Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Dudek: Muszę cały czas udowadniać swoją wartość, dzięki czemu mogę robić postępy.

Dudek: Muszę cały czas udowadniać swoją wartość, dzięki czemu mogę robić postępy.

Piłka nożna | 07 paździenika 2015 14:44 | Krzysztof Mokrzycki
Linda Dudek otwiera tabelę strzelczyń w Ekstralidze
fot. L.Dudek
Linda Dudek otwiera tabelę strzelczyń w Ekstralidze

 Nazwisko zobowiązuje! Mająca australijskie korzenie Linda Dudek w tym sezonie przewodzi strzelczyniom w Ekstralidze kobiet i to pomimo faktu, że gra w zespole GOSiRKi Piaseczno, czyli ekipie, która wedle przedsezonowych typowań ekspertów miała z hukiem spaść z ligi. Aktywna na boisku, jak i poza nim, gdzie również „pędzi przed siebie”. Profesjonalistka w każdym calu, niczym przed laty słynny Jerzy Dudek. Dziś gwiazda Ekstraligi specjalnie dla nas znalazła chwilę, by zamienić parę zdań.




GOSiRKi rozpoczęły ten sezon ekstraligi dużo lepiej, niż sezon temu. Czy to oznacza, że w Piasecznie idzie ku lepszemu?


To prawda. Trudno nie zgodzić się z tezą, że rozpoczęłyśmy obecny sezon lepiej niż rok temu. Idziemy w dobrym kierunku, aczkolwiek nie wolno zapominać, że mamy ogrom pracy do wykonania i każda z nas czuje, że zawsze może być jeszcze lepiej. To bardzo ważna cecha w sporcie wyczynowym, żeby nie zadowalać się małymi sukcesami.


O co powalczy Pani ekipa w tym sezonie?


Naszym celem jest znalezienie się w grupie mistrzowskiej po sezonie zasadniczym, tak, żeby uniknąć walki o utrzymanie w końcowej fazie sezonu.


Jest Pani bez wątpienia najlepszą zawodniczką w zespole. Czy w związku z tym pojawiają się jakieś oferty transferowe?


Bardzo mi miło usłyszeć takie słowa, nie da się ukryć że pojawia się zainteresowanie moją osobą ze strony klubów Polskiej Ekstraligi oraz klubów z zagranicy. Niestety, na dzień dzisiejszy tylko tyle mogę zdradzić, ponieważ obecnie skupiam się tylko na grze w Piasecznie.


Gdyby Pani otrzymała ofertę z innego klubu Ekstraligi, to skorzystałaby Pani z niej?


Biorę pod uwagę każdą ewentualność, ostatnio zgłosił się klub z bardzo egzotycznej ligi, proponując atrakcyjne warunki finansowe. Tak więc niczego nie wykluczam.


Ma Pani za sobą przygodę z reprezentacją Polski. Proszę nam o tym co nieco opowiedzieć.


Nie da się opisać uczucia, jakie towarzyszy podczas reprezentowania swojej ukochanej ojczyzny, kraju z tak piękną historią. Jest to doświadczenie wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. W moim przypadku jest to coś szczególnego, zwłaszcza biorąc pod uwagę moją historię. Urodziłam się w Sydney, w Australii, i tam spędziłam osiemnaście lat swojego życia. Rodzice zawsze dbali o to, żebym pamiętała że jestem Polką. Dzięki nim mówię teraz po polsku, za co jestem im bardzo wdzięczna. Pomimo tego, że były pytania z Australijskiego Związku Piłki Nożnej, nigdy nie miałam wątpliwości dla którego kraju chcę grać. Gra z orzełkiem na piersi jest dla mnie i moich rodziców spełnieniem marzeń.


W kadrze na poprzednie zgrupowanie jednak się Pani nie znalazła. Czuła Pani żal, gdy nie zobaczyła swojego nazwiska na liście powołanych?


Brak powołania na mecz ze Szwecją podziałał na mnie pozytywnie bo zrozumiałam , że muszę cały czas udowadniać swoją wartość, dzięki czemu mogę robić postępy. Wiadomo też, że Szwecja to bardzo trudny rywal, rozumiem, gdy trenera koncepcja czy taktyka polega na tym, by grać defensywnie i w takich okolicznościach nie ma miejsca na więcej ofensywnych zawodniczek.


