Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Eliminacyjne ostatki Polaków - sytuacja w defensywie. Kto zagra na prawej obronie?

Eliminacyjne ostatki Polaków - sytuacja w defensywie. Kto zagra na prawej obronie?

Piłka nożna | 02 paździenika 2015 13:57 | Paweł Przybyła
Największą zagadką najbliższego zgrupowania jest pozycja prawego obrońcy
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Największą zagadką najbliższego zgrupowania jest pozycja prawego obrońcy

Do trzech klubów Ekstraklasy dotarły dzisiaj powołania Adama Nawałki, na zbliżające się mecze reprezentacji Polski ze Szkocją i Irlandią. Selekcjoner nie zaskoczył i powołał praktycznie tych samych piłkarzy, co na mecze z Niemcami i Gibraltarem. U Nawałki liczy się powtarzalność; zarówno jeżeli chodzi o grę, jak i o powołania.


Piłkarze pod okiem 34-krotnego reprezentanta naszego kraju wypracowali sobie schematy, dzięki którym ich gra zaczyna nam się podobać. W schematach porusza się także Adam Nawałka, który zebrał już grupę ludzi, do których dokooptowuje tylko jednostki. W jego powołaniach na próżno szukać wymiany kilku piłkarzy i powołania kilku nowych; zmiany są kosmetyczne, co pozwoliło na scementowanie się tego monolitu, który dziś stawia czoła najlepszym drużynom w Europie.


Polska bramkarzami stoi – to jest niepodważalny fakt. Jakkolwiek nie spisywaliby się piłkarze wszystkich innych formacji, to w bramce zawsze selekcjoner ma pozytywny ból głowy, bo w formie jest co najmniej dwóch goalkeeperów. Powołani na Szkocję i Irlandię zostali ci sami bramkarze, którzy byli w kadrze na mecz z Niemcami: Boruc, Fabiański, Szczęsny i Tytoń. Mimo kosmicznej rywalizacji, której zazdroszczą nam chyba wszystkie reprezentacje świata, wybór Nawałki będzie prosty i między słupkami postawi na Łukasza Fabiańskiego.


„Fabian” bronił we wszystkich 7 ligowych spotkaniach swojego Swansea w Premier League i zbierał dobre noty. Dwa razy zachował czyste konto, a 8 razy wyciągał piłkę z siatki. Jego z 9 punktami na kocie plasuje się na 12 pozycji w tabeli i startu w lidze nie może uznać za katastrofę, a raczej za mały sukces, bo Swansea na inaugruację zremisowało z Chelsea Londyn, a dwie kolejki później wygrało z Manchesterem United.
Podobnie silną pozycję w zespole ma Artur Boruc, który także zagrał we wszystkich meczach swojego Bournemounth. Jego drużyna w tabeli ma dwa punkty mniej niż ekipa Fabiańskiego i w kontekście walki o utrzymanie także nie jest na straconej pozycji. Boruc na kadrę przyjeżdża jednak czysto formalnie; najlepszy bramkarz Euro 2008 nie należy do grona ulubieńców selekcjonera Nawałki i szansę na jego występ w najbliższych meczach reprezentacji są bardzo niewielkie.


W nieco gorszej formie są Przemysław Tytoń i Wojciech Szczęsny przed sezonem zmienili otoczenia i mimo, że obaj są podstawowymi piłkarzami swoich drużyn, tylko ten drugi robi furorę w swoim klubie. Konkluzją konfliktu na linii Szczęsny-Wenger było wypożyczenie tego pierwszego do AS Romy. Wojtek na takim obrocie spraw skorzystał i do zespołu wszedł jako jedna z jego największych gwiazd. Swoją przedsezonową formę z meczu z Barceloną potwierdził w meczach ligowych, jednak zachwyt nad jego osobą został ostatnio zaburzony, przez jego katastrofalny występ w Lidze Mistrzów. Po powrocie na boisko po lekkiej kontuzji, której nabawił się w poprzednim meczu LM w starciu z Barceloną, zawalił mecz i w dużym stopniu przyczynił się do sensacyjnej porażki Romy w meczu z Bate Borysów.


