Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga kobiet: Ósma kolejka pod znakiem starcia we Wrocławiu

Ekstraliga kobiet: Ósma kolejka pod znakiem starcia we Wrocławiu

Piłka nożna | 02 paździenika 2015 10:44 | Krzysztof Mokrzycki
Ośma kolejka Ekstraligi już jutro!
fot. www.ligaeuropy.com.pl
Ośma kolejka Ekstraligi już jutro!

 W ósmej kolejce kobiecej Ekstraligi miało dojść do meczu na szczycie pomiędzy Medykiem Konin a Górnikiem Łęczna. Jednak z powodu kolizji z meczem Ligi Mistrzów w wykonaniu zespołu z Wielkopolski mecz zostanie przełożony na inny, bliżej nieokreślony termin.


W pozostałych meczach także nie powinno zabraknąć emocji, a ciekawie powinno być w starciu dwóch ekip, które ostatnio prezentują dobrą dyspozycję, czyli AZS PSW oraz Zagłębia. Dodatkowo we Wrocławiu dojdzie do starcia dwóch najbardziej utytułowanych polskich drużyn, czyli miejscowego AZS i Czarnych Sosnowiec.


GOSiRKi Piaseczno vs Mitech Żywiec


Jeśli ktoś zobaczyłby takie zestawienie w zeszłym sezonie, to śmiało postawiłby całą wypłatę na wygraną gości. Ale bieżące rozgrywki to odwrotność poprzednich; GOSiRKi grają dużo lepiej i mają już po siedmiu meczach 9 punktów (przypomnijmy, że rok temu w całym sezonie ugrały 14 oczek), co daje im miejsce w grupie mistrzowskiej. Gorzej wiedzie się Mitechowi, który sezon temu walczył o ligowe podium. Obecnie ekipa z Żywca zajmuje dziewiątą pozycję z sześcioma punktami na koncie. Po zeszłotygodniowych meczach w lepszych nastrojach będą miejscowe, które sensacyjnie wygrały 2:1 we Wrocławiu po golach niezawodnej Lindy Dudek. Mitech z kolei przegrał w Lubinie z Zagłębiem 2:4. Wstydu nie było, ale na pewno zawodniczki liczyły po cichu, że uda się na „Miedziowych” ugrać choćby oczko. Na papierze mimo wszystko faworytem jest ekipa przyjezdnych, ale ich sukces wydaje się zależeć od tego, czy uda zatrzymać się liderkę strzelczyń Ekstraligi w tym sezonie, wspomnianą Dudek.


Typ redakcji: 1:1


AZS PSW Biała Podlaska vs Zagłębie Lubin


Ciekawie będzie w Białej Podlasce. Ekipa AZS PSW może i nie gra efektownego futbolu, ale skuteczny aż do bólu. Wszystkie trzy mecze, które gospodynie wygrały, to zwycięstwa stosunkiem 1:0. Zagłębie z kolei konsekwentnie gromadzi punkty i po siedmiu meczach nadal jest niepokonane, a ich seria bez porażki liczy sobie już blisko 30 spotkań. W ubiegłym sezonie dwukrotnie lepsze były „Miedziowe”. U siebie wygrały 2:0, z kolei w Białej Podlaskiej rozbiły AZS 3:0. Teraz jednak miejscowe chcą rewanżu i liczą, że będą pierwszym pogromcą Zagłębia. Nie jest to myślenie bezpodstawne, bo przecież to AZS PSW jako jedyny w tym sezonie zdołał pokonać Górnika, w dodatku w Łęcznej! W znakomitej dyspozycji znajduje się duet reprezentantek młodzieżowych, z kolei w Zagłębiu bardzo dobry sezon rozgrywa Joanna Płonowska. Faworytkami są wicemistrzynie kraju, ale muszą przygotować się na ciężką batalię. AZS PSW, cytując słowa Mariusza Pudzianowskiego, „tanio skóry nie sprzeda”.