Jak widzi Pani szanse reprezentacji w eliminacjach mistrzostw Europy?


W zespole drzemie ogromny potencjał. Reprezentacja jest stopniowo odmładzana, i widoczny jest postęp. Trafiłyśmy do silnej grupy, dzięki czemu jest wielka motywacja. Uważam mamy warunki do tego aby awansować na mistrzostwa i pojechać do Holandii.


Kobietom w metryczkę się nie zagląda, ale Pani ma ledwie 23 lata, a można śmiało napisać, że jest jedną z najbardziej doświadczonych piłkarek w klubie. Czy trend stawiania na coraz młodsze piłkarki ma sens?


Zdecydowanie tak, młode zawodniczki powinny już teraz zdobywać doświadczenie, które będzie przynosiło efekty w przyszłości. Dobrym przykładem jest Reprezentacja Australii, która doszła do ćwierćfinału tegorocznych mistrzostw świata ze średnią wieku 23 lata.


Piłka kobieca w Polsce jest w cieniu męskiej odmiany. Dlaczego Pani zdaniem tak się dzieje?


Na całym świecie piłka kobieca jest mniej widowiskowa od męskiej. Widzę ogromny postęp w piłce kobiecej pod względem zainteresowania z zewnątrz, ale również jeśli chodzi o poziom. Kobieca piłka będzie się rozwijała pod warunkiem, że będzie częściej transmitowana w telewizji.


Proszę nam opowiedzieć, jak to właściwie było z Panią; dlaczego akurat piłka?


Mam dwóch starszych braci, w dzieciństwie od samotnej zabawy lalkami wolałam grę w piłkę razem z nimi, po prostu. W dzieciństwie również grałam w tenisa, aczkolwiek w grach zespołowych odnosiłam większe sukcesy.


Czym dla Pani jest futbol?


Pasją. Boisko jest miejscem gdzie czuję się doskonale. Piękno piłki nożnej polega na tym, że może uprawiać ją każdy, bez względu na stan materialny.


Jako młoda zawodniczka, na pewno ma Pani jakieś wzorce. Proszę nam powiedzieć, na kim się Pani wzoruje?


Ciężko jest wybrać jedną idolkę z boiska, ponieważ nie oglądam na co dzień kobiecej piłki nożnej, ze względu na brak transmisji telewizyjnych. Oglądam jedynie Mistrzostwa Świata, gdzie ogromne wrażenie zawsze robiła na mnie Marta z Brazylii. Jeśli chodzi o męskiego Idola to ostatnio jest nim na pewno Robert Lewandowski. W dzieciństwie był nim „gruby” Ronaldo.


Jaka poza boiskiem jest Linda Dudek? Co lubi robić, czym się zajmuje?


Kończę studia na kierunku „Stosunki Międzynarodowe” oraz uczę dzieci języka angielskiego w szkole językowej. Lubię podróżować i odkrywać nowe kraje oraz kultury. W wolnych chwilach gram na gitarze oraz rysuję. Staram się zawsze być uśmiechnięta i uwielbiam żartować. Mam świra na punkcie klasycznego mini coopera, jest to wyjątkowe auto. Mam na tyle szczęścia że posiadam je, jest to niepowtarzalny zabytek ,niestety stoi w domu rodzinnym w Sydney i nie mam możliwości używać go na co dzień.


Wróćmy na chwilkę do Ekstraligi; kto zostanie mistrzem Polski, kto zazna goryczy spadku a kto może być czarnym koniem rozgrywek?


Mistrzem polski zostanie drużyna z największą ilością punktów na koniec sezonu (śmiech). A tak na serio to nie mam pojęcia, piłka jest nieprzewidywalna co pokazuje przypadek polskiej Ekstraklasy męskiej, gdzie Piast jest liderem z 22 punktami przewagi nad mistrzem kraju. Nikomu nie życzę spadku z ligi, więc wolałabym nie odpowiadać na to pytanie. Liczę na to że czarnym koniem zostaniemy My.


Na sam koniec proszę powiedzieć czytelnikom, jakie ma Pani marzenie, zarówno sportowe jak i prywatne?


Sportowym marzeniem jest pierwszy w historii awans Polskiej reprezentacji Kobiecej na mistrzostwa świata, a jeśli chodzi o życie prywatne to marzę o tym, żeby stworzyć kochającą rodzinę i mieć ciekawe życie.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)