Niezbyt wesoło jest także w ekipie VFB Stuttgart, którego bramki strzeże od lipca Przemysław Tytoń. Polak tylko dzięki kontuzji innego nowego bramkarza, Mitcha Langeraka, wskoczył do pierwszej jedenastki Stuttgartu i swoją formę dostosował się do tej, jaką prezentuje cała drużyna. VFB w tabeli Bundesligi jest 17 i w 7 meczach zdobyło tylko 3 punkty. Obecny Tytoń, to cień piłkarza, który ratował nas w meczu z Grecją na Euro. Ma on jednak olbrzymi potencjał i mimo, że nie jest zawodnikiem najmłodszym, dla bramkarza najlepszy okres może dopiero przyjść. Na to w jego przypadku liczymy.


Za Fabiańskim przemawia dodatkowo to, że bronił wcześniej. Zapewne złapał już chemię z obrońcami i na tym będzie teraz bazował trener Nawałka. Obrońcami, którzy najprawdopodobniej wyjdą w trochę innym zestawieniu niż 4 września w Frankfurcie. Jedynym pewniakiem w zestawieniu obrony jest Kamil Glik, od którego zaczyna się budowanie jedenastki. Kapitan Torino zagrał w tym sezonie we wszystkich meczach swojej drużyny i na kadrę po raz kolejny przyjedzie z bardzo silną pozycją. Obok niego z Niemcami grał Łukasz Szukała, który na 90% w meczu ze Szkotami usiądzie na ławce. Przed tym sezonem przeniósł się z Arabii do Turcji i dotychczas zagrał tylko jeden mecz. Doskonale za to wczoraj w meczu Legii z Napoli zagrał Michał Pazdan. Selekcjoner oglądał ten mecz z trybun i były defensor Jagielloni ma olbrzymie szanse na wskoczenie do pierwszej jedenastki. Jego dodatkowym atutem jest fakt, że grał już w meczu o punkty w reprezentacji i w meczu z Gruzją na Stadionie Narodowym spisał się na medal.


Reprezentacja przez bardzo długi okres czasu, największy problem miała na lewej stronie defensywy, gdzie ani Boenisch, ani Wawrzyniak nie spisywali się na tyle dobrze, by zaspokoić oczekiwania kibiców i trenera. Prawa obrona była natomiast jednym z naszych najsilniejszych punktów, gdzie współpraca pary z BVB - Piszczka i Błaszczykowskiego, dawała naszej ofensywie zdecydowanie najwięcej jakości. Dzisiaj role się odwróciły i w obliczu tego, że Adam Nawałka wpadł na ostatnim zgrupowaniu na genialny pomysł obsadzenia lewej flanki Maciejem Rybusem, który przeciwko mistrzom świata zagrał fenomenalne spotkanie, większe problemy mamy na prawej stronie obrony. Łukasz Piszczek zawsze prezentował się bardzo solidnie, ale z jego dobrymi występami w kadrze w parze szło regularne granie w Borussii Dortmund. Dzisiaj, Piszczka wygryzł młodziutki Ginter i mimo, że wczoraj w meczu LE w Salonikach zagrał 90 minut, nie można powiedzieć by był w rytmie meczowym. Nie pociesza także forma drugiego prawego obrońcy, który na co dzień biega po boiskach Bundesligi – Pawła Olkowskiego (FC. KÖLN), który od początku sezonu grał, ale w ostatnim meczu z Inglostadt usiadł na ławce rezerwowych. W tej sytuacji , do obsadzenia prawej strony defensywy pod uwagę będzie też na pewno brany Artur Jędrzejczyk, lecz on przed przyjazdem na kadrę… także siedział na ławce. Ta pozycja, jest jedną wielką zagadką i chyba sam selekcjoner nie ma jeszcze pomysłu na obsadzenie prawej obrony. Najprawdopodobniej, zagra ten, który wygra rywalizację na treningach podczas zgrupowania, którego początek już w poniedziałek.
 

Paweł Przybyła

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)