Typ redakcji: 0:1


Sztorm Gdańsk vs Olimpia Szczecin


Beniaminek podejmie u siebie czerwoną latarnie tabeli, która potrzebuje punktów, jak kania dżdżu. Zresztą miejscowe na nadmiar „oczek” także nie narzekają. Na sześć dotychczasowych meczów zespół znad morza zanotował aż cztery remisy! To może być promyczek nadziei dla szczecinianek, które na wyjeździe legitymują się lepszym bilansem bramkowym, niż w meczach domowych. Olimpia ma spore problemy nie tylko w obronie, ale także w ataku, gdzie zdołała ustrzelić jedynie trzy bramki, w dodatku wszystkie w meczu przeciwko ekipie GOSiRKi Piaseczno (3:6). Faworytkami mimo wszystko wydają się miejscowe, które prezentują solidną dyspozycję z tyłu i tracą naprawdę niewiele goli. Dodatkowo będą kipieć sportową złością, bo w Bydgoszczy straciły pewne zwycięstwo w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Szczeciniankom nie wróżymy sukcesu, ale ze zwykłej, ludzkiej przyzwoitości życzymy zdobyczy punktowej w meczu ze Sztormem.


Typ redakcji: 1:0


AZS Wrocław vs Czarni Sosnowiec


Pojedynek dwóch najbardziej utytułowanych klubów kobiecych w historii naszego kraju. Łącznie obie ekipy mają na koncie 20 tytułów mistrzowskich! 12 z nich to zdobycz Czarnych, z kolei pozostałe 8 to triumfy AZS-u. W tym sezonie jednak o zdobycie kolejnych tytułów będzie wybitnie ciężko, ale prestiżowe spotkanie wygrać wypada. AZS Wrocław w tym sezonie gra w kratkę. Od trzech spotkań akademiczki nie zaznały smaku zwycięstwa, jeżeli potraktujemy jako porażkę mecz z Wałbrzychem (walkower na korzyść wałbrzyszanek). Czarni z kolei to również ekipa nierówna, ale uzależniona w znacznym stopniu od Nikol Kaletki. Gdy największa gwiazda zespołu z Sosnowca pauzowała za kartki, ekipa zbierała baty. Po jej powrocie zaczęło iść ku lepszemu, ale miejsce w dolnej części tabeli nadal nikogo w Sosnowcu nie zadowala, a dwa zwycięstwa w sześciu seriach gier sprawiają, że każdy punkt może okazać się przydatny przy podziale ligi. W zeszłym sezonie we Wrocławiu góra był AZS, który wygrał 3:0. W rewanżu wygrał zespół Czarnych 2:0, po bramkach w końcówce spotkania. Reasumując, forma zespołów w tych rozgrywkach przypomina istną sinusoidę. W tym spotkaniu wszystko jest możliwe, my jednak stawiamy na zwycięstwo Dereń i spółki.


Typ redakcji: 2:1


AZS PWSZ Wałbrzych vs KKP Bydgoszcz


W Wałbrzychu dojdzie do meczu miejscowego AZS PWSZ z ekipą KKP Bydgoszcz. Na papierze sporymi faworytkami będą miejscowe, ale Bydgoszcz, opromieniona uratowanym w ostatnich sekundach meczu remisem ze Sztormem na pewno będzie ambitnie walczyć o jakiekolwiek punkty. Problemem może jednak być fakt, że dla zespołu KKP to trzecie ligowe spotkanie w przeciągu tygodnia – w zeszły weekend wspomniany remis z Gdańskiem, z kolei w środku tygodnia starcie z Medykiem Konin, rozegrane awansem z 9.kolejki. Taka dawka meczów może dać się piłkarkom we znaki, ale na pewno one nie odpuszczą i postawią wałbrzyszankom swoje warunki. AZS PWSZ jednak, podrażniony wysoką porażką w Łęcznej, będzie chciał szybko odkupić zaufanie kibiców i odnieść kolejne zwycięstwo. Smaczkiem może być pojedynek golkiperek: reprezentacyjnego numer jeden, Antończyk, kontra podstawowej bramkarki kadry akademickiej podczas tegorocznego mundialu, czyli Palińskiej. Wałbrzych musi sobie poradzić w sobotni poranek bez Edyty Botor, która przebywa z kadrą u17 na turnieju eliminacyjnym, a pod znakiem zapytania stoi występ Mesjasz, która doznała urazu tydzień temu. Trener Gryka dysponuje jednak dosyć szeroką kadrą i na pewno znajdzie jakieś zastępstwo. Naszym zdaniem KKP powalczy, ale na wywalczenie choćby punktu może to nie starczyć. Kluczowa będzie dyspozycja fizyczna przyjezdnych i jak zniosą trudy trzeciego meczu w ciągu siedmiu dni.


Typ redakcji: 3:1

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)