Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna 9. kolejka Ekstraligi: akademiczki pójdą za ciosem?

9. kolejka Ekstraligi: akademiczki pójdą za ciosem?

Piłka nożna | 09 paździenika 2015 13:52 | Krzysztof Mokrzycki
W tej kolejce emocji nie braknie
fot. www.lubsport.pl
W tej kolejce emocji nie braknie

 Dziewiąta kolejka kobiecej Ekstraligi rozpoczęła się… W przedostatnią środę, kiedy to KKP przegrał siebie 0:4 z Medykiem. Także w tej serii gier kibice będą mogli zobaczyć w akcji 10 zespołów, które na pewno będą walczyć o każdy centymetr boiska. Generalnie będzie ciekawie.


Pary są bowiem tak skonstruowane, że ciężko wskazać jednoznacznego faworyta. Najciekawszym meczem powinno być starcie w Łęcznej, gdzie miejscowy Górnik zagra z AZS Wrocław. Ponadto obu beniaminków czekają dalekie wyjazdy, a w Sosnowcu szansę na wrócenie na właściwe tory dostaną Czarni. Tylko pytanie, czy ją wykorzystają? W zeszłym tygodniu dobrą formą blysnęły wszystkie zespoły akademickie, które w ten weekend będą mieć szansę na podtrzymanie passy.


Czarni Sosnowiec vs GOSiRKi Piaseczno


Czarne przystępują do spotkania z Piasecznem jako delikatny faworyt, choć wyniki tego nie pokazują. Zespół z Sosnowca w tym roku zawodzi i w zasadzie jedynymi, do których nie można mieć większych pretensji są Kaletka i Operskalska. Przyjezdne z kolei zaskakują na plus. GOSiRKi mają już na swoim koncie 9 punktów, co jest ponad połową tego, co udało im się ugrać sezon temu. Dzięki dobrej postawie zawodniczek, zwłaszcza Lindy Dudek, Piaseczno ma szanse na grę w grupie mistrzowskiej. Żeby jednak tak się stało trzeba wygrywać. Obie jedenastki charakteryzuje to, że lepiej grają na własnych śmieciach, a na wyjazdach generalnie przegrywają. Dlatego lekkimi faworytkami będą miejscowe, choć ambitne zawodniczki gości na pewno będą chciały pokusić się o kolejną niespodziankę i wywiezienie trzech punktów ze Śląska. Z pewnością je na to stać, jeżeli uda im się zatrzymać Kaletkę. Pojedynek między reprezentantką kraju a wspomnianą Lindą Dudek zapowiada się pasjonująco. Która „orlica” zakończy mecz w lepszym nastroju? Naszym zdaniem będzie to zawodniczka Czarnych.


Typ redakcji: 2:1



Górnik Łęczna vs AZS Wrocław


Hit tej kolejki spotkań. Łęczna potrzebuje oczek jak kania dżdżu, bo na ten moment traci do lidera siedem oczek, mając jednak zaległe starcie w zanadrzu. AZS Wrocław przyjeżdża z kolei na Lubelszczyznę w dobrych nastrojach, bo po wygranej w derbowym starciu z Czarnymi. Górnik tydzień temu pauzował, gdyż jego mecz z Medykiem został przełożony, zaś ostatnie starcie ekipa brązowych medalistek z ubiegłego sezonu stoczyła dwa tygodnie temu, kiedy to pokonała u siebie AZS PWSZ aż 5:0. Z jednej strony miejscowym może brakować czucia piłki, ale z drugiej wypoczęte i na świeżości mogą odprawić Wrocław. Górniczki u siebie legitymują się bilansem 2-1-1, zaś AZS na wyjazdach w tym sezonie jeszcze nie przegrał, ale trzeba zaznaczyć, że z dotychczasowych siedmiu meczów aż pięć wrocławianki zagrały na własnym obiekcie. Faworytem na papierze będzie Górnik, ale akademiczki w poprzedniej kolejce pokazały kawał dobrego futbolu i jeśli zagrają na podobnym poziomie w sobotę, to jest szansa na wywiezienie z Łęcznej jakiejkolwiek zdobyczy. W ubiegłym sezonie dwukrotnie górą był Górnik, który najpierw na inaugurację sezonu wygrał we Wrocławiu 2:0, by w rewanżu w rundzie wiosennej zwyciężyć na własnym boisku 3:1. Katem wrocławianek okazała się Anna Żelazko, która we wspomnianych starciach zdobyła łącznie trzy gole. Czy i tym razem pokona doświadczoną Annę Bocian?


