki, wpadła do siatki. W końcówce Polki mogły pokusić się o honorowe trafienie, jednak Daleszczyk w dogodnej sytuacji nie trafiła w bramkę Szwedek.


Ogólnie statystyki tego meczu pokazują dominację gospodyń. Oddały one w sumie 17 strzałów, z czego 11 w światło bramki. Dla porównania Polki strzelały sześciokrotnie, ale tylko raz musiała interweniować Lindahl. Szwedki miały ponadto aż 13 rzutów rożnych, przy tylko jednym takim stałym fragmencie gry ze strony Polek. Posiadanie piłki: 73% do 27%. Oczywiście na korzyść miejscowych.


W polskiej ekipie na wyróżnienie zasłużyła przede wszystkim Siwińska, która pełniła rolę tzw. plastra i kryła Schelin. Gwiazda Lyonu nie pograła sobie za dużo przy polskiej defensorce, ale tego dnia wyręczyły ją koleżanki.

 

Polki nie zagrały złego meczu, ale z brakiem czasu widoczny stał się brak sił u naszych zawodniczek, co miejscowe bezlitośnie wykorzystały. Następne spotkanie podopieczne Basiuka zagrają w Tychach, 22 października. Rywalem będzie reprezentacja Słowacji.


Szwecja – Polska 3:0 (1:0)

Lina Hurtig 21, Olivia Schough 52, Malin Diaz Pettersson 72

 

Szwecja: Hedvig Lindahl – Jessica Samuelsson, Nilla Fischer, Linda Sembrant, Magdalena Eriksson – Lina Hurtig (66. Malin Diaz Pettersson), Lisa Dahlkvist, Caroline Seger – Sofia Jakobsson (83. Fridolina Rolfö), Olivia Schough (73. Pauline Hammarlund), Lotta Schelin.

 

Polska: Daria Antończyk – Aleksandra Sikora, Marta Mika, Jolanta Siwińska, Hanna Konsek – Ewelina Kamczyk (69. Natalia Chudzik), Patrycja Balcerzak, Evelyn Nicinski (80. Anna Rędzia), Martyna Wiankowska (89. Dominika Dereń) – Ewa Pajor, Katarzyna Daleszczyk.

 

Sędziowała: Morag Pirie (Szkocja).


Widzów: ok. 5300

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)