Typ redakcji: 2:1



Olimpia Szczecin vs AZS PWSZ Wałbrzych


Do Szczecina przyjeżdża AZS PWSZ Wałbrzych i w meczu z Olimpią to przyjezdne będą faworytkami tego spotkania. Po ubiegłotygodniowym thrillerze przeciwko Bydgoszczy teraz podopieczne Marcina Gryki będą chciały wykonać kolejny krok w drodze do grupy mistrzowskiej Ekstraligi. Na korzyść Olimpii w tym meczu przemawia fakt, że wałbrzyszanki w tygodniu rozgrywały mecz pucharowy, pokonując Rolnika Głogówek. W tym meczu wystąpiło kilka rezerwowych piłkarek, ale także sporo podstawowych i zobaczymy, jak będzie wyglądała drużyna kondycyjnie. Problem innej natury z kolei ma Szczecin. Zawodniczki tej drużyny nie zdobyły w tym sezonie jeszcze nawet oczka i wygląda na to, że czeka je ciężki bój o utrzymanie ligowego bytu. Jedyną zawodniczką, którą można jako tako wyróżnić w zespole gospodyń jest golkiperka Watychowicz, ale ona sama meczu nie wygra. Wałbrzyszanki za to mają kilka zawodniczek w niezłej dyspozycji, przede wszystkim Aleksandrę Bosacką. Znakomita obrończyni w tym sezonie, jak na kapitana przystało, pokazuje klasę i nie boi się wziąć odpowiedzialności na swoje barki. Wydaje się, że akademiczki wrócą do domu z kompletem punktów. W przedsezonowym sparingu górą były przyjezdne, które zwyciężyły 3:1.


Typ redakcji: 1:3



Zagłębie Lubin vs Sztorm Gdańsk


Kolejnego beniaminka czeka mission impassible. Sztorm pojedzie bowiem do jaskini lwa i spróbuje urwać punkty Zagłębiu. Zespół znad morza w tym sezonie lubuje się w remisach i takim rezultatem w Lubinie na pewno nie pogardzi. Zagłębie z kolei, podrażnione ostatnią porażką z AZS PSW, będzie za wszelką cenę chciało pokazać, że to był wypadek przy pracy, a nie oznaka kryzysu. Jedna porażka to jeszcze nie koniec świata, choć sprawiła, że „Miedziowe” straciły fotel lidera rozgrywek. Sztorm z siedmioma punktami plasuje się w dolnej części tabeli, a dodatkowo na wyjazdach w tym sezonie jeszcze nie wygrał. Ale za to potrafił jako jedyny w tym sezonie urwać punkty Medykowi, remisując z nim 0:0. Dzień konia miała wtedy Magda Kołacz i wydaje się, że postawa właśnie bramkarki Sztormu będzie miała kluczowe znaczenie, jeśli przyjezdne chciałyby sprawić sensację. Miejscowe na pewno będą chciały się zrehabilitować za zeszłotygodniową wpadkę, a dodatkowo na ich korzyść przemawia fakt, że w tym sezonie na własnym boisku jeszcze nie straciły choćby oczka. Sztorm na pewno stać na sprawienie niespodzianki, ale czy to się uda zrealizować? Mecz ten da nam odpowiedź na pytanie, czy porażka w Białej Podlaskiej była tylko jednorazowym wypadkiem, czy problem tkwi głębiej. Nam wydaje się, że ta pierwsza opcja jest bliższa prawdy i w tej kolejce Angelika Dąbek i spółka odniosą minimalną, ale jednak wygraną.


Typ redakcji: 1:0



Mitech Żywiec vs AZS PSW Biała Podlaska


Rewelacja ostatnich tygodni, ekipa z Białej Podlaskiej, jedzie na mecz do Mitechu, który w tym sezonie gra w kratkę. Przyjezdne nie straciły bramki od czterech spotkań i w tym okresie zanotowały komplet punktów, co daje im miejsce nie tylko w górnej połówce tabeli, ale przede wszystkim z niewielką stratą do drużyn znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie. Piłkarki z Żywca w tym sezonie jeszcze nie wygrały u siebie choćby jednego spotkania, ale teraz atut własnej murawy powinien im pomóc. Czy jednak to nie za mało, aby odprawić rewelację poprzednich tygodni? Mecz powinien być na styku, a i emocji nie powinno zabraknąć, bo miejscowe ostatnio w Piasecznie pokazały dobrą dyscyplinę taktyczną i być może wróciły na prawidłowe tory i na długo nie zakotwiczą w strefie spadkowej. Dla klubu byłaby to katastrofa, nie tylko sportowa, ale także finansowa. W zeszłym roku dwukrotnie górą były piłkarki z Żywca, które zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, pokonały akademiczki po 2:0. Teraz taki wynik też jest prawdopodobny, choć wydaje nam się, że raczej zbyt wielu goli nie możemy się spodziewać. Na papierze faworytem powinny być miejscowe, z kolei ostatnia dyspozycja Bujalskiej i spółka każe nam sądzić, że przyjezdne pokuszą się o podtrzymanie dobrej passy. Z tego równania wychodzi nam remis.


Typ redakcji: 1:1